Jak zostać organizatorem podpowie Komisarz KMP Stefan Jacek Berwid:

sjberwid@poczta.onet.pl

tel. (22) 664 25 72

kom. 0 601 678 661

Regulamin cyklu

Archiwum, 2010 2011

 

KMP 12/2011 - analiza rozdań

Rozdanie 1; rozdawał N, obie przed partią.

  32
973
AKQJ1094
4
 
KQJ85
A8
76
A1075
1 A7
Q104
853
QJ983
  10964
KJ652
2
K62
 

 

W

N

E

S

3BA1

pas

42

pas

43

pas

pas

pas4

 

 

 

1 tzw. gambling 3BA: pełny longer w kolorze młodszym, co najmniej (i zazwyczaj tylko) siedmiokartowy, brak bocznego asa bądź króla (inaczej: co najwyżej dama z boku)

2 do koloru partnera, tj. z treflami ma on spasować, a z karami zgłosić 4

3 kara

4 cóż, większość graczy S po prostu teraz spasuje, gdyż zapowiedzenie 4 byłoby w dużym stopniu wyprawą w nieznane, chociaż…

albo:

W

N

E

S

3BA1

pas

42

pas

43

pas

pas

44 (!?)

pas

pas

pas

1 tzw. gambling 3BA: pełny longer w kolorze młodszym, co najmniej (i zazwyczaj tylko) siedmiokartowy, brak bocznego asa bądź króla (inaczej: co najwyżej dama z boku)

2 do koloru partnera, tj. z treflami ma on spasować, a z karami zgłosić 4

3 kara

4 zapowiedź ryzykowna, ale to przecież tylko turniej na maksy, niejeden gracz S zgłosi zatem tę zapowiedź, choćby na zasadzie, że skoro przeciwnicy blokują, to mają ku temu powody [inna sprawa, że w rozdaniu tym zablokował jedynie otwierający, jego partner może natomiast mieć dużo silniejszą (niż autentyczna) kartę, tyle że niepasującą do gry własnej].

albo:

W

N

E

S

11

pas

1

1

2

ktr.2

pas

33

3

4

pas

44

pas

pas5

pas

1 tak też można od biedy z tą kartą rozpocząć, zwłaszcza wtedy, gdy otwarcie 3BA ma w systemie pary jakieś inne znaczenie

2 wskazanie stosownej siły i – w zasadzie – możliwości gry w pozostałe kolory

3 naturalne, 5–4+, ale też karta nieminimalna, ze słabszą S powtórzyłby bowiem piki, także tylko z pięciokartem w tym kolorze (partner powinien mieć pikową tolerancję)

4 bardzo dobra piątka (z sześcioma pikami S na pewno pokazałby ten kolor w poprzednim okrążeniu, być może z przeskokiem), propozycja gry w ten kolor na siedmiu atutach

5 z A x N z radością przystaje na propozycję partnera

Jak widać, jeśli otwierający zacznie od blokujących 3BA, najczęściej to jego strona utrzyma się ostatecznie w kontrakcie 4(W). Przeciwko tej grze obrońca N wyjdzie najprawdopodobniej ttD, tak czy owak – byle tylko pierwszy wistujący nie wyszedł w kiera – rozgrywający nie uniknie oddania pięciu lew: trefla, dwóch pików oraz dwóch kierów. Kontrakt zostanie zatem przegrany bez dwóch, za 100.

Tam jednak, gdzie gracz S wykaże się walecznością albo W otworzy na pierwszej ręce 1 – strona WE będzie miała szansę zagrać wspaniałą końcówkę w piki. Kontrakt to podlimitowy – na 21 PC i tylko siedmiu atutach – niemniej dzięki korzystnej dla strony WE konfiguracji trefli i pików (W ma singla treflowego, ale też jedynie dwa atuty) absolutnie z góry, i to z nadróbką. Rozgrywający ma bowiem jedenaście niebitych wziątek: pięć atutowych, pięć treflowych oraz kierową. Podobny los – tj. jedenaście lew (w zasadzie) z góry – spotkałby tu również końcówkę treflową. Natomiast obrona 5 kosztowałaby już stronę NS zbyt wiele, a mianowicie 500 punktów, za bez trzech z kontrą.

W turniejowych protokołach rozdania będą jednak przeważać niezbyt wysokie zapisy po stronie WE, a mianowicie 100, 150 i 170, wyższe – 400 i 450 dla tej strony – też się rzecz jasna w nich pojawią, tyle że dużo rzadziej.

Minimaks teoretyczny: 5(WE), 11 lew; 450 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 11 (WE);

– 8 (NS);

– 6 (NS, WE!);

11 (WE);

BA – 6 (WE).

 

 

Rozdanie 2; rozdawał E, po partii NS.

  K76
98642
Q6
QJ9
 
A54
3
107532
AK74
2 J10982
K105
94
632
  Q3
AQJ7
AKJ8
1085
 

 

W

N

E

S

pas

1BA

pas

21

pas

32

pas

4

pas

pas

pas

 

 

 

1 transfer na kiery

2 nadwyżkowe przyjęcie transferu partnera: czterokartowy fit kierowy oraz – w zasadzie – maksimum otwarcia

3 zachęcające uzgodnienie kierów

To powinien być kontrakt standardowy, to znaczy, iż w rozdaniu tym zdecydowana większość par NS, biorących udział w ostatnim już w tym roku turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski, znajdzie się właśnie w końcowce kierowej, na ogół z ręki E. Przeciwko tej grze obrońca S zaatakuje oczywiście A, a jego partner dołoży w tej lewie czytelną ilościową (odwrotną) tt6. S ściągnie jeszcze A, aby sprawdzić, czy partner nie miał przypadkiem w treflach dubletona: 8 6 albo 10, a następnie będzie mu wolno wyjść we wszystko, byle nie w blotkę pikową, spod asa. Weźmie wówczas – wcześniej czy później – swojego A, zatem rozgrywający zostanie ograniczony do zawsze mu należnych dziesięciu wziątek. Gdyby jednak w trzeciej lewie obrońcy S przyszło do głowy zagrać na szansik blotką pik, to ze swoją wziątką na A musiałby się już pożegnać. Rozgrywający wziąłby bowiem tę lewę ppD w ręce, następnie zaś na wszedłby na stół D, zaimpasował kiery damą w ręce, wrócił do dziadka D, ponowił impas kierowy – waletem w ręce, ściągnął A i na kara pozbyłby się ze stołu obu pozostałych tam jeszcze pików. Wziąłby wówczas bezcenne jedenaście lew i zapisał po swojej stronie protokołu bliskie maksa 650 dla NS.

Protokoły rozdania zdominują jednak zdecydowanie zapisy niższe, a mianowicie te w wysokości tylko 620 dla NS. Na linii NS można też wziąć dosyć łatwo dziesięć lew w bez atu, końcówki bezatutowe będą jednak grane co najwyżej sporadycznie. Będzie to wynikało również z faktu, że po superakceptujących transfer partnera 3 e-E-a 3BA jego partnera nie byłyby propozycją zagrania tego kontraktu, tylko forsującym wskazaniem karty bez krótkości w kontekście ewentualnej licytacji szlemikowej.

Minimaks teoretyczny: 4BA(NS), 10 lew; 630 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 8 (E!);

– 8 (NS);

– 10 (NS);

– 7 (WE);

BA10 (NS).

 

 

Rozdanie 3; rozdawał S, po partii WE.

  A10
Q86
KQ86
10864
 
75432
105
105
J753
3 KQ
KJ972
A432
Q2
  J986
A43
J97
AK9
 

 

W

N

E

S

1

pas

2BA2

pas

pas3

pas

 

 

 

1 inwit: 11–12 PC w składzie zrównoważonym bez starszej czwórki i wartej pokazania młodszej piątki

2 jest jednak jeden nadwyżki, w tym jednak wypadku – kiedy kontrakt bezatutowy bezie grany z rękami zrównoważonymi, bez longera roboczego – topy (asy i króle) nie są superwartościami, dużo wartościowsze byłyby niskie honory i wysokie blotki (tzw. gęsta karta).

Na ogół licytacja wygaśnie w tym rozdaniu właśnie w 2BA(W), niektóre duety tej linii wrzucą jednak 3BA. Przeciwko bezatutowej grze e-W-a obrońca N zaatakuje czwartym najlepszym kierem – siódemką. Rozgrywający puści pierwszą lewę do ręki i weźmie ją tam D, następnie zaś zagra blotkę karo do dziadkowego waleta i powtórzy stamtąd blotką tego koloru – do damy w ręce. Powiedzmy, że N zabije asem trzecią rundę kar i ponowi K. W przepuści, kontynuację W weźmie w dziadku asem, po czym będzie mógł bezpiecznie odegrać swoje osiem wziątek. Powiedzmy jednak, że rozpocznie od ściągnięcia A K, od N spadnie wówczas D. Jeśli teraz rozgrywający przejdzie do ręki A i ściągnie fortę karową, będzie miał pewne osiem lew, ale też tylko osiem. Gdyby jednak po A K zagrał po raz trzeci w ten kolor, wziątkę tę zdobyłby W broniący S – kierów już nieposiadający. Gracz ten wyszedłby następnie w pika, którego W pobiłby asem w ręce i odegrał dobrą 10. Wziąłby wówczas cenne dziewięć lew, warte 150 punktów. Oczywiście rozgrywający powinien pójść na nadróbkę, z dotychczasowej gry będzie bowiem wiedział, że N miał pięć kierów i cztery kara, zatem najbardziej prawdopodobny układ jego ręki to 2–5–4–2, a nie 1–5–4–3 – z ttD W x, kiedy to N dostałby się do ręki W i odebrał dwie kierowe forty. Ale nawet wówczas rozgrywający niczym by nie ryzykował, i tak miałby bowiem niezagrożone swoje (osiem wziątek), jako że obrońcy odebraliby tylko karo, trefla oraz trzy kiery. W nie wykorzystałby tylko wtedy wyrobionego właśnie trefla (albo forty karowej).

Tak, na linii NS można w tym rozdaniu wygrać kontrakt firmowy zawsze, bez względu na poczynania broniących. Najpopularniejszym wpisem w turniejowe protokoły tego rozdania będzie jednak 150 dla NS, chociaż te wyższe – 400 dla tej strony – na pewno też się w nich pojawią, i to może wcale nie tak rzadko.

Minimaks teoretyczny: 3BA(NS), 9 lew; 400 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 9 (W!);

– 9 (W!);

– 7 (NS);

– 8 (W!);

BA9 (NS).

 

Rozdanie 4; rozdawał W, obie po partii.

  764
K6
KQJ97
543
 
J8
109872
A543
J2
4 A102
AJ543
82
AKQ
  KQ953
Q
106
109876
 

 

W

N

E

S

pas

pas

1

pas1

32

pas

4

pas

pas

pas

 

 

1 karta za słaba na wejście 1, szczególnie po partii

2 zasadniczo zapowiedź blokująca, także po uprzednim pasie, w założeniach popartyjnych przyrzeka jednak pewne wartości honorowe

W ten czy inny sposób każdy duet WE, uczestniczący w grudniowym turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski 2011, powinien w rozdaniu tym osiągnąć dograną w kiery. Także w rozgrywce/obronie nie należy spodziewać się niczego zaskakującego: E zaatakuje K i rozgrywający łatwo zrobi swoją grę z nadróbką. Zabije bowiem K asem, ściągnie A i zagra A K D, aby czym prędzej pozbyć się ze stołu znajdującego się tam jeszcze pika. Odda zatem tylko wziątkę atutową i karo.

Jak widać w zasadzie jedynym zapisem w turniejowym protokole tego rozdania winno zatem być 650 dla WE. Ale w tak ogromnym turnieju rzecz jasna…

Minimaks teoretyczny: 5(WE), 11 lew; 650 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 6 (NS, WE!);

– 7 (WE);

11 (WE);

– 7 (N!);

BA – 9 (WE).

 

Rozdanie 5; rozdawał N, po partii NS.

  KQ8
KJ9872
A103
9
 
==
63
J7652
AQ7643
5 A9752
Q10
KQ4
KJ8
  J10643
A54
98
1052
 

 

W

N

E

S

1

1

pas

pas

2

pas

pas

2BA1

pas

3

3

42

pas

pas

pas

1 wskazanie kolorów młodszych

2 układ 6–5 przemawia za tym, aby przepchnąć się na 4, zwłaszcza że założenia są dla strony WE korzystne

I tak gracz W łatwo by te swoje 3 zrealizował, może nawet z nadróbką. Istnieje wprawdzie wist kładący – blotka pikowa spod asa (!?) – po takim wstępie S mógłby bowiem przebić dwa piki (do zagrania na drugą przebitkę N zostałby dopuszczony treflem, jego partner musiałby więc wyjść spod asa w tym kolorze!), a dopiero po ich dokonaniu otworzyłby kara. Po takiej – i tylko takiej! – obronie gracze WE wzięliby dwie przebitki pikowe (koniecznie przed ściągnięciem asa tego koloru!), trefla, A i karo, co doprowadziłoby do położenia gry 3(W) bez jednej. Już jednak pierwszy wist A pozwoliłby rozgrywającemu na zrobienie gry – wprawdzie S nadal mógłby przebić dwa piki, broniący nie wzięliby już jednak lewy karowej (przegrywające karo z ręki rozgrywający wyrzuciłby na wyrobionego mu w dziadku pika). Z powyższych powodów w rozdaniu bezwzględnie wychodzą 3(E)!

W rzeczywistości jednak przeciwko 3(W) obrońca W zaatakuje najprawdopodobniej K – i po takim wstępie rozgrywający będzie już mógł zrobić nielicytowaną końcówkę. Wystarczy, że zabije K asem w ręce, a następnie ściągnie A K z góry – i jedynymi jego przegrywającymi będą A, trefl oraz karo.

Gwoli pełnej ścisłości, gdyby gracz W spasował w drugim okrążeniu na 1, kontrakt ten mógłby zostać położony aż bez trzech, choć tak wysoko jedynie po pierwszym wiście kierowym – i zagraniu przez obrońców jeszcze dwa razy w ten kolor (!). Wróćmy jednak do rzeczywistości. Po ożywiających licytację 2 otwierającego gracz S dostanie szansę, aby pokazać swój układ dwukolorowy na młodszych (w pierwszym okrążeniu trudno byłoby mu zalicytować 2, tym bardziej że byłaby to najprawdopodobniej zapowiedź według konwencji Druryego), potem zaś – po 3 e-E-a – na pewno przepchnie się na 4. Przecież układ 6–5 to potęga, poza tym jego strona jest w tym rozdaniu przed partią. I najprawdopodobniej wygra tą zapowiedzią licytację, a później łatwo te swoje 4tt zrealizuje. Być może nawet z nadróbką – gdy W zaatakuje przeciwko tej grze K (bądź w atu, bądź blotką karo!?).

W rozdaniu tym należy się zatem spodziewać przede wszystkim niewysokich zapisów po obu stronach: 140 oraz 170 dla NS, a także 130 i 150 dla WE. A jeżeli po 4 S przeciwnicy pójdą na 4, zostaną już skontrowani i położeni, choć prawie na pewno tylko bez jednej, za 200.

Minimaks teoretyczny: 4(WE), 10 lew albo 4(WE), 10 lew; 130 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

10 (WE);

10 (WE);

– 9 (E!);

– 8 (NS);

BA – 6 (NS, WE!).

 

Rozdanie 6; rozdawał E, po partii WE.

  J8
10962
J985
1095
 
A1075
743
AK42
87
6 32
KQJ85
Q6
KJ43
  KQ964
A
1073
AQ62
 

 

W

N

E

S

1

1

ktr.1

pas

2

ktr.2

rktr.3

2

pas

pas

ktr.4

pas

pas

pas

1 kontra negatywna, alternatywą jest zalicytowanie koloru przeciwnika 2 – jako co najmniej inwitu do końcówki z fitem kierowym – S ma jednak słaby fit i zrównoważony układ, może zatem z powodzeniem rozpocząć właśnie w ten sposób

2 nadwyżkowa kontra wywoławcza

3 silna karta, wezwanie do kontrowania przeciwników

4 kontra mocno propozycyjna

albo:

W

N

E

S

1

1

21

pas

3

pas

pas

pas

 

 

1 co najmniej inwit z fitem kierowym

Przeciwko kierowej grze N obrońca E wyjdzie najprawdopodobniej K (optymalny byłby wist pikową blotką albo A, a potem pikową blotką; wówczas rozgrywający bezwarunkowo wziąłby co najwyżej osiem lew). Rozgrywający zabije na stole asem, zagra trzy razy w kara i wyrzuci z ręki pika, a potem najprawdopodobniej wyjdzie ze stołu trefla (aby na pewno wziąć lew dziewięć, musiałby zagrać stamtąd w kiera i dołożyć z ręki… blotkę!?). Powiedzmy, że obrońca W podstawi się 9, N wstawi z ręki W, a E zabije go D. Zawodnik ten będzie teraz kontynuował małym pikiem, przedtem wolno mu nawet będzie ściągnąć A; w każdym razie po starannej obronie rozgrywający zdobędzie już tylko osiem wziątek. Jego ewentualny kontrakt 3 zostanie zatem położony bez jednej.

W dużo lepszej sytuacji znajdą się zatem te duety WE, u których otwierający nie będzie się natychmiast afiszował ze swoim pełnym fitem kierowym, tylko w pierwszym okrążeniu – po wejściu e-E-a 1 – zadowoli się zgłoszeniem negatywnej kontry. Gracz E będzie wówczas w zasadzie musiał odlicytować się do końca, czyli nadwyżkowo skontrować rebid 2 otwierającego, a to w wielu wypadkach skończy się kontraktem 2(E) z kontrą. Przeciwko tej grze S wyjdzie w kiera – do skrótu. Powiedzmy nawet, że N wstawi na trzeciej ręce W – E zabije go singlowym A w ręce, a następnie zagra pika do dziadkowej ósemki i wyjdzie stamtąd 10. N położy W, a rozgrywający wstawi z ręki D, następnie zaś ściągnie A i odejdzie treflem. Obrońca N weźmie tę lewę K i zagra pika, a jego partner lewę tę przepuści; padnie więc ona łupem W w dziadku. Rozgrywający zagra stamtąd w karo – załóżmy, że S weźmie tę lewę K i powtórzy kierem – do skrótu ręki E. Rozgrywający zagra teraz stamtąd dobrą 6 – S przebije ją 10, ściągnie A i zagra po raz trzeci w kiery; lewę tę E będzie mógł co najwyżej przebić ostatnim atutem ręki. Ostatnie dwie wziątki zdobędzie wówczas obrońca N – na D oraz K. Po ciężkim boju bez jednej!

Jak widać, rozdanie to jest bardzo niebezpieczne dla posiadającej w nim wyraźną przewagę honorową (23 PC:17 PC) strony WE. Po pierwsze bowiem, może ona łatwo przelicytować kartę do 3, a te już zostaną prawie zawsze przegrane bez jednej. Kiedy zaś dojdzie do kontraktu 2(E) z kontrą, obrońcy nie będą sobie mogli pozwolić na ani chwilę rozluźnienia – granica pomiędzy bez jednej a swoim jest bowiem w tym rozdaniu niezwykle cienka.

Należy się w im zatem spodziewać zarówno niewysokich wpisów po stronie WE: 100 i 140, jak i podobnych po stronie przeciwnej: 100 i 110, ale też – od czasu do czasu – 470 tamże, za 2(E) z kontrą swoje.

Minimaks teoretyczny: 2(NS) z kontrą, 7 lew; 100 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 7 (N!);

– 6 (WE);

8 (WE);

7 (NS);

BA – 6 (N!).

 

 

Rozdanie 7; rozdawał S, obie po partii.

  J75
AQ109
K3
9642
 
K10962
KJ52
96
85
7 AQ84
43
J854
1073
  3
876
AQ1072
AKQJ
 

 

W

N

E

S

1

1

ktr.1

32

ktr.3

pas

44

pas

45

pas

pas6

pas

 

1 kontra sputnik, przyrzeka kiery, we Wspólnym Języku może to jednak być też przygotowywanie forsingu na własnym kolorze

2 blokujące, choć rzecz jasna pewne wartości honorowe w karcie przyrzekają

3 nadwyżka, kontra wywoławcza, ale brak 4+, wiele par gra, że – przynajmniej w pierwszym czytaniu – jest to stricte wywiad bezatutowy

4 naturalne, brak zatrzymania w pikach

5 trzy kiery, propozycja końcówki w ten kolor na siedmiu atutach, alternatywą jest podniesienie do 5 (jest pełne wyłączenie w pikach, co wzmacnia wartość rąk NS)

Na linii NS znajduje się 26 miltonów, większość par ją okupujących na pewno zatem osiągnie dograną. Podstawowe dla nich pod tym względem to uniknąć 3BA, co jednak po mocno pikowej licytacji przeciwników nie powinno być trudne. Jedyny kolor uzgodniony strony NS to trefle, należałoby się zatem spodziewać, że najpopularniejszą końcówką będzie 5tt właśnie. Bardzo apetycznie wyglądają tu też jednak 4 – wprawdzie tylko na siedmiu atutach, ale można powiedzieć – wzorcowych. W ma silny czterokart, a jego partner, przy krótkości pikowej, trzy blotki kierowe. Przebitki w krótszej ręce będą zatem dokonywane niskimi atutami, co w tego typu sytuacjach prawie zawsze jest dla strony rozgrywającej korzystne.

Przeciwko 4(E) obrońcy zaatakują najprawdopodobniej dwa razy w piki. Rozgrywający przebije w ręce, wejdzie na stół K, przebije w ręce jeszcze jednego pika, zrobi impas D na stole, zgra A, po czym będzie grał dobre trefle. S w którymś momencie przebije W, ściągnie też króla atu, pozostałe wziątki będą już jednak należały do rozgrywającego. Głębsza analiza wykazuje, że w widne karty rozgrywający mógłby nawet wziąć lew dwanaście. Musiałby jednak zaimpasować obrońcy S króla z waletem atu, a jego partnerowi – W, a przy tym precyzyjnie wytempować grę. W końcówce pozostałe w ręce S K W zostałyby bezwzględnie wyparadowane.

Dzięki trzem udającym się impasom w kolorach czerwonych można by też w tym rozdaniu wygrać szlemika w oba młodsze kolory. Ściśle mówiąc, przy grze w trefle można by nawet jednego z tych impasów uniknąć.

W protokołach rozdania najcząstsze powinny być zapisy 620 (za 4 swoje, ale też 5tt jedna lepiej – grając w trefle, można bowiem będzie wziąć jedenastą lewę w zupełnie normalny sposób, tj. zaimpasować podwójnie kiery, a kara wyrobić przebitką w ręce W, najlepiej po uprzednim dwukrotnym zaatutowaniu). Znajdą się tam jednak i inne: 600 i 650 dla WE, ale też 100, a może i więcej dla NS – za wpadki strony przeciwnej na niewłaściwe lub zbyt trudne do zrealizowania gry.

Minimaks teoretyczny: 6(NS), 12 lew; 1430 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze S poszczególne miana:

– 12 (NS);

– 12 (NS);

12 (NS);

– 7 (NS);

BA – 8 (NS).

 

Rozdanie 8; rozdawał W, obie przed partią.

  J10654
107
QJ9
AK8
 
932
A982
K85
J62
8 AQ87
K65
743
743
  K
QJ43
A1062
Q1095
 

 

W

N

E

S

pas

pas1 (!)

pas

1

pas

1

pas

1BA2

pas

23

pas

24

pas

25

pas

2BA6

pas

pas

pas

 

1 nie najładniejsze 11 PC i marniutkie piki

2 singiel pik dozwolony, zwłaszcza honor

3 PRO, także po uprzednim pasie

4 minimum rebidu, brak trzech pików

5 10–11 PC z pięcioma pikami

6 ze względu na tylko singla w pikach

Oczywiście W nie powinien otwierać na pierwszej ręce licytacji, a wówczas jego para na pewno uniknie beznadziejnej końcówki. Najczęściej skończy się wtedy na kontrakcie 2BA(E), przeciwko któremu S wyjdzie blotką kierową – czwartą najlepszą 2. Rozgrywający dołoży wówczas ze stołu 7 i N będzie musiał postawić na trzeciej ręce króla. Prawy obrońca powtórzy 6, E dołoży z ręki 4, a S – powiedzmy – lewę tę przepuści. Po utrzymaniu się na stole 10 rozgrywający zagra stamtąd D na impas – i mimo że manewr ten się nie powiedzie, obrońcy będą mogli odebrać jeszcze tylko A oraz A D. E zrobi zatem swoje, zdobędzie bowiem trzy wziątki karowe, kierową oraz cztery treflowe. A kiedy po odebraniu A S nie zagra w piki, gra zostanie już zrealizowana z cenną nadróbką.

Kontrakt 2BA(E) zostałby położony po wiście 9/8 (!) bądź po ataku pikowym – przepuszczonym przez N albo zabitym przezeń A i powtórzeniu blotką pikową. Po wiście zaś 9/8 N pobiłby dziadkową 10 królem (i powtórzył kierem) albo – gdyby ze stołu została zagrana 7 – lewę tę by przepuścił. Po takim wstępie broniący mogliby odebrać sześć lew: albo trzy kiery, karo i dwa piki, albo (po ataku pikowym) trzy piki, dwa kiery i karo.

Najpopularniejszymi zapisami w protokołach rozdania winny jednak być 120 dla NS oraz 110 dla tej strony, wychodząjej bowiem bezproblemowo zarówno 3, jak i 3.

Minimaks teoretyczny: 3(NS), 9 lew albo 3(NS), 9 lew albo 2(W!), 8 lew; 110 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

9 (NS);

9 (NS);

8 (N!);

– 7 (NS);

BA – 7 (NS).

 

Rozdanie 9; rozdawał N, po partii WE.

  10954
K932
952
K3
 
76
A10
AK43
AJ642
9 AJ32
75
Q876
Q97
  KQ8
QJ864
J10
1085
 

 

W

N

E

S

pas

pas

pas

1BA

pas

2

pas

2

pas

2BA

pas

3BA

pas

pas

pas

albo:

W

N

E

S

pas

pas

pas

1

pas

1

pas

21

pas

32

pas

3BA

pas

pas

pas

1 we Wspólnym Języku 15+ PC, forsing na jedno okrążenie

2 fit treflowy, we Wspólnym Języku na pewno mniej niż 10 PC

albo:

W

N

E

S

pas

pas

11

22

2

ktr.3

pas

3BA4 (!?)

pas

pas

pas

1 trzecia ręka!

2 słabe trefle, ale aż 16 PC i układ 5–4

3 „coś” w karcie

4 może jedno zatrzymanie w kierach wystarczy?

albo:

W

N

E

S

pas

pas

11

22

2

ktr.3

pas

34

pas

45

pas

pas

pas

 

 

1 trzecia ręka!

2 słabe trefle, ale aż 16 PC i układ 5–4

3 „coś” w karcie

4 słabe trefle, więc chyba jedno zatrzymanie w kierach nie wystarczy?!

5 żadnej pomocy w kierach (z półzatrzymaniem, np. W x x, N miałby szansę zalicytować teraz 3)

Jeśli E na trzeciej ręce spasuje, a S zacznie od 1BA, to później – przeciwko ostatecznym 3BA(S) – obrońca W może łatwo zawistować nie w kiera, tylko w pika (maksy, szkoda zatem stracić na wiście lewę, a po kierowym bardzo często się tak stanie. S zabije wówczas pierwszą lewę A na stole, zrobi nieudany impas W w ręce i wygra swój kontrakt z nadróbką.

Kiedy natomiast S otworzy na czwartej ręce 1, to N odpowie 1, potem zatem – przeciwko ostatecznym 3BA(S) – W wyjdzie już na pewno w kiera (po licytacji, jaka miała miejsce, pik byłby zbyt pasywny, nawet w turnieju na maksy, z drugiej strony może jednak w tym rozdaniu chodzić o to, aby właśnie wyjść pasywnie i nie nawinąć się z lewą – rzadko jednak tak będzie, jako że przeciwnicy zgłosili, że mają przyzwoitego longera roboczego w treflach). Dzięki temu położy bezwarunkowo grę, wcześniej czy później broniący wezmą bowiem K oraz cztery kiery.

Tak też skończy się to rozdanie, gdy E zgłosi na trzeciej ręce dosyć racjonalne otwarcie 1 – na wist, znajduje się przecież w korzystnych założeniach. Chyba że… chyba że kierowa licytacja przeciwników (W powie co najwyżej 2) przekona gracza S, że jedno tylko zatrzymanie w tym kolorze to za mało do zrealizowanie kontraktu firmowego. Tym bardziej że jego trefle są dosyć słabe, w związku z tym jest mało prawdopodobne, aby po ataku kierowym było do odegrania szybkich dziewięć wziątek. Skończy się wtedy na kontrakcie 4(S) – dużo mniej ambitnym niż 3BA, w przeciwieństwie do tego ostatniego mającym za to tę niekwestionowaną zaletę, że dziesięć lew jest nań niczym nie zagrożone. A plus 130 to zawsze był, jest i będzie lepszy zapis aniżeli minus 100.

Najpopularniejszym zapisem w tym rozdaniu będą zatem 630 i 130 dla WE oraz 100 dla NS.

Minimaks teoretyczny: 4(WE), 10 lew albo 4(WE), 10 lew; 130 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

10 (WE);

10 (WE);

– 7 (NS);

– 7 (WE);

BA – 8 (WE).

 

Rozdanie 10; rozdawał E, obie po partii.

  Q109732
K1062
Q
72
 
854
85
K1095
J1093
10 K6
AQ4
AJ7642
K5
  AJ
J973
83
AQ864
 

 

W

N

E

S

1

pas1

32

pas

pas

pas3

1 karta zbyt słaba i z tego powodu niebezpieczna – na wejście do licytacji na szczeblu dwóch po partii

2 blokujące

3 nadal podjęcie jakiejkolwiek akcji byłoby posunięciem bardzo niebezpiecznym, szczególnie że E ma tylko układ 4–2 w kolorach starszych

albo:

W

N

E

S

1

pas1

2

pas

2BA

pas

3

pas

pas

pas

1 karta zbyt słaba i z tego powodu niebezpieczna – na wejście do licytacji na szczeblu dwóch po partii

Najczęściej potoczy się to właśnie na jeden z powyższych sposobów, zatem strona NS – mająca pawie tyle samo punktów co przeciwnicy oraz po osiem kart w każdym z kolorów starszych – w ogóle nie zabierze głosu w licytacji. Straci jednak na tym stosunkowo niewiele – wprawdzie wychodzą jej tak 3, jak i 3, ale rozdanie w zasadzie należy do przeciwników, to oni są w nim bowiem w stanie wygrać najwyższy kontrakt, czyli 4 z naturalnej ręki N. Powiedzmy bowiem, że przeciwko tej grze E wyjdzie bezpiecznie w atu. Rozgrywający zabije pierwszą lewę A w ręce, następnie zaś wejdzie na stół K i zagra stamtąd w trefle. Niezależnie od tego, w jaki dokładnie sposób to uczyni, E dostanie się do ręki D albo A i pozostanie mu jeszcze tylko jedno względnie bezpieczne wyjście – w kiera. Rozgrywający pobije wówczas K obrońcy W asem w ręce i powtórzy stamtąd treflem. E utrzyma się swoim pozostałym honorem w tym kolorze i teraz będzie już musiał czym prędzej ściągnąć A. Gdyby bowiem tego nie uczynił, przeciwnik na dziadkowe trefle wyrzuciłby z ręki oba tamtejsze piki i wygrałby kontrakt z nadróbką.

4(S) położyłby pierwszy wist pikowy.

Najczęstszym wpisem w protokole tego rozdania winno być 130 dla WE.

Minimaks teoretyczny: 4(N!), 10 lew; 130 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 6 (NS);

10 (E!);

– 9 (NS);

– 9 (NS);

BA – 8 (WE).

 

Rozdanie 11; rozdawał S, obie przed partią.

  AQ5
1052
J1094
764
 
K874
76
AQ6
KQ52
11 3
K984
872
AJ983
  J10962
AQJ3
K53
10
 

 

W

N

E

S

11

pas2

2

pas

pas

pas3

 

 

 

1 znów 11 PC, ale też układ 5431 i piki lepiej podwiązane niż w jednym z poprzednich rozdań

2 tylko dubel w kierach, nie można zatem zgłosić wywoławczej kontry (ani żadnej innej zapowiedzi)

3 niewiele się zmieniło, znów bez kierów trudno podjąć walkę, tym bardziej że i w kolorach młodszych S nie ma zbyt atrakcyjnych konfiguracji

I tak wyraźnie honorowo słabsza strona NS (18 PC:22 PC) utrzyma się przy grze, przynajmniej stanie się tak na zdecydowanej większości stołów ostatniego już w tym roku turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski. Ale że także rozkłady są dla niej dosyć korzystne, gra ta zostanie łatwo zrealizowana, bardzo często nawet z nadróbką. Przeciwko 2(E) obrońca S wyjdzie bowiem najprawdopodobniej K (z długością atutową – z długości!, do skrótu!) i będzie tym kolorem kontynuował. Drugą z tych lew rozgrywający przebije, po czym – postąpi najroztropniej, jeśli od razu weźmie się za wyrabianie koloru najbardziej tego wymagającego – kar. Pikowe dojścia do dziadka (choć drugie jest na razie niepewne) zachowa natomiast na okoliczność impasowania kierów. Gdyby nawet S w pierwszej rundzie kar wskoczył damą – i powtórzył treflem, E przebije, puści wkoło W, następnie będzie jednak musiał kontynuować karem. Powiedzmy, że S K przepuści, a dopiero następną lewę tego koloru pobije asem, potem zaś zagra czwarty raz w trefle – teraz już pod podwójny renons (każda inna obrona, tj. zagranie w kolor starszy bądź zabicie asem K w drugiej rundzie tego koloru byłoby posunięciem jeszcze bardziej dla rozgrywającego przychylnym). Trefl będzie musiał zostać przebity w ręce jej przedostatnim atutem (przedtem dziadek pozbędzie się kiera albo nawet dobrego W), następnie zaś rozgrywający zrobi impas D na stole, ściągnie ewentualnie A, po czym zaimpasuje kiery. Obrońca S dostanie więc jeszcze tylko jedną wziątkę – atutową, a w sumie cztery: treflową, dwie karowe oraz pikową. A rozgrywający kontrakt 2 zawodnik E zrealizuje go z nadróbką.

Najwyższym kontraktem, jaki wychodzi na linii przeciwnej, są natomiast 3, a teoretycznym minimaksem rozdania – kontrakt w ten kolor o szczebel wyższy. Tak, 4(WE) z kontrą zostałyby położone tylko bez jednej, za 100, a zatem opłacalnie w stosunku do wychodzących przeciwnikom 3, wartych 140 punktów. Jak już jednak wspomniałem, najczęściej licytacja skończy się w tym rozdaniu już na 2(E), a wyraźnie silniejsi gracze WE w ogóle nie zabiorą w niej głosu.

A najpopularniejszym wpisem w turniejowy protokół tego rozdania będzie właśnie 140 dla NS.

Minimaks teoretyczny: 4(WE) z kontrą, 9 lew; 100 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

9 (WE);

– 7 (NS);

– 7 (NS);

9 (NS);

BA – 7 (WE).

 

Rozdanie 12; rozdawał W, po partii NS.

  KJ108
K63
84
KJ62
 
Q652
8
J1093
Q1075
12 A3
AQJ97
Q7652
4
  974
10542
AK
A983
 

 

W

N

E

S

pas

pas

1

pas

1

pas

2

pas

pas

pas

 

 

I w tym rozdaniu skończy się na ogół niziutko – na ogromnej większości stołów grudniowego turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski 2011 ostatecznym kontraktem staną się w nim bowiem niepozorne 2(N). Powiedzmy, że obrońca E ściągnie A K, a następnie zagra w zalawintalowane przez partnera trefle (bądź piki – o tym wariancie później) – asem, a potem dziewiątką. Rozgrywający przebije w ręce, a następnie zgra A, przebije na stole kiera, wróci do ręki przebitką treflową i przebije w dziadku jeszcze jednego kiera. Od W spadnie wówczas pierwotnie trzeci K, zatem ręka rozgrywającego – poza znajdującą się tam blotką pikową – będzie już dobra. Gdyby zaś K nie spadł, N przebiłby w ręce kolejnego trefla i oddał przeciwnikom kiera. Kontrakt zostałby wówczas wygrany, gdyby posiadacz K (pierwotnie czwartego) miał też K oraz co najmniej cztery trefle. Doszłoby bowiem wtedy do końcówki następującej:

 

W 10 7 4

 

D 6 5 2

 

A 3

D W

 

K 9 8

K

 

Po wzięciu lewy na K E musiałby wyjść spod K i kontrakt zostałby zrealizowany z nadróbką (dziewięć wziątek). Inna sprawa, że przy takim rozkładzie E mógłby dopuścić partnera pierwszą rundą trefli, aby ten wyszedł w pika. Z kolei jednak rozgrywający mógłby wówczas zaekspasować K. Z kolei przy aktualnym rozkładzie kart E mógłby wyjść w trzeciej lewie – w zalawintalowane przez partnera – piki. W związku z tym…

Mimo że w rozdaniu tym łatwo jest wziąć, grając w kara, dziewięć lew poprzez przebicie na stole dwóch kierów, nieznający przecież rozkładu rozgrywający może przecież z powodzeniem zagrać na ekspas K (w trzeciej rundzie koloru, po uprzednim ściągnięciu A i przebiciu na stole blotki tego koloru), co przy niektórych rozkładach kart byłoby posunięciem zwycięskim (tzn. jako jedyne pozwalającym na zdobycie dziewięciu wziątek). Teraz jednak doprowadzi ono do tego, że N weźmie tylko osiem lew, tj. zrobi zaledwie swoje.

Proszę zauważyć, że trzecia opcja wyrabienia kierów – z impasem króla, jest tu dla rozgrywającego zamknięta z powodu braku użytecznego dojścia do dziadka. Przecież dostanie się tam teraz w trzeciej rundzie atutów byłoby typową zamianą skórki za wyprawkę, zabrałoby bowiem jedną przebitkę na stole.

W protokołach tego rozdania winny więc dominować zapisy w wysokości 110 dla WE, ale niższe – tylko 90 dla WE – także będą w nich obecne, i to bynajmniej nie sporadycznie.

Minimaks teoretyczny: 3(WE), 9 lew; 110 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 9 (W!);

9 (WE);

– 7 (NS);

– 8 (NS);

BA – 8 (NS).

 

Rozdanie 13; rozdawał N, obie po partii.

  K65
J943
K753
J8
 
Q1097
KQ107
104
754
13 AJ8432
85
AJ9
KQ
  ==
A62
Q862
A109632
 

 

W

N

E

S

pas

1

21

2

pas

32

pas

43

pas

pas

pas

1 punktów nie za wiele, ale ofensywny układ 6430, wejście do licytacji jest zatem jak najbardziej uzasadnione

2 karta na pewno warta zainwitowania dogranej, a najbardziej opisowy inwit to 3 – zasadniczo pytanie o uzupełnienie w karach

3 w karach dubel, ale czterokartowym fit pikowy, karta warta zatem przyjęcia inwitu partnera, co najmniej warunkowego, patrz niżej

albo:

W

N

E

S

pas

1

21

2

pas

32

pas

33

pas

44

pas

pas

pas

 

 

1 punktów nie za wiele, ale ofensywny układ 6430, wejście do licytacji jest zatem jak najbardziej uzasadnione

2 karta na pewno warta zainwitowania dogranej, a najbardziej opisowy inwit to 3 – zasadniczo pytanie o uzupełnienie w karach

3 warunkowe przyjęcie partnerowego zaproszenia, w tym wypadku nie tyle nawet wskazanie czegoś dobrego w kierach (albowiem 3 to jedyny wolny szczebel pomiędzy 3 a 3), co ogólne: chciałbym, ale trochę się boję!

4 w tych okolicznościach formalności dopełni otwierający

Na WE znajdują się 22 PC oraz dziesięć pików, duża większość par tej linii – grających w ostatnim w tym roku turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski – na pewno zatem potrafi fakt ten skonstatować i zapowiedzieć końcówkę w piki. Przeciwko finalnym 4(N) obrońca E wyjdzie albo blotką karową, albo rozpocznie od ściągnięcia A. Niczego to jednak nie zmieni – rozgrywający wyimpasuje króla atu, ale oddania trzech lew nie uniknie. Będą to A, A oraz karo. Najpopularniejszym wpisem w turniejowy protokół tego rozdania winno zatem być 620 dla WE.

Minimaksową obronę 5(W!) – tylko bez trzech, z kontrą za 500, znaleźć będzie bardzo trudno, szczególnie po rebidowych 3 otwierającego. Pozostaje jednakże faktem, iż rozgrywający, postępując trafnie, rzeczywiście byłby wówczas w stanie ograniczyć swoje przegrywające do czterech: jednego tylko kiera, jednego trefla oraz dwóch wziątek atutowych. Gwoli ścisłości, kontrakt 5(E) mógłby już zostać ograniczony do ośmiu lew, choć wyłącznie po skracającym rękę E ataku pikowym.

Minimaks teoretyczny: 5(W!) z kontrą, 9 lew; 500 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 8 (NS);

9 (N!);

– 7 (NS);

10 (WE);

BA – 7 (WE).

 

 

Rozdanie 14; rozdawał E, obie przed partią.

  AJ1042
8754
KJ5
4
 
986
AKQ93
Q107
A3
14 K5
102
A9832
QJ92
  Q73
J6
64
K108765
 

 

W

N

E

S

-

pas

pas

1

1

1BA

2

ktr.1

pas

3BA

pas

pas

pas

 

 

1 kontra negatywna

albo:

W

N

E

S

-

pas

pas

1

1

1BA

2

ktr.1

pas

32

pas

43

pas

pas

pas

1 kontra negatywna

2 w pikach tylko jedno zatrzymanie, a zatem obawa o ten kolor w kontekście ewentualnych 3BA

3 zasadniczo bardzo dobra piątka kierów

albo:

W

N

E

S

-

pas

pas

1BA1

pas

3BA

pas

pas

pas

 

 

1 otwarcie ukrywa bardzo dobrej jakości pięciokart kierowy, ale mimo to jest dopuszczalne, ale w niektórych systemach wręcz bezalternatywne

Tam gdzie skończy się na kontrakcie 3BA(N), a przedtem NS uzgodnią sobie piki (bądź jedynie E wejdzie tym kolorem), padnie wist blotką tego koloru. Jeżeli wówczas W zabije tę lewę A i powtórzy pikiem, rozgrywający utrzyma się K w ręce, a E będzie się musiał odblokować D (inaczej piki zostałyby zablokowane i gracz N byłby w stanie wyrobić sobie kara i skompletować dziesięć wziątek). Ale nawet to odblokowanie nic już broniącym nie pomoże, przynajmniej wówczas, gdy rozgrywający pójdzie na całość, tj. w trzeciej lewie wyjdzie z ręki D i puści ją wkoło, a dopiero potem ściągnie kiery oraz dziadkowego A, w końcówce czterokartowej wpuści natomiast obrońcę W pikiem i wymusi na nim wyjście spod K. Albo – jeżeli K zostanie przez e-W-a wysinglowany – pociągnie A z góry… i zdobędzie aż dwanaście wziątek (!).

Istnieje jednak obrona pozwalająca stronie NS na ograniczenie rozgrywającego do zawsze mu należnych dziewięciu wziątek. Otóż – po ataku pikową blotką – W musiałby wstawić na trzeciej ręce 10 (lub jakiegoś innego pika różnego od asa). N weźmie tę lewę K w ręce, po czym będzie mógł jedynie odegrać jeszcze osiem lew: pięć kierowych, A oraz dwie treflowe (po impasie króla tego koloru). Obrońcy będą dysponować obustronną komunikacją pikową, a w razie czego to E będzie się mógł w drugiej rundzie tego koloru utrzymać damą. Uchroni to obrońcę W przed zagrożeniem pikowo-karową wpustką końcową.

Po każdym innym wiście niż pikowy grający 3BA zawodnik N będzie już natomiast mógł zrobić aż dwie nadróbki. Załóżmy bowiem, że E wyjdzie wówczas w trefla. N utrzyma się 9 w ręce i – powiedzmy – wyjdzie stamtąd karem – do dziesiątki w dziadku. W weźmie tę lewę W, wszystko jednak, co jeszcze będzie mógł zrobić, to zdjąć A (choć niekoniecznie w lewie trzeciej, tyle że nie będzie mu wówczas też wolno zagrać pikiem spod asa, podarowałby bowiem w ten sposób przeciwnikowi lewę dwunastą). Rozgrywający będzie już miał bowiem do zdobycia jedenaście wziątek: pięć kierowych, cztery karowe (wyjdzie ze stołu D na impas) i dwie treflowe.

Wreszcie z teoretycznego punktu widzenia optymalna w tym rozdaniu końcówka w kiery – rozgrywający ją zawodnik S będzie zawsze w stanie zrobić nadróbkę, ma bowiem do bezwzględnego oddania jedynie A oraz karo. Weźmie natomiast pięć kierów, cztery kara (zagrywając w tym kolorze na impas culbertsonowski albo blotką do dziesiątki/damy w ręce, a następnie damą/dziesiątką z ręki – na impas), pika oraz trefla. Nie będzie musiał nawet wykonywać impasu w tym ostatnim kolorze.

Stąd w protokole tego rozdania winny pojawić się przede wszystkim następujące wpisy: 400, 430, 450 oraz 460, wszystkie dla WE.

Minimaks teoretyczny: 5(WE), 11 lew; 450 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 7 (WE);

– 11 (WE);

11 (WE);

– 7 (WE);

BA – 9 (WE).

 

Rozdanie 15; rozdawał S, po partii NS.

  K10832
Q109
876
109
 
9
AKJ53
K943
AKJ
15 QJ765
84
Q102
Q76
  A4
762
AJ5
85432
 

Nasz System:

W

N

E

S

pas

1

pas

1

pas

2BA1

pas

32

pas

3BA3

pas

pas

pas

1 forsing do końcówki: zasadniczo jednokolorowa ręka na kierach (5+) albo karta w składzie 4–5–2–2, tu otwierający nie licytuje słabych kar, aby lepiej oddać bezatutowy charakter swojej ręki (a więc i solidne zatrzymania w treflach)

2 pytanie

3 tylko pięć kierów, brak też trzech pików

Wspólny Język:

W

N

E

S

pas

1

pas

1

pas

21

pas

22

pas

2BA3

pas

3BA

pas

pas

pas

 

 

1 silny trefl na kierach

2 5+

3 znów zapowiedź najwierniej oddająca bezatutowy charakter ręki otwierającego

I w tym wypadku optymalnym kontraktem byłaby siedmioatutowa końcówka w kiery – gdyby tylko rozgrywający prawidłowo rozwiązał kara (tj. zaimpasował obrońcy E waleta w tym kolorze), oddałby jedynie trzy wziątki: pikową, kierową oraz karową; zrobiłby zatem swoje, warte 420 punktów.

Na dużej większości stołów ostatniego w tym roku turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski ostatecznym kontraktem staną się jednak 3BA(S). Przecież N nie ma pełnego fitu kierowego, jego partner zaś solidnie trzyma oba kolory młodsze (a N zalicytuje i na ogół również powtórzy piki). Przeciwko 3BA(S) broniący W nie będzie dysponował wygodnym pierwszym wistem – przypominam, piki będą licytowane i na ogół również powtarzane przez dziadka – całkiem niewykluczone, że na kartę pierwszego ataku wybierze zatem blotkę karową (z trzykartu, a nie z dubla treflowego). Najprawdopodobniej E wstawi wówczas na trzeciej ręce W, a rozgrywający zabije w ręce królem i powtórzy karem. Powiedzmy, że obrońca z prawej nie zabije też asem drugiej rundy kar, a S – po utrzymaniu się na stole D – zrobi impas W w ręce. W zabije D – i jeżeli ponowi karem, do asa w ręce partnera, to ten ostatni będzie już teraz koniecznie musiał zagrać w piki. Tak – broniącym należą się tu cztery wziątki: D, A oraz A K, jeżeli jednak po wytrąceniu im przez rozgrywającego pierwszych dwóch z powyższych figur dwóch pików nie odbiorą, to przeciwnik zrobi już cenną nadróbkę. Będzie bowiem miał już do ściągnięcia cztery wziątki kierowe oraz po trzy w karach i treflach. Skuteczna obrona nie powinna być jednak trudna, przeto najpopularniejszym wpisem w turniejowy protokół rozdania będzie 400 dla WE. Trafią się w nim też jednak i dwa inne, wyżej wspomniane, a mianowicie 420 oraz 430 dla tej samej strony.

Minimaks teoretyczny: 4(WE), 10 lew; 420 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 8 (WE);

– 11 (WE);

10 (WE);

– 8 (WE);

BA – 9 (WE).

 

Rozdanie 16; rozdawał W, po partii WE.

  KJ73
A965
J98
AK
 
82
J7
Q42
J75432
16 Q10
1082
AK653
Q106
  A9654
KQ43
107
98
 

 

W

N

E

S

pas

1BA

pas

21

pas

32

pas

33

pas

3

pas

4

pas

pas

pas

 

1 w zależności od wskazań systemowych E może rozpocząć od staymana albo od transferu, może to zależeć od tego, czy oceni on swoją rękę jako forsing do końcówki, czy też jako jedynie inwit (karta graniczna, ale już po sfitowaniu któregoś z kolorów starszych E powinien przesądzić dograną)

2 dwie starsze czwórki, maksimum otwarcia

3 transfer na kiery (albo 3transfer na piki: wprawdzie gra w kiery – na dwóch czwórkach – może przynieść dodatkową wziątkę, gra w piki może być z kolei bezpieczniejsza, zwłaszcza wtedy, gdy kiery podzielą się 4–1)

albo:

W

N

E

S

pas

1BA

pas

21

pas

32

pas

4

pas

pas

pas

 

1 w zależności od wskazań systemowych E może rozpocząć od staymana albo od transferu, może to zależeć od tego, czy oceni on swoją rękę jako forsing do końcówki, czy też jako jedynie inwit (karta graniczna, ale już po sfitowaniu któregoś z kolorów starszych E powinien przesądzić dograną)

2 superakceptacja transferu partnera: czterokartowy fit pikowy oraz – w zasadzie – maksimum otwarcia

Zdecydowana większość duetów NS, biorących udział w ostatnim już w tym roku turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski, zagra w tym rozdaniu końcówkę w kolor starszy. Jak już wspomniałem, w zależności od punktu spojrzenia można by tu optować za wyższością gry w kiery nad grą w piki, ale też podejść do tego problemu odwrotnie. Na przykład, gdyby W miał trzy dobre trefle, na ostatnią z kart tego koloru można by się było pozbyć z ręki E kiera (albo – jeszcze lepiej – kara, gdyby obrońcy szybko nie odebrali swoich wziątek w tym kolorze) – i uniknąć oddania lewy w tym kolorze, gdyby był on rozłożony 4–1. W tym jednak wypadku gry w oba kolory starsze są absolutnie równocenne, także w aspekcie niecelnego pierwszego wistu przeciwników. Tak grając w kiery, jak i w piki – oraz niezależnie od ataku – rozgrywający będzie musiał oddać dwie lewy karowe. A to znaczy, iż w zasadzie jedynym zapisem obecnym w turniejowych protokołach tego rozdania winno być –minimaksowe jednocześnie – 450 dla WE.

Minimaks teoretyczny: 5(NS), 11 lew albo 5(NS), 11 lew; 660 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 7 (WE);

– 6 (NS, WE!);

h11 (NS);

11 (NS);

BA – 8 (NS).

 

Rozdanie 17; rozdawał N, obie przed partią.

  9653
K87
KQ3
Q42
 
AQJ1087
AQ5
J62
5
1 42
J42
A8
K109763
  K
10963
109754
AJ8
 

 

W

N

E

S

pas

pas

pas

1

pas

1BA1

pas

2

pas

pas

pas

1 w Naszym Systemie półforsujące, we Wspólnym Języku naturalne, nieforsujące

albo:

W

N

E

S

pas

pas

pas

1

pas

1BA1

pas

32

pas

4

pas

pas

pas

 

 

1 w Naszym Systemie półforsujące, we Wspólnym Języku naturalne, nieforsujące

2 karta graniczna, chociaż rebid 3 to raczej zapowiedź meczowa aniżeli turniejowa

Niemniej pewna część par WE końcówkę w piki zapowie. Jeśli rozgrywający zdoła wówczas przebić na stole karo, łatwo skompletuje dziesięć wziątek; odda tylko karo, trefla oraz kiera. Jednakże po ataku w atu – zresztą jak najbardziej prawidłowym – sytuacja gracza S stanie się dosyć trudna. Owszem, i wtedy będzie on w stanie zrobić dziesięć lew, pod warunkiem wszakże, że nie dopuści do ręki (przynajmniej w początkowej fazie gry) obrońcy W, ten – i tylko ten! – mógłby bowiem po raz drugi połączyć atuty i końcówkę pikową położyć. Po zabiciu w pierwszej lewie dołożonego przez e-E-a K asem w ręce rozgrywający będzie musiał wyjść stamtąd w trefla – do dziadkowej dziesiątki albo dziewiątki (!). Jeśli po wzięciu tej lewy W E wyjdzie w 10/9 (bądź też jakikolwiek inną kartę tego koloru) E dołoży z ręki blotkę – a z dziadka ósemkę (rzecz jasna, W nie będzie mógł w lewie tej bezkarnie podstawić się figurą). Teraz – bez względu na kontynuację ze strony e-E-a – będzie już można przebić na stole karo, co będzie dziesiątą wziątką rozgrywającego.

Przypuśćmy jednakże, że po zabiciu pierwszej rundy trefli waletem obrońca E odwróci w kiera. Teraz już broniący na pewno wygrają wyścig o dwukrotne połączenie atutów, S będzie więc musiał wdrożyć opcję ratunkową. Aby się do niej przygotować, po zagraniu przez E w kiera trzeba koniecznie wstawić z ręki damę (!), aby dziadkowy walet tego koloru stał się pewnym dojściem do tej ręki. Jeśli obrońca W zabije D królem i powtórzy pikiem, rozgrywający ściągnie wszystkie poza jednym atuty oraz A, a następnie, w końcówce pięciokartowej…

 

K D 3

D 4

 

8

5

W 6 2

 

W

A 8

K 10

 

W

A 8

K 10

 

… wejdzie W na stół, przedtem jednak stawiając obrońcę W w przymusie. Jeżeli ten pozbędzie się kara, nastąpi zagranie A i karem – i dziesiątą wziątką rozgrywającego stanie się W w ręce. A gdy w trzeciej rundzie kierów W rozstanie się z blotką treflową, singlując w tym kolorze damę – to rozgrywający będzie musiał kontynuować z dziadka K i zaekspasować e-E-owi A, a jednocześnie wyłapać singlową już w tym momencie w ręce W D. W tym rozwinięciu gry dziesiątą lewą gracza S będzie 9 na stole.

Wróćmy jeszcze na chwilę – czysto teoretycznie – do lewy czwartej, by założyć, że broniący S nie zabije wówczas K zagranej przez rozgrywającego z ręki damy tego koloru. Otóż S będzie wówczas mógł kontynuować karem do dziadkowej ósemki (albo zabić A podstawioną przez e-W-a figurę i puścić wkoło 8), przebije więc potem na stole trzecią rundę kar. Albo też – po utrzymaniu się w ręce D – ściągnąć wszystkie piki i zdusić e-W-a (a w zasadzie obu obrońców) w kierowo-karowym przymusie wpustkowym (E będzie również zagrożony w treflach). Po optymalnej grze broniących dojdzie bowiem wówczas na przykład do sytuacji następującej (możliwe są też inne warianty):

 

K 8

K D 3

 

A 5

W 6 2

 

W 9

A 8

K

 

10 9 7

A 8

 

Teraz rozgrywający zagra A (lub karem) i kierem – wpuszczając e-W-a, a przedtem przymuszając e-E-a. Powiedzmy, że po ostatniej rundzie kierów ten ostatni zachowa A oraz 10 9, kiedy więc następnie jego partner zagra K, rozgrywający zabije na stole asem i powtórzy stamtąd karem – do dziesiątki e-E-a, waleta w swojej ręce oraz damy e-W-a. W tym wypadku ostatnią lewę w rozdaniu zdobędzie 6 w ręce S, będzie to również dziesiąta wziątka rozgrywającego.

Jak z powyższego wynika, po optymalnej obronie wzięcie przez rozgrywających dziesięciu lew będzie bardzo trudne, prawie że niemożliwe. Ale że też nie zawsze przeciwnicy będą tak dobrze się bronić, można oczekiwać, że w turniejowych protokołach tego rozdania znajdą się przede wszystkim następujące zapisy: 420, 170 oraz 140 dla WE, ale też 50 dla NS.

Minimaks teoretyczny: 4(WE), 10 lew; 420 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 8 (WE);

– 8 (NS);

– 6 (NS, WE!);

– 10 (WE);

BA8 (WE).

 

Rozdanie 18; rozdawał E, po partii NS.

  QJ874
A
Q863
1093
 
1032
53
A1054
QJ64
2 AK65
KJ1072
KJ
AK
  9
Q9864
972
8752
 

Nasz System:

W

N

E

S

21

pas

22

pas

23

pas

2BA4

pas

35

pas

4BA6

pas

pas

pas

1 acolowski forsing do dogranej

2 standardowy negat: brak asa i króla oraz wartości je rekompensujących

3 5+ albo 4–5+/

4 układ zrównoważony, w zasadzie bez pięciokartu

5 układ 5–4, partner może jeszcze mieć czwórkę w tym drugim kolorze

6 brak fitów kolorach starszych, naturalny inwit (S nie przyrzekł do tej pory żadnych wartości)

Wspólny Język:

W

N

E

S

1

pas

1BA

pas

21

pas

2BA

pas

3BA2

pas

pas

pas

 

 

1 silny trefl na kierach

2 partner ma do 10 PC, na pewno bez czterech pików, zatem prawidłowy szlemik nie może wychodzić (na WE znajduje się maksimum 32 PC, brak jest też koloru uzgodnionego)

Tak, licytujący Wspólnym Językiem będą tu w stanie dosyć łatwo zatrzymać się w jeszcze zupełnie bezpiecznych 3BA. Licytując Naszym Systemem, wielu graczy S da natomiast inwit 4BA i dopiero w tym właśnie kontrakcie licytacja wygaśnie.

Przeciwko bezatutowej grze N obrońca E wyjdzie najprawdopodobniej bezpiecznie w trefla. Rozgrywający utrzyma się A w ręce, po czym bez wątpienia weźmie się za wyrabianie kierów. I to – ze względu na poważne niedostatki komunikacyjne – rozpocznie ten kolor z ręki. Powiedzmy zatem, że wyjdzie stamtąd W (zagranie K, aby ewentualnie wyłowić D w ręce któregoś z obrońców, byłoby akurat fatalne – szczególnie w przypadku kontraktu 4BA). W weźmie tę lewę singlowym A i powtórzy treflem. N utrzyma się K w ręce i ściągnie K – ujawni się wtedy cały rozmiar nieszczęścia w tym kolorze; najprawdopodobniej W pozbędzie się w tej lewie pika. Dziewięć lew będzie pewne od początku do końca – załóżmy zatem, że po K rozgrywający powtórzy z ręki blotką tego koloru. E utrzyma się 8, dziadek pozbędzie się małego kara, a W10. Obrońca z lewej będzie mógł teraz odejść karem – ze względu na zablokowanie tego koloru będzie to zagranie w pełni bezpieczne. Rozgrywający weźmie tę lewę W w ręce, po czym będzie musiał wykonać kolejne zagranie redukcyjne: wyjść z ręki blotką pikową do dziadkowej dziesiątki. W weźmie tę lewę W, po czym odejdzie pikiem albo karem. W pierwszym wypadku rozgrywający zabije A w ręce, przejmie K asem na stole i ściągnie trefle. W końcówce…

 

D 8

D

 

3

10

W

 

K 6

10

 

D 9

9

 

… kiedy to zostanie zagrany W, broniący W znajdzie się w prostym pikowo-karowym przymusie. Dzięki temu rozgrywający zrobi swoją grę z nadróbką.

Przypadek drugi: kiedy po utrzymaniu się W W zagra w karo, rozdanie zakończy się prawie tak samo: rozgrywający weźmie tę lewę A w dziadku i ściągnie trefle. Końcówka będzie wówczas w zasadzie taka sama, jak poprzednio, chociaż o jedną kartę bogatsza:

 

D 8 7

D

 

3 2

10

W

 

A K 6

10

 

D 9

9

8

 

Po zagrani dziadkowego W obrońca W znów będzie musiał skapitulować.

Widzimy zatem, że w rozdaniu tym można w zupełnie logiczny sposób wziąć w bez atu dziesięć lew zawsze, bez konieczności widnokartowego wyjścia w drugiej lewie z ręki blotką kierową. Można się zatem spodziewać, że w protokołach tego rozdania zapisów w wysokości 430 dla WE będzie zauważalnie więcej aniżeli 400 dla tej strony, nie mówiąc już o ewentualnych pięćdziesiątkach po stronie przeciwnej.

Minimaks teoretyczny: 4BA(WE), 10 lew; 430 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 10 (WE);

– 9 (S!);

– 10 (WE);

– 9 (WE);

BA10 (WE).

 

Rozdanie 19; rozdawał S, po partii WE.

  KJ
K7
92
AQJ10874
 
6432
Q43
K6
K962
3 AQ107
A865
QJ843
==
  985
J1092
A1075
53
 

 

W

N

E

S

pas

pas

1

1

pas

1

21

3

pas

pas

pas

 

 

1 we Wspólnym Języku przyrzekają też co najmniej 15+ PC

albo:

W

N

E

S

pas

pas

1

1

pas

1

21

4 (!?)

pas

pas

pas

 

 

1 we Wspólnym Języku przyrzekają też co najmniej 15+ PC

W rozdaniu tym przy grze powinna się rzecz jasna utrzymać nieco silniejsza strona WE (21 PC:19 PC), ma ona bowiem uzgodniony najstarszy kolor – piki. Na ogół będą to pikowe częściówki – na szczeblu trzech – ale od czasu do czasu ze swą mocno układową ręką gracz N wrzuci końcówkę. Natomiast po jego bilansowo-inwitowych 3 licytacja wygaśnie, S ma bowiem kartę niespecjalnie silną, a ponadto spalonego K.

Mimo to – dzięki sprzyjającym dla strony WE – końcówka w piki jest na tej linii bardzo łatwa do wygrania, tym bardziej że obrońca W nie będzie przeciwko niej (czy ogólnie – przewiwko pikowej grze S) dysponował wygodnym wistem. Najprawdopodobniej wyjdzie w karo, choć atak pikowy także nie spowodowałby straty lewy. Rozgrywający zadysponuje wówczas ze stołu małe karo, a E wstawi na trzeciej ręce kk7 (gdy wist nastąpi w 2). S weźmie pierwszą lewę K w ręce i wyjdzie stamtąd w atu. Od e-W-a wyskoczy wówczas walet – i lewę tę zdobędzie dziadkowa D. Istnieje teraz wiele zwycięskich kontynuacji, można na przykład ściągnąć jeszcze A oraz 10 i wyjść ze stołu D. E zabije ją A i wyjdzie w trefla. Rozgrywający doda z ręki blotkę, a wstawioną przez e-W-a 7 przebije w dziadku 7 (lub też zrzuci stamtąd blotkę kierową albo nawet karową!). Następnie zostanie odegrany W i karo przebite w ręce 6. S wróci na stół A, ściągnie fortę karową, a z ręki zrzuci 4, wreszcie, w trzykartowej końcówce… wpuści e-W-a kierem – na króla, zatem ten ostatni będzie musiał podarować mu dziesiątą wziątkę na K w ręce. Istnieje też mnóstwo innych szczególnych wariantów zwycięskiej rozgrywki.

Jak już jednak wspomniałem, końcówki będą zapowiadana rzadko, przeto najczęściej spotkamy w protokole zapisy w wysokości 170 dla WE. Ale pojawią się w nim też na pewno i następujące: 420 oraz 140 dla WE oraz 100 dla NS, niekiedy końcówki pikowe będą bowiem również przegrywane. Chociażby dlatego, iż rozgrywający nie będą w stanie uwierzyć w ogrom szczęścia, jaki ich w tym rozdaniu czeka…

Minimaks teoretyczny: 5(NS) z kontrą, 8 lew; 500 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

8 (NS);

– 9 (WE);

– 9 (WE);

10 (WE);

BA – 8 (WE).

 

Rozdanie 20; rozdawał W, obie po partii.

  Q109752
108
K102
Q8
 
J6
AQ9542
853
K7
4 AK83
J7
Q9764
104
  4
K63
AJ
AJ96532
 

 

W

N

E

S

21

pas

pas

3

pas

pas

3

pas

pas

pas

 

 

1 słabe dwa

W

N

E

S

21

pas

21

3

pas

pas

33

pas

pas4

pas

 

 

1 multi

2 do koloru partnera

3 nadal do koloru partnera

4 istotnie mam kiery

W założeniach popartyjnych ręka S znakomicie nadaje się na otwarcie słabymi 2 albo 2 multi, nie ma zatem najmniejszej potrzeby, aby naciągać ją na otwarcie 1 (przynajmniej teoretycznie rzecz ujmując, w praktyce bowiem, mimo tylko 20 PC na linii WE wychodzą „wykładane” popartyjne 3BA, wystarczy – tylko i aż! – złowić drugą 10 w ręce W!). Po takim wstępie gracz E na pewno pochwali się swoimi treflami, N powinien jednak wówczas przelicytować go 3. I te, przynajmniej na bardzo wielu stołach grudniowego turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski 2011 zakończą licytację. Przeciwko 3(S) obrońca W wyjdzie D, natomiast przeciwko ewentualnym 3(N) gracz E zaatakuje w singla pikowego. Zresztą także w przypadku gry 3(S) – w pierwszej lewie E zabije D swojego partnera asem i – najprawdopodobniej – odwróci w singla pikowego.

Popatrzmy, co by się w obu wypadkach stało, gdyby rozgrywający – w obawie przed pikową przebitką – pseudobezpiecznie zagrał kiery z góry: asem i blotką do waleta. Gracz E wziąłby tę lewę K, po czym musiałby jeszcze przebić albo pika, albo trzecią rundę kar. Co więcej, kontrakt zostałby położony nawet wówczas, gdyby po wzięciu lewy na K E odszedł kierem (!), tyle że potem musiałby bronić się bardzo starannie. (Gdyby rozgrywający zagrał następnie w karo, to po utrzymaniu się W, konieczne byłoby, aby E wyszedł blotką treflową, spod asa, następnie zaś – po dostaniu się do ręki na A – musiałby kontynuować małym treflem – do damy w ręce partnera, by ten ostatni ściągnął K).

Krótko mówiąc, w takich sytuacjach rozgrywający na ogół nie powinien ulegać złudzie bezpieczeństwa, jaką jest zagranie atutów z góry, jako że to posiadacz singla zwykle ma też dłuższy od swojego partnera fragment koloru atutowego. Albo zatem ten ostatni (tj. ten partner) weźmie lewę na pierwotnie drugiego króla atu i poda drugiemu obrońcy przebitkę, albo wspomniany przed chwilą drugi obrońca utrzyma się pierwotnie trzecim K, dopuści swojego vis-a-vis innym kolorem i planowaną przebitkę i tak zrobi.

Oczywiście były to rozważania nieco wybiegające poza problem aktualnie omawianego rozdania. Tu zresztą sytuację dodatkowo komplikuje fakt, iż rozgrywający ma do oddania trzy kara, w zasadzie samo już tylko oddanie wziątki atutowej jest równoznaczne z wpadką bez jednej.

Po zabiciu pierwszej rundy pików w ręce N rozgrywający powinien zatem po prostu zaimpasować króla. I to wychodząc W, szansa na singlowego K u E bowiem nie istnieje (jako że jest on posądzany o posiadanie singla w pikach). A że rozgrywający nie ma też drugiego bezpiecznego dostępu do ręki N (aby ewentualnie w drugiej rundzie koloru zaimpasować e-E-owi 10), wyjście na impas W będzie równoznaczne z zagraniem na szansę K x x u E i 10 x u W bądź też konfiguracji K 10 sec w ręce E. W omawianym rozdaniu pozwoli to akurat rozgrywającemu nie oddać wziątki atutowej i kontrakt 3 zrealizować. Proszę zauważyć, iż przy grze w kiery skuteczne rozwiązanie podstawowego koloru będzie o niebo łatwiejsze, aniżeli przy ewentualnej grze w bez atu (uwaga czysto teoretyczna). Wówczas bowiem rozgrywający miałby w pełni otwartą szansę, aby powrócić do ręki N K i zagrać stamtąd na drugi impas w kierach – przeciwko hipotetycznej dziesiątce w ręce N.

Najpopularniejszym wpisem w protokół tego rozdania winno zatem być 140 dla WE.

Minimaks teoretyczny: 4(E!) z kontrą, 9 lew, 200 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

!c9 (S!);

– 9 (WE);

– 9 (WE);

– 7 (WE);

BA9 (WE).

 

 

Rozdanie 21; rozdawał N, po partii NS.

  K653
A8762
854
8
 
J104
Q
KJ1072
7654
5 Q92
J93
A963
J32
  A87
K1054
Q
AKQ109
 

Nasz System:

W

N

E

S

pas

pas

1

pas1

1

pas

42

pas

43

pas

4BA4

pas

55

pas

56

pas

57

pas

pas8

pas

 

 

 

1 wejście 1 z tak słabą kartą nie miałoby większego sensu, tym bardziej że nie konsumuje ani trochę przestrzeni licytacyjnej

2 splinter, partner wskazał 7+ PC, przeto inwitowe 3 byłby pewnym niedolicytowaniem

3 mimo tylko siedmiu miltonów W ma w karcie sporo dobrego: pełne wyłączenie w karach i piątego kiera, także jego pozostały honor to wysoki król

4 blackwood na kierach

5 tu: jedna wartość z pięciu

6 pytanie o damę atu

7 brak D!

8 brakuje jednej wartości oraz damy atu, a wówczas teoria każe szlemika nie zapowiadać

Wspólny Język:

W

N

E

S

pas

pas

1

pas1

1

pas

22

pas

2BA3

pas

34

pas

35

pas

46

pas

47

pas

4BA8

pas

59

pas

510

pas

511

pas

pas12

pas

 

 

 

1 wejście 1 z tak słabą kartą nie miałoby większego sensu, tym bardziej że nie konsumuje ani trochę przestrzeni licytacyjnej

2 odwrotka

3 pięć kierów, 7–11 PC

4 gramy w kiery!, wezwanie do cuebidu, teraz – kiedy wiadomo już całkiem sporo o ręce e-W-a, ewentualny splinter 4 byłby jedynie zmarnotrawieniem (dużej ilości) przestrzeni licytacyjnej;

5, 6, 7 cuebidy

8 blackwood

9 tu: jedna wartość z pięciu

10 pytanie o damę atu

11 – brak D!

12 brakuje jednej wartości oraz damy atu, szlemik na pewno zatem nie będzie tu prawidłowym kontraktem

I rzeczywiście, 6 nie jest tu kontraktem prawidłowym, można je jednak w nietrudny sposób wygrać. Wystarczy jedynie – po ataku dwa razy w kara – przebić drugą lewę na stole, na wszelki wypadek ściągnąć A K i wyrzucić z ręki jej ostatnie karo, następnie zaś zgrać A, zrobić impas 10 w dziadku (faworyzowany przez zasadę ograniczonego wyboru), ściągnąć A oraz D i w razie potrzeby przebić trefla w ręce. To ostatnie nie będzie jednak przy aktualnym rozkładzie kart konieczne. Łatwe dwanaście wziątek, nieprawdaż? Patrząc na to rozdanie mniej emocjonalnie, trzeba jednak stwierdzić, że szlemik kierowy jest w tym rozdaniu grą około czterdziestoprocentową. Wprawdzie przy podziale atutów 2–2 (szansa 40%) kontrakt jest absolutnie z góry, więc w zasadzie analizę szans można by w tym momencie zakończyć i skonstatować, że prawdopodobieństwo zrealizowania tej gry premiowej wynosi tu równe 40%. To wszystko niby prawda, tyle że gdy na A spadnie od S honor, całą powyższą kalkulację zaczyna psuć wzmiankowana już wyżej zasada ograniczonego wyboru. A wówczas, gdy rozgrywający zdecyduje się w drugiej rundzie atutów na impas dziesiątką w dziadku, do jego ostatecznego sukcesu konieczne też będzie, aby trefle – po co najwyżej jednej przebitce w ręce – dały cztery wziątki. Z punktu widzenia czystej matematyki lepiej jest zatem zawsze pociągnąć A K z góry i uniezależnić się od konfiguracji trefli. Tym bardziej że rzeczywiście będzie to wówczas rozgrywka dokładnie czterdziestoprocentowa.

Na wszelki wypadki zweryfikujmy jednak powyższe uwagi dokładnymi obliczeniami. Otóż podczas gdy nie ulega żadnej wątpliwości, że rozgrywka zawsze A K z góry to zagranie na szansę dokładnie 40% (trefle mogą się wówczas dzielić dowolnie), to w przypadku rozgrywki alternatywnej: A z góry, a jak od S spadnie nań D albo W od Sw drugiej rundzie koloru impas dziesiątką w ręce E, sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Otóż wprawdzie sama szansa na nieoddanie lewy kierowej rośnie wówczas (z 40%) do 45,84% [od wyjściowych 40% należy odjąć prawdopodobieństwo jednej konfiguracji przegrywającej: ccD W sec w ręce S (szansa 6,66%), ale też dodać szanse dwóch nowych układów wygrywających: singlowy ccW oraz singlowa ccD w ręce S (2 x 6,25% = 12,5 %), ale pojawia się problem treflowy. Jak już wspomniałem, kolor ten musi dać wówczas cztery naturalne wziątki – można przy tym tylko jeden raz przebić trefla w ręce W, nie wolno też rzecz jasna lewy treflowej oddać (w trakcie wyrabiania w nim czwartej wziątki). A to znaczy, że przegrywającymi konfiguracjami treflowymi są: W x x x x, W x x x x x oraz W x x x x x x w ręce N. Łączna szansa na wystąpienie którejś z nich to 14,5%, zatem trefle dadzą wymagane cztery lewy w 85,%% przypadków. Zatem całkowite prawdopodobieństwo powodzenia rozgrywki metodą drugą to 45,84% x 85,5% = 39,19%. Zgodnie z wyrażoną uprzednio opinią jest ona zatem minimalnie gorsza od rozgrywki pierwszej i najprostszej. Z drugiej strony jednak – różnica ta jest tak znikoma, że może nawet problemem tym nie warto się bliżej zajmować.

Wspominam jednak o nim przede wszystkim dlatego, aby uwiarygodnić fakt, iż w protokole analizowanego rozdania oprócz zapisów w wysokości 680 dla NS znajdą się również te o trzydzieści punktów niższe, mianowicie 650 dla NS. I wcale nie muszą one świadczyć o tym, że na tych stołach kontrakt rozgrywali zawodnicy nieznający zasady ograniczonego wyboru ani też tacy, który w pierwszej rundzie koloru błędnie rozpoczęli od K. Sześćsetpięćdziesiątki mogą bowiem z powodzeniem być również dziełem graczy W (czy też E), którzy w pełni świadomie rozgrywali swoje kontrakty na minimalnie (pomijalnie?) większą szansę. Albo nawet nie dokonali żadnych obliczeń, ale intuicyjnie wydawało im się, że należy tu po prostu zawsze pociągnąć A i K z góry.

Minimaks teoretyczny: 6(NS), 12 lew; 1430 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 12 (NS);

– 6 (NS, WE!);

12 (NS);

– 11 (NS);

BA – 8 (NS).

 

 

Rozdanie 22; rozdawał E, po partii WE.

  Q1075
7632
AK42
J
 
K4
K8
J10765
K432
6 AJ98
J109
Q8
Q975
  632
AQ54
93
A1086
 

 

W

N

E

S

pas

pas

pas1

pas2

 

 

1 trzecioręczne otwarcie 1 – z tak słabym kolorem, w zasadzie bez kolorów starszych, za to w założeniach niekorzystnych – nie byłoby posunięciem ani trochę roztropnym

2 W ma wprawdzie dwie starsze czwórki, ale tylko dziesięć, a właściwie to dziewięć miltonów, także punktów pikowych jest w jego ręce tylko 13–14

Chwila spokoju po ostatnim wielce emocjonującym rozdaniu. Każdy z zawodników ma tu po 10 PC, a żaden nie posiada odpowiednio dobrego koloru czy układu, można zatem z ogromnym prawdopodobieństwem sukcesu prognozować, iż na zdecydowanej większości stołów ostatniego w tym roku turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski obiegną w nim cztery pasy. Wprawdzie na linii NS wychodzą tu 2, najlepiej na treflowo-karowe przebitki, minimaksowych zapisów w wysokości 110 dla NS nie będzie w turniejowych protokołach wiele. Chociaż w związku z taką ewentualnością zdecydowanie najpopularniejsze cztery pasy powinny dać stronie WE notę nieco lepszą niż NS.

Minimaks teoretyczny: 2(NS), 8 lew; 110 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 7 (WE);

– 7 (WE);

8 (NS);

– 7 (WE);

BA – 7 (WE).

 

Rozdanie 23; rozdawał S, obie po partii.

  J6
K3
J107653
A42
 
10842
75
A9
QJ1095
7 AK
QJ1092
KQ82
K7
  Q9753
A864
4
863
 

Nasz System:

W

N

E

S

pas

pas

pas

1

pas

1

pas

2BA1

pas

3BA2

pas

pas

pas

pas

 

 

 

1 forsing do końcówki, w zasadzie jednokolorowa ręka na kierach, ten rebid najlepiej jednak oddaje charakter ręki otwierającego, zwłaszcza że partner jest po pasie

2 także S ma kartę bezatutową, nie ujawnia zatem swoich trefli, tylko podnosi do szczebla najbardziej prawdopodobnej w tym rozdaniu do wygrania końcówki

Wspólny Język:

W

N

E

S

pas

pas

pas

1

pas

1

pas

21

pas

32

pas

3BA

pas

pas

pas

 

 

1 silny trefl na kierach

2 w tym wypadku S powinien pokazać swoje trefle, jako że partner nie określił jeszcze charakteru swojej ręki

Prawie wszystkie pary WE, startujące w ostatnim w tym roku turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski, powinny w rozdaniu tym zapowiedzieć kontrakt firmowy, i to z ręki N. I w tym wypadku obrońca E nie będzie miał komfortowego pierwszego wistu, najprawdopodobniej wyjdzie jednak w blotkę pikową, a może blotkę treflową. Po ataku pikowym rozgrywający utrzyma się A w ręce i zagra stamtąd K, a potem będzie treflem kontynuował. Po dojściu na A W powtórzy pikiem i rozgrywający ściągnie swoje lewy. Zrobi zatem równo swoje, biorąc cztery trefle, trzy kara oraz dwa piki. Nadróbka jest raczej mało prawdopodobna, ale możliwa: dojdzie do niej wówczas, kiedy rozgrywający wyrobi sobie też kiery, a po dostaniu się do ręki w drugiej rundzie tego ostatniego koloru asem E nie będzie miał jeszcze gotowej do ściągnięcia D. To właśnie jedyna pułapka na obrońców: jeżeli nie otworzą oni na pierwszym wiście pików, tylko zrobi to W dopiero po dostaniu się do ręki A, to później także W będzie musiał wziąć pierwszą rundę kierów królem i powtórzyć pikiem. A może jeszcze coś – otóż jeżeli E odda wist w trefla, to jego partner koniecznie będzie musiał zabić pierwszą lewę asem i odwrócić w pika. Także pierwszy wist w kolor czerwony umożliwiłby już rozgrywającemu zdobycie dziesięciu wziątek. Może zatem z tym nadróbkami nie będzie tak źle, jak prognozowałem wyżej, i w protokole rozdania pojawią się równie licznie wpisy w wysokości 600, jak i 630 dla WE

Minimaks teoretyczny: 3BA(WE), 9 lew; 600 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 9 (S!);

– 8 (WE);

– 8 (WE);

– 7 (WE);

BA9 (WE).

Rozdanie 24; rozdawał W, obie przed partią.

  K8
AK98765
J9
73
 
1092
QJ4
8762
AJ4
8 A643
10
AK1054
K65
  QJ75
32
Q3
Q10982
 

 

W

N

E

S

pas

1

2

pas

3

pas

pas

pas

albo:

W

N

E

S

pas

1

2

ktr.1 (?)

2BA2

3

ktr.3

pas

pas

pas

 

 

1 kontra negatywna

2 na ogół karta z fitem karowym, lepsza niż bezpośrednie podniesienie do 3

3 propozycyjna

Jeżeli strona NS ograniczy się w tym rozdaniu do otwarcia licytacji przez e-W-a, najczęściej skończy się na kontrakcie 3(N). Rozgrywający odda jedynie kiera oraz pika, skompletuje zatem bezproblemowo dziesięć wziątek i zapisze po swojej stronie protokołu 130 punktów.

Mimo że WE mają tylko 22 PC, dzięki przychylnym rozkładom wychodzi im łatwo 3BA, a nawet 4BA, kontrakty firmowe będą jednak zapowiadane w tym rozdaniu co najwyżej sporadycznie. Możliwe jest jednak uzyskanie przez stronę WE wyższego zapisu w inny sposób – otóż jeśli tylko gracz E zdecyduje się zgłosić wielce wątpliwą kontrę negatywną, jego partner nie powstrzyma się przed zapowiedzeniem 3. A te powinny już zostać przez przeciwników skontrowane i położone bez dwóch, za 300, na górnych lewach. Najpopularniejszym wpisem w protokół tego rozdania będzie zatem 130 dla WE, ale pojawią się w nim również wyższe: czy to 300, czy to 430 (najrzadziej), oba rzecz jasna także po stronie WE.

Minimaks teoretyczny: 4BA(WE), 10 lew; 430 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 7 (WE);

– 10 (WE);

– 7 (NS);

– 9 (WE);

BA10 (WE).

 

Rozdanie 25; rozdawał N, po partii WE.

  AJ98
QJ62
98
842
 
103
K1094
KJ10
AJ63
9 Q42
A8753
A543
7
  K765
==
Q762
KQ1095
 

Nasz System:

W

N

E

S

pas

pas

11

pas2

1

pas

1

pas

2

pas

pas

pas

 

 

 

1 szczególnie na trzeciej ręce otwarcie jak najbardziej polecane

2 ze względu na tylko dubletona w pikach nie można dać kontry wywoławczej

Wspólny Język:

W

N

E

S

pas

pas

21

pas

22

pas

23

pas

pas

pas

 

1 można też rozpocząć od 1, jak w Naszym Systemie, ale na trzeciej ręce i w korzystnych założeniach ważne jest przede wszystkim maksymalne utrudnienie licytacji przeciwnikowi, a że trefle e-E-a są w miarę solidne…

2 pytanie

3 5+–4

albo:

W

N

E

S

pas

pas

pas (?)

1

pas

1

ktr.

2

2

31

pas

4

pas

pas

pas

1 inwit do końcówki kierowej na wartości karowe

Tam, gdzie gracz E zdecyduje się na jak najbardziej uzasadnione trzecioręczne otwarcie 1 albo 2 precision, strona ta najprawdopodobniej utrzyma się w kontrakcie 2. W odpowie bowiem 1 (albo zapyta 2), co definitywnie wyłączy stronę WE z licytacji i uniemożliwi jej zagranie kontraktu w swój najlepszy kolor – kiery. Tyle że przeciwko finalnym wówczas 2(E) obrońca S zawistuje najprawdopodobniej w atu – i mimo że wyłapie w ten sposób swojemu partnerowi damę, otworzy w ten sposób drogę do położenia gry. Dalsza obrona będzie jednak musiała być bardzo staranna – na przykład N koniecznie musi wstawić na trzeciej ręce D, a jego partner – przepuścić zagranego w drugiej lewie przez rozgrywającego z ręki K. Wniosek stąd, że niejeden kontrakt 2(NS) zostanie jednak zrealizowany.

Tam natomiast, gdzie do gracza S dobiegną trzy pasy, on da otwarcie 1, a w następnym okrążeniu uzgodni partnerowe kiery. Ten ostatni zainwituje wówczas końcówkę, na wielu stołach ostatecznym kontraktem staną się zatem 4(N). Przeciwko tej grze obrońca E wyjdzie najprawdopodobniej K bądź blotką w uzgodnione piki – i po takim początku – mimo podziału atutów 4–0 – końcówka w kiery będzie już mogła zostać zrealizowana, choć nawet wówczas nie będzie to łatwe. Powiedzmy bowiem, że rozgrywający zabije pierwszą lewę A na stole i zagra stamtąd w pika – do damy w ręce. E pobije ją K i – powiedzmy – powtórzy pikiem – do asa w ręce swojego partnera. A ten ostatni wyjdzie w czwartej lewie w trefla. Gracz N przebije w ręce, a następnie wyjdzie stamtąd blotką atu – i gdy E zrzuci w tej lewie pika – wstawi ze stołu dziesiątkę. W weźmie lewę W i zagra jeszcze raz w trefle. Rozgrywający przebije w ręce, wejdzie na stół 10, impasując e-E-owi damę w tym kolorze, zagra stamtąd kiera do ósemki w ręce, ściągnie A, wróci do dziadka W i – w końcówce…

 

W 9

D

 

K

K

W

 

4

A 5

 

D 7

D

 

… ściągnie K, a z ręki zrzuci 4. Odbierze zatem w lewie tej obrońcy W jego ostatni atut, a jednocześnie ustawi jego partnera w prostym treflowo-karowym przymusie. W ten sposób – mimo podziału atutów 4–0 – końcówka kierowa zostanie przez gracza N zrealizowana.

To wszystko prawda, tyle że… Po pierwsze, wist karowy definitywnie kontrakt 4(WE) położy, po takim wstępie obrońcy zmontują bowiem w tym kolorze przebitkę. Potem jeszcze tylko W wskoczy A w pierwszej rundzie tego koloru i powtórzy karem, E weźmie zaś królem drugą rundę pików i poda e-W-owi rzeczoną przebitkę. Oprócz dwóch pików oraz karowej przebitki obrońcy wezmą jeszcze naturalną lewę atutową. Po drugie zaś – nawet bez ataku karowego NS będą potem dysponowali możliwością poważnego utrudnienia rozgrywającemu jego zadania. Skutkiem tego – aby zrealizować grę, w wielu wariantach będzie on musiał rozpocząć rozegranie koloru atutowego ze stołu – kartą różną od króla i z zamiarem wykonania od razu w pierwszej rundzie kierów impasu przeciwko hipotetycznym honorom e-W-a. Jeśli bowiem po wzięciu pierwszej rundy pików królem E nie powtórzy pikiem, tylko – być może antyintuicyjnie – wyjdzie w karo, to rozgrywający, po utrzymaniu się na stole 10, będzie musiał kontynuować stamtąd 10/9! Podobnie zatem jak w wypadku kontraktów 2(NS) końcówki kierowe będą od czasu do czasu realizowane, ale chyba częściej – obkładane, bądź może należałoby powiedzieć, przegrywane przez rozgrywających. W protokołach tego rozdania możemy się zatem spodziewać rozlicznych zapisów po obu stronach: 100 i 110, a może też 200 dla NS [ten ostatni za 4(WE) z kontrą bez jednej], oraz 50, 170, 620 i 790 dla WE [ten ostatni za 4(WE) z kontrą, swoje].

Minimaks teoretyczny: 3(WE), 9 lew; 140 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 8 (NS);

– 8 (WE);

9 (WE);

– 7 (NS);

BA – 7 (WE).

 

Rozdanie 26; rozdawał E, obie po partii.

  AQ763
10
K1065
1083
 
109
QJ542
Q
KJ752
10 54
97
AJ9843
964
  KJ82
AK863
72
AQ
 

 

W

N

E

S

pas

1

pas

1

pas

3

pas

3BA1

pas

42

pas

pas2

pas

 

1 pytanie o singletona (na wszelki wypadek: gdyby E miał singla treflowego, a swoje aktualne wartości treflowe – w karach…)

2 układ 4–5–2–2 bez superkierów (wówczas E powiedziałby 4)

W zapyta na wszelki wypadek o singletona, ale ostatecznie licytacja wygaśnie na szczeblu pikowej końcówki. Przeciwko temu kontraktowi – w naturalny sposób ustawionemu z ręki W – obrońca N wyjdzie najprawdopodobniej w trefla – i będzie to jedyny wist bezwzględnie ograniczający rozgrywającego do dziesięciu wziątek. Po takim wstępie W będzie bowiem musiał oddać lewę na K oraz dwie karowe.

Po każdym innym ataku rozgrywający byłby już wprawdzie w stanie zrobić nadróbkę, ale w zasadzie byłoby to możliwe jedynie w widne karty. Na przykład po ataku pikowym mógłby ściągnąć dwa razy atu, a następnie wyjść ze stołu w karo – i dołożoną przez S damę tego koloru przepuścić (!?). Prawy broniący miałby wówczas tylko jedno względnie jeszcze bezpieczne odejście – D/W, rozgrywający zabiłby je jednak A na stole, po czym ściągnął K i zaekspasował W W/D. Potem zaś na wyrobioną w ten sposób 6 pozbyłby się z ręki trefla (przedtem trefl wyleciałby też na K) i oddałby jeszcze tylko jedno karo.

Rozgrywka ta nie byłaby jednak ani trochę racjonalna, przeto nikt tak nie zagra. W zasadzie zatem jedynym wpisem w turniejowy protokół tego rozdania winno być 620 dla NS.

Minimaks teoretyczny: 4(NS), 11 lew; 620 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 7 (E!);

– 7 (NS);

– 8 (E!);

10 (NS);

BA – 9 (E!).

 

Rozdanie 27; rozdawał S, obie przed partią.

  AK95
J43
AQ4
J64
 
J843
62
832
K1087
11 Q
AK95
KJ7
AQ932
  10762
Q1087
10965
5
 

 

W

N

E

S

pas

pas

1 BA

21

pas

32

pas

33

pas

34

pas

3BA

pas

pas

pas

 

 

1 powiedzmy, że jest to – w morzu stosowanych dzisiaj w tej sytuacji konwencji – wskazanie układu 5+–4/

2 dobry fit treflowy wystarczy do takiego podniesienia

3 5+–4, poważna nadwyżka, jest to bowiem próba zagrania końcówki

4 naturalne, a jednocześnie wskazanie, że S ma „coś” w karcie

Jest to sekwencja wysoce optymistyczna, najczęściej bowiem licytacja strony WE wygaśnie na takim czy innym szczeblu treflowej częściówki. W mentalności ogromnej większości graczy pokutuje bowiem przysłowiowe przekonanie, że po bez atu nie ma trzech! Tymczasem jednak, gdy S zasygnalizuje dobry fit treflowy oraz „coś” w karcie, jego partner będzie miał pełne prawo pomyśleć o ewentualnej dogranej. Ma przecież aż 19 PC, jego honory są też pierwszorzędnie zlokalizowane, leżą bowiem za silną ręką otwierającego. Impasy będą się zatem rozgrywającemu udawać. Istotnie, na linii WE wychodzą w tym rozdaniu dwie końcówki: bezatutowa oraz treflowa. Po licytacji, jaką zaproponowałem wyżej, przeciwko ostatecznym 3BA(N) obrońca E wyjdzie najprawdopodobniej w karo, co rozwiąże wszelkie problemy rozgrywającego. Weźmie on bowiem bez trudu pięć trefli, dwa kara oraz dwa kiery. A nawet gdyby E wyszedł perfidnie w piki, N i tak da sobie radę. Po zabiciu pierwszej lewy K W odwróci bowiem w kiera. Rozgrywający zabije w ręce asem, a potem dwukrotnie dostanie się na stół treflami i tyleż razy podegra stamtąd kara. I skompletuje takie same dziewięć wziątek co po pierwszym wiście karowym.

Mimo to najpopularniejszym wpisem w turniejowy protokół tego rozdania będzie 150 dla WE [za częściówkę treflową – lew jedenaście, częściówkę bezatutową – lew dziewięć, albo za 1BA(W) – bez trzech; a może nawet ten ostatni kontrakt zostanie położony bez czterech, za 200].

Minimaks teoretyczny: 3BA(WE), 9 lew; 400 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 11 (WE);

– 7 (WE);

– 7 (WE);

– 7 (NS);

BA9 (WE).

 

Rozdanie 28; rozdawał W, po partii NS.

  A9
K652
KQ86
A54
 
63
Q10987
J97
1092
12 KQJ85
AJ43
A4
86
  10742
==
10532
KQJ73
 

 

W

N

E

S

pas

1BA

21

ktr.2

3

pas

pas

ktr.3

pas

4

pas

pas

pas

 

 

 

1 tym razem przećwiczymy inną konwencję: niechaj będzie to wskazanie kolorów starszych (też rozwiązanie bardzo popularne)

2 kontra wskazująca „coś” w karcie

3 kontra wywoławcza

Możliwe jest i rozwiązanie następujące:

W

N

E

S

pas

1BA

21

pas2

3

pas

pas

ktr.3

pas

4

pas

pas

pas

 

 

 

1 kolory starsze

2 gdyby E skontrował 2, znaczyłoby to, że chce też potem krnie kontrowac odejścia przeciwników na kolory starsze (odwrotnie niż w sekwencji poprzednie,j jest to kwestia uzgodnień w parze

Tak czy owak, albo W zaryzykuje pasa na 3 z kontrą, albo odejdzie na swój najlepszy kolor – kara. Ta pierwsza gra zostałaby położona tylko bez jednej, za 100, NS wzięliby pika, karo dwa trefle oraz lewę atutową, po zagraniu trzy razy w trefle stół zostałby bowiem skrócony, co uniemożliwiłoby rozgrywającemu wyimpasowanie do końca K. W związku z tym dużo korzystniejszą dla strony NS maksową propozycją są 4. W widne karty rozgrywający mógłby nawet wziąć wówczas jedenaście lew, aby cel ten osiągnąć, musiałby jednak zaimpasować obrońcy S waleta z dziewiątką atu. W zakryte karty będzie to w zasadzie nierealne, ale i tak W łatwo ograniczy swoje przegrywające do dwóch kar oraz pika. Zapisze zatem po swojej stronie protokołu 130 punktów.

Właśnie te dwa zapisy 100 oraz 130 dla NS będą w protokołach tego rozdania najbardziej popularne.

Minimaks teoretyczny: 5(WE) z kontrą, 8 lew; 500 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 10 (NS);

11 (NS);

8 (WE);

– 7 (NS);

BA – 8 (W!).

 

 

Rozdanie 29; rozdawał N, obie po partii.

  Q10
K983
AJ97
Q102
 
984
AJ106
8432
A8
13 6532
Q4
K106
KJ54
  AKJ7
752
Q5
9763
 

 

W

N

E

S

1

pas

1

pas

1BA

pas

pas

pas

 

 

 

Tak potoczy się w tym rozdaniu licytacja na prawie wszystkich stołach ostatniego już w tym roku turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski. Aby kontrakt 1BA(W) położyć (bez jednej, za 100), obrońca N musiałby wyjść w kiera (!?). Nikt normalny tak rzecz jasna nie zaatakuje, a pierwsi wistujący będą wybierać pomiędzy pasywnym pikiem a superagresywnym treflem. Skuteczniejszy będzie ten ostatni: powiedzmy, że broniący zdejmą po nim trzy lewy treflowe, a w ostatniej z nich S dołoży lawintalową pp9, w lewie czwartej N wyjdzie wówczas D. S nie zabije jej rzecz jasna asem, więc rozgrywający weźmie lewę w ręce królem. Jeżeli następnie ściągnie on również swoje cztery piki i wyrobioną mu 9, zrobi równo swoje, jeśli wszakże będzie jeszcze szukał szczęścia w impasie karowym, polegnie bez jednej – oprócz K odda bowiem też trzy kiery. Jeszcze lepiej byłoby dla obrony, gdyby N zagrał w D już w trzeciej lewie, po utrzymaniu się w drugiej W. Aby zrobić swoje, rozgrywający musiałby wówczas sam zagrać trzeci raz w trefle; oddałby wtedy po trzy wziątki w treflach i kierach, a sam wziąłby cztery piki, trefla oraz A.

Wspomniany pasywny wist w pika pozwoliłby już natomiast rozgrywającemu na wzięcie ośmiu lew. Wziąłby on bowiem pierwszą lewę D w ręce i wyszedł stamtąd blotką karo – do dziadkowej damy. A następnie ściągnąłby do końca piki, zrzucając z ręki dwa kiery albo kiera i trefla, a następnie zagrałby A i karo. Miałby już sześć wziątek, a musiałby jeszcze dostać dwie: albo na K i W, albo na 9 i K.

Tak więc najpopularniejszymi wpisami w protokół tego rozdania winny być 90 i 120 dla NS, mimo że jego teoretycznym minimaksem jest kontrakt 1BA(WE), czyli na przeciwnej linii – swoje, warte 90 dla WE.

Minimaks teoretyczny: 1BA(WE), 7 lew; 90 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 7 (NS);

– 7 (WE);

– 6 (NS, WE!);

– 7 (WE);

BA7 (WE).

 

Rozdanie 30; rozdawał E, obie przed partią.

  KJ105
108
9732
1062
 
9643
AQ9762
5
93
14 AQ7
J54
1084
J875
  82
K3
AKQJ6
AKQ4
 

Nasz System:

W

N

E

S

pas

21

22

pas

33

3BA

pas

pas

pas

 

1 acolowski forsing do dogranej

2 taki kolor zawsze warto pokazać

3 także swojego fitu N nie musi się wstydzić, acz optymalne byłoby zgłoszenie wistowych 2 (gdyby tylko partner tak je zrozumiał i nie podniósł do 3, N jest jednak po pasie)

albo:

W

N

E

S

pas

21

22

pas

23 (!)

3

pas

34

pas

3BA5 (?)

pas

pas

pas

 

1 acolowski forsing do dogranej

2 taki kolor zawsze warto pokazać

3 piki (na wist) z fitem kierowym

4 trzymam piki, nie trzymam kierów!

5 wątpliwe, jako że po takiej licytacji S na pewno nie wyjdzie w kiera, tylko w pika – a N zabije i odwróci w kiera

albo:

W

N

E

S

pas

21

22

pas

23 (!)

3

pas

34

pas

4

pas

4

pas

pas5

pas

 

 

 

1 acolowski forsing do dogranej

2 taki kolor zawsze warto pokazać

3 piki (na wist) z fitem kierowym

4 trzymam piki, nie trzymam kierów!

5 teraz już E może z powodzeniem spasować, widać bowiem, że o wygraniu pięciu w młodszy nie ma co marzyć

Wspólny Język:

albo:

W

N

E

S

pas

1

21

pas

32

3BA

pas

pas

pas

 

1 lepiej skoczyć na 2, niż spokojnie zgłosić 1

2 i tu lepsze byłoby wskazanie wistu zapowiedzią 2, a że N jest po pasie…

albo:

W

N

E

S

pas

1

21

pas

22 (!)

ktr.3

pas

34

pas

3BA5 (?)

pas

pas

pas

 

1 lepiej skoczyć na 2, niż spokojnie zgłosić 1

2 piki (na wist!) z fitem kierowym

3 alternatywą jest rebid 3 – lekkie niedolicytowanie

4 trzymam piki, nie trzymam kierów

5 też niezbyt roztropne, jako że S wyjdzie na pewno nie w kiera, tylko w pika…

albo:

W

N

E

S

pas

1

21

pas

22 (!)

ktr.3

pas

34

pas

4

pas

pas5

pas

 

1 lepiej skoczyć na 2, niż spokojnie zgłosić 1

2 piki (na wist!) z fitem kierowym

3 alternatywą jest rebid 3 – lekkie niedolicytowanie

4 trzymam piki, nie trzymam kierów

5 teraz z kolei W może śmiało spasować

I tak, tam gdzie N nie pokaże pików, a E zdecyduje się na zapowiedzenie 3BA, może paść pierwszy wist kierowy, po którym dziewięć lew stanie się faktem. Po pikowym natomiast i odwrocie ze strony N w kiera obrońcy zdejmą pierwszych osiem lew i kontrakt zakończy się wpadką bez czterech. Wydaje mi się jednak, że nawet bez pikowego wskazania ze strony partnera S wcale nie musi wychodzić przeciwko finalnym 3BA(E) w kiera. Wie przecież doskonale, że K znajduje się u e-E-a, zatem wyjście w ten kolor na pewno da przeciwnikowi nań wziątkę. Natomiast gdy partner dostanie się do ręki, to i tak wyjdzie w kiera i tego króla e-E-owi podegra. W świetle tej konstatacji także w takiej sytuacji pierwszy wist w pika jawi się jako bardzo atrakcyjna propozycja; wiadomo bowiem, że E pracuje na młodszych…

Tam, gdzie gracz E, szczególnie po pikowym ostrzeżeniu gracza N, roztropnie zrezygnuje z 3BA, może skończyć się na kontrakcie 4(E). Każdy z zawodników NS będzie bowiem wiedział, że o ewentualnych 5 mogą sobie co najwyżej pomarzyć. Tylko tyle, że także przeciwko tym 4(E) S wyjdzie w pika (chociaż chodziło będzie przede wszystkim o to, aby nie wyszedł w kiera!) i obrońcy zdejmą dwa piki oraz dwa kiery. Gra zostanie zatem położona bez jednej, za 50.

O dziwo, będzie to jednak wielce opłacalna obrona wykładanych na linii WE 3, wartych 140 punktów. Tak, to wyraźnie honorowo słabsza (14 PC:26 PC) strona WE może w rozdaniu tym wygrać najwyższy kontrakt, właśnie 3. Rozgrywający odda bowiem wówczas jedynie karo, dwa trefle oraz lewę pikową.

Protokół tego rozdania zdominują jednak zapisy za wpadki strony NS: od 50 dla WE (za 4 bez jednej), poprzez 100 dla tej strony (5 bez dwóch), aż po 200 – także dla WE (za 3BA położone po optymalnym wiście bez czterech). Z drugiej strony wygrane przez zawodników E 3BA, warte 400 punktów, też się – jak sądzę, wcale nie tak rzadko – trafią.

Minimaks teoretyczny: 4(NS) z kontrą, 9 lew ; 100 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 8 (NS);

9 (NS);

9 (WE);

– 6 (WE);

BA – 5 (NS, WE!).

 

Rozdanie 31; rozdawał S, po partii NS.

  J1075
K94
AQJ
Q43
 
AKQ
J10532
54
A76
15 82
==
K87632
K10982
  9643
AQ876
109
J5
 

Nasz System:

W

N

E

S

pas

1

pas1

1BA2

pas

23

pas

24

pas

pas

pas

 

 

1 wywoławcza kontra byłaby – moim zdaniem – poważnym nadużyciem, szczególnie w aktualnych założeniach

2 półforsujące

3 naturalne trefle albo nieminimum w składzie zrównoważonym

4 słaba ręka na karach

Wspólny Język:

W

N

E

S

pas

1

pas1

1BA2

pas

pas

pas

 

 

1 wywoławcza kontra byłaby – moim zdaniem – poważnym nadużyciem, szczególnie w aktualnych założeniach

2 naturalne, nieforsujące

albo:

W

N

E

S

pas

1

ktr. (?)

21

pas

pas

pas

 

 

1 naturalne, 6+, ręka raczej słaba, w zasadzie kompletny misfit kierowy

2 naturalne, nieforsujące

W rozdaniu wychodzi na WE dosyć szczęśliwe 5 (oba młodsze kolory dzielą się 3–2, a A stoi), do końcówki tej mało kto jednak dojdzie (i słusznie!). Co więcej, nawet zagrać w trefle nie będzie łatwo. Z naturalnych dominować będą częściówki karowe (dziesięć lew, do oddania dwa kara i trefl) oraz bezatutowe, te zagrają przede wszystkim licytujący Wspólnym Językiem (osiem lew: rozgrywający wyrobi sobie trefle i wziątkę na K, odda zaś trefla, A oraz trzy kiery). Stąd w protokołach tego rozdania pojawią się przede wszystkim wpisy w wysokości 120 i 130 dla WE, ale też od czasu do czasu – 150 dla tej samej strony.

Minimaks teoretyczny: 5(WE), 11 lew; 400 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze S poszczególne miana:

11 (WE);

– 10 (WE);

– 7 (WE);

– 7 (WE);

BA – 8 (WE).

 

Rozdanie 32; rozdawał W, po partii WE.

  62
J965
754
Q752
 
KQ87
K
AQ1092
K43
16 J53
1032
K863
J109
  A1094
AQ874
J
A86
 

 

W

N

E

S

1

pas

2

21

22

pas

3

pas

pas

3

pas

pas

pas

 

 

 

1 naturalne, choć lepiej pasowałaby tu kontra jako wskazanie kolorów starszych (rozwiązanie bardzo popularne poza Polską)

2 naturalne, nadwyżka

Zawodnicy WE będą usiłowali zagrać 3, który to kontrakt łatwo by zrealizowali (do oddania kier, pik oraz dwa trefle), na pewno jednak zostanie on przelicytowany przez stronę przeciwną 3. Rozgrywający będzie musiał oddać karo, pika oraz trefla, jeśli zatem połapie się, iż K powinien się raczej znajdować w ręce silnego gracza S, i pociągnie asa atu z góry, zrobi nielicytowaną (albo nawet licytowaną) końcówkę w kiery. Kiedy zaś zupełnie bezfinezyjnie K zaimpasuje, odda na niego wziątkę i będzie się musiał zadowolić dziewięcioma lewami. W protokołach tego rozdania znajdą się zatem przede wszystkim wpisy w wysokości 140 i 170 dla NS, od czasu do czasu jakaś para tej linii zapisze też sobie jednak 420, a inna odda 50 na przeciwną burtę; to ostatnie powinno się zdarzać bardzo, bardzo rzadko.

Minimaks teoretyczny: 4(NS), 10 lew; 420 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 8 (NS);

– 9 (WE);

10 (NS);

– 7 (WE);

BA – 7 (NS).

 

Rozdanie 33; rozdawał N, obie przed partią.

  K8653
AJ4
A8
J103
 
Q942
K832
Q93
52
1 J10
97
KJ1052
AKQ6
  A7
Q1065
764
9874
 

 

W

N

E

S

1

2

ktr.1

3

pas2

pas

pas

1 przed partią E może sobie w tym momencie pozwolić na negatywną kontrę

2 gdyby S spasował, W zalicytowałby 2 (z trójki!), teraz jednak musi spasować

Istotnie, NS mogliby te 2 zrealizować – poprzez przebicie w ręce E dwóch pików (trzy kiery w ręce W, karo, dwa piki i dwie pikowe przebitki w ręce E), przeciwnicy jednak na pewno – i to już prewencyjnie – przelicytują tę hipotetyczną grę 3. A tych nie będzie miał kto skontrować. Rozgrywający odda dwa piki, dwa kara oraz asa atu, będzie zatem musiał leżeć bez jednej, za 50. To jednak okaże się być wielce opłacalną obroną wykładanych na linii przeciwnej (honorowo słabszej – 19 PC:21 PC, to fakt) 2. I to też – 50 dla NS – będzie, jak sądzę, podstawowy wpis w protokoły tego rozdania.

Minimaks teoretyczny: 2BA(WE) z kontrą, 7 lew albo 3(WE) z kontrą, 8 lew; 100 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 7 (NS);

8 (WE);

8 (NS);

– 7 (NS);

BA7 (WE).

 

Analizy przygotował Wojciech Siwiec

 

32
KQJ85
Q6
KJ43