KMP 7/2018 - analiza rozdań

Amalizy przygotował

Włodzimierz Starkowski

Rozdanie 1.

Rozdanie 1
Rozd. N,
po partii: -
8 5 4
6
A Q 8 7 4 2
8 5 4
 
A J 7 2
J 8 4 3
J
Q J 7 2
rozd. 1 Q 9
A 5 2
K 9 6 5
K 10 9 6
  K 10 6 3
K Q 10 9 7
10 3
A 3
 

W pierwszym rozdaniu turnieju bardzo wiele będzie zależało od graczy N oraz W. Jeśli N rozpocznie licytację blokującym 3, to nastąpią dwa pasy i W znajdzie się na pozycji re-open. Wznawiająca licytację kontra jest z jego kartą niemalże obowiązkiem, a po niej jego partner powinien „dać pograć” otwierającemu, czyli odzywkę tę ukarnić.

Trzy karo z kontrą zostanie przegrane co najmniej bez dwóch, a zapis 300 będzie bardzo dobrym początkiem turnieju dla pary EW.

To, czy otwierać z kartą N na pierwszej ręce, czy pasować, zależy oczywiście od stylu gry pary. Ja z całą pewnością zdecydowałbym się na PAS-a. Karta jest „wyścigowa”, czyli taka, z którą można sporo postawić. Poza tym możemy jeszcze mieć szansę by pochwalić się naszym kolorem.

Jeśli N spasuje na pierwszej ręce, para EW najprawdopodobniej zagra częściówkę bezatutową, na którą powinna wziąć osiem lew.


Rozdanie 2.

Rozdanie 2
Rozd. E,
po partii: NS
K 6 4 2

Q J 5
K J 10 8 6 4
 
9
K 10 9 3 2
10 3
A 9 7 5 2
rozd. 2 J 7 3
A Q 7 4
A K 9 8
Q 3
  A Q 10 8 5
J 8 6 5
7 6 4 2
 

W myśl proponowanych ostatnio przeze mnie rozwiązań licytacyjnych po otwarciu 1BA i transferze (KMP III/2018, R. 15) wymiana informacji powinna być bardzo łatwa i skuteczna:

W N E S
    1BA pas
2 pas 3 (1) pas
4 pas    

(1) 4+ kiery, lekka nadwyżka, skład różny od 3433.

Teoretycznie do wzięcia jest nadróbka, ale dość kąśliwe rozkłady powodują, że już ze skompletowania dziesięciu lew gracz W powinien być również zadowolony.

Czy tak będzie przy wszystkich stołach? Z pewnością nie, bo tu i ówdzie S, pomimo niekorzystnych założeń, wkroczy do licytacji, wskazującą kolory starsze, odzywką 2. Wtedy sytuacja pary EW bardzo się skomplikuje.

Wszystko będzie zależało od tego, jak dobrze wyszkoleni są gracze z EW i jaką stosują obronę po wejściu przeciwnika 2.

Najmniej problemów będzie wtedy, gdy rebid 2 jest naturalny i nieforsujący. Wtedy końcówka zostanie wylicytowana, a informacja o podziale atutów 4-0 bardzo pomoże w rozgrywce.

Jeśli jednak wejście 2 po interwencji 2 jest sztuczne (gram tak już od około dziesięciu lat), gracz W musi najpierw spasować, a kiery zgłosić w następnym okrążeniu. I właśnie teraz konieczne jest zrozumienie się z partnerem, gdyż gracz N nie będzie potulnie mówił 2, ale z całą pewnością skoczy pikami o jeden szczebel wyżej:

W N E S
    1BA 2 (1)
pas (2) 3 pas pas
ktr (3) pas pas/4 pas

(1) Dwukolorówka na starszych. Wejście typu losowego, ale wpisowe do turnieju przecież zapłacone.

(2) W musi pasować, gdyż kontra, a potem zgłoszenie kierów to już forsing do dogranej.

(3) Partner powinien wywnioskować, że W ma 5 kierów, bo cóż znaczy kontra na 3, skoro po 2 W spasował?

Ponieważ wiele par nie ma zbyt precyzyjnych ustaleń po interwencji 2, rozrzut zapisów będzie ogromny – od 670 dla NS za zrealizowane 2 z kontrą, po wygrane na linii EW końcówki kierowe z kontrą.


Rozdanie 3.

Rozdanie 3
Rozd. S,
po partii: EW
Q 10 4
A J 7
A 2
A K J 10 4
 
K 7 5
10 8
K Q 10 9 8 4
7 5
rozd. 3 J 6 2
K Q 6 3
J 7 3
Q 9 2
  A 9 8 3
9 5 4 2
6 5
8 6 3
 

Licytacja, którą chciałbym zaproponować w tym rozdaniu, wygląda następująco:

W N E S
      pas
pas (1) 1 pas 1
2 (2) ktr (3) pas 2
pas      

(1) To nie jest otwarcie 3. To „słabe dwa” na karach czyli 2. W ten sposób gra sporo par na Zachodzie, a w Polsce chyba tylko para Bizoń – Szymanowski.

(2) Teraz już, nawet w tych założeniach, można.

(3) N nie powinien zgłaszać 2BA z tak słabym zatrzymaniem karowym i możliwością gry we wszystkie pozostałe kolory. Z kolei rebid 3 może spowodować, że parze NS „zniknie” w licytacji ośmiokartowy kolor starszy. Zostaje więc kontra, która otwiera wszystkie drogi, z ukarnieniem gry przeciwników włącznie.

Dwa kier nie jest kontraktem marzeń, choć, jak twierdzi DeepFinesse, można go zrealizować. Myślę jednak, że w protokole sporo będzie zapisów dla EW za wpadki ich przeciwników na przeróżne (w tym 2) kontrakty.


Rozdanie 4.

Rozdanie 4
Rozd. W,
po partii: obie
K Q J 6 3
Q 7
4
A 8 5 3 2
 
9 8
A K J 10
Q 10 2
K 10 9 6
rozd. 4 10 7 5
9 8 5 4 3 2
A 8
7 4
  A 4 2
6
K J 9 7 6 5 3
Q J
 

W otwiera 1, N wchodzi 1, E pasuje i licytacja dochodzi do gracza S. Jaką odzywkę powinien wybrać?

Ponieważ ma on 11 PC, fit w kolorze partnera i ogólnie niezłą kartę, prawidłowym rebidem jest 2 – Drury, a właściwie „uogólnione” Drury.

Po otwarciu przeciwnika 1 i wejściu partnera kolorem na wysokości jednego nie mamy takiego komfortu jak po innych otwarciach. Wtedy bowiem dysponujemy odzywką 2 czyli forsującą licytacją z fitem w kolorze wejścia (Drury) oraz kolorem przeciwnika – forsingiem bez fitu.

Po otwarciu 1, rebid 2 to „dwa w jednym” czyli sztuczny forsing z fitem lub bez i jakoś trzeba z tym żyć. W naszym rozdaniu licytacja będzie więc wyglądała tak:

W N E S
1 1 pas 2 (1)
pas 3 (2) pas 4 (3)
pas      

(1) Uogólnione Drury.

(2) Niezła karta z treflami.

(3) Po 3 partnera karta S nabiera rumieńców, gdyż widać, że DW sec w treflach to dobre uzupełnienie drugiego koloru partnera.

To, czy N zapowiedziany kontrakt wygra jest zupełnie inną kwestią. Generalnie jednak powinien dać sobie radę. Wiele zależało będzie od pierwszego wistu oraz dalszych poczynań obrońców.


Rozdanie 5.

Rozdanie 5
Rozd. N,
po partii: NS
A 6 4
J 8 6 4 3
K J 9 7 2
 
K 10 7 3 2
A 5 2
6 5
K 7 6
rozd. 5 Q J 9 8
K Q 9 7
8 3
10 9 8
  5
10
A Q 10 4
A Q J 5 4 3 2
 

Rozpoczynający licytację gracz N musi zdecydować, jaką odzywką dać na pierwszej ręce. W grę wchodzą: PAS oraz jakiś wariant podlimitowej dwukolorówki – 2 = Wilkosz, 2 = kiery i inny lub 2 = kiery i młodszy.

Choć doceniam walory otwarć dwukolorowych, to tu, z całą pewnością, zdecydowałbym się na PAS-a. Przeciwko otwieraniu na pierwszej ręce z tą kartą przemawiają przede wszystkim: słaby kolor kierowy i trzeci as pik. Argumentem „za” jest jedynie „chęć szczera”.

Wielkimi wygranymi rozdania będą jednak te pary, które zdecydują się otworzyć na pierwszej ręce. Najłatwiej będzie po odzywce 2 oznaczającej kiery i młodszy.

W N E S
  2 (1) pas 2BA (2)
pas 3 pas 4 (3)
pas 4 (4) pas 4BA (5)
pas 5 (6) pas 6

(1) Kiery i młodszy.

(2) Pytanie.

(3) Forsujące uzgodnienie kar.

(4) Cue bid.

(5) Pytanie o 5 wartości.

(6) Dwie bez damy karo.

Jeśli N spasuje na pierwszej ręce, dojście do szlemika będzie znacznie trudniejsze. Można jednak sobie z tym poradzić stosując proste i bezkompromisowe środki.

W N E S
  pas pas 2
pas 2 (1) pas 3 (2)
pas 3 (3) pas 4BA (4)
pas 5 pas 6

(1) Nieforsującez 5+ kierów.

(2) Nieforsującei 6+ trefli.

(3) Nie chcę w trefle. Może w kara? Muszę mieć układ 5-5! Dlaczego nie otworzyłem na pierwszej ręce? Pomyśl, partnerze!

(4) Wszystko rozumiem, więc po serii odzywek nieforsujących, pytam o asy! Wygląda to na szaleństwo, ale taką właśnie mam kartę.

Przytoczona powyżej licytacja może w ogóle się nie wydarzyć, ale przez to, że zawiera niesamowity zwrot akcji - po pięciu odzywkach nieforsujących (PAS, 2, 2, 3, 3) „włączenie” Blackwooda - podoba mi się najbardziej.


Rozdanie 6.

Rozdanie 6
Rozd. E,
po partii: EW
J 4
9 7 3
A Q 4 3
Q 10 4 3
 
K 8 3
Q J 5 2
K
K 8 7 6 5
rozd. 6 A Q 10 6 2
A K 10
J 7 2
J 9
  9 7 5
8 6 4
10 9 8 6 5
A 2
 

Po otwarciu 1 para EW szybciutko wylicytuje końcówkę pikową i weźmie na nią 11 lew. Nic ciekawego.

Trochę cierpliwości od gracza W będzie wymagało to rozdanie, jeżeli jego partner rozpocznie 1BA. Par otwierających 1BA z pięcioma kierami/pikami jest coraz więcej, choć nie wszystkie wiedzą, jak później przekazać tę informację partnerowi. Tu powinno to wyglądać tak:

W N E S
    1BA pas
2 pas 2 pas
3 (1) pas 3 (2) pas
4 pas    

(1) Forsing do końcówki – relay lub odzywka naturalna. Skok w 3BA po 2 gracza E jest zdecydowanie przedwczesny. Naprawdę warto omówić z partnerem, co forsuje, a co nie, po odpowiedzi na Staymana.

(2) Pięć pików. Pozostałe rebidy oznaczają: 3 = naturalne, 3 = czwórka trefli (!), bo kierów przecież mieć nie możemy, 3BA = 4333.

Gra toczy się o zaledwie 20 punkcików, bo na bez atu bierzemy dziesięć lew za 630, ale na maksy to przecież gigantyczna różnica.


Rozdanie 7.

Rozdanie 7
Rozd. S,
po partii: obie
Q 9 8 3

A 9 7 5 2
A 7 3 2
 
6 5 2
Q 9 8 7 6 5
Q
10 9 4
rozd. 7 A J
K 10 4 3 2
J 10 4
K 8 6
  K 10 7 4
A J
K 8 6 3
Q J 5
 

Zdecydowana większość par dojdzie tu do końcówki pikowej. Nie wszyscy rozgrywający poradzą sobie jednak z tym kontraktem. Kluczem do zwycięstwa jest właściwe rozegranie koloru atutowego. Dziesięciu lew nie wezmą ci, którzy w pierwszym ruchu zagrają blotkę pik do dziewiątki, chcąc pokazać całemu światu jak pięknie impasują.

Kara będzie surowa, ale zasłużona. Na pierwszy rzut oka oba zagrania – blotką do figury i blotką na impas waleta – są równoważne. Istnieje jednak jedna konfiguracja, przy której wyjście do figury jest lepsze. To właśnie AW sec – przy tym układzie zagrywając do damy/króla zawsze oddamy tylko jedną lewę.

I właśnie to warto zapamiętać.


Rozdanie 8.

Rozdanie 8
Rozd. W,
po partii: -
J 7
K 8 4 2
A 9 6
J 10 7 3
 
K 3
J 10 9 7 5
J 10
A Q 9 5
rozd. 8 A 10 9 4 2
A 6 3
8 7 2
K 4
  Q 8 6 5
Q
K Q 5 4 3
8 6 2
 

To, która strona weźmie zapis w tym rozdaniu będzie zależało od otwierającego, czyli zawodnika W. Rozpocznie licytację odzywką 1 – EW dochodzą do końcówki i leżą bez jednej, spasuje – grana będzie częściówka kierowa i za wzięcie na nią dziewięciu lew para EW zapisze sobie 140.

Otwieranie licytacji na 11 PC jest sprawą delikatną i zawsze powinno mieć jakieś uzasadnienie. Choć kiery gracza W to ładny sekwens, jakość tego koloru pozostawia wiele do życzenia. Z tego też powodu skłaniałbym się raczej ku PAS-owi na pierwszej ręce. Wtedy, po licytacji:

W N E S
pas pas 1 pas
2 pas    

Za wzięcie dziewięciu lew miałbym bardzo dobry zapis.

Przyglądając się diagramowi rozdania widzimy, że 4 można zrealizować. Wystarczy ściągnąć asa kier, a wtedy od S spadnie singlowa dama. Dalej to już sobie damy radę. Tych, którzy tak zagrają nie będzie jednak zbyt wielu.


Rozdanie 9.

Rozdanie 9
Rozd. N,
po partii: EW
A 10 8 6 4 3
7 4 2
K 10 8 3
 
K
Q 9 6 3
Q 7 6 5 2
A 7 2
rozd. 9 9 5 2
10 8 5
A J
K J 8 5 3
  Q J 7
A K J
9 4
Q 10 9 6 4
 

Gracz N otworzy na pierwszej ręce blokującym 2 lub 2 (mini Multi). Po tej odzywce i pasie E, jego partner nie powinien wymyślać układów rąk, które dają końcówkę, ale spasować (po 2) lub zalicytować 2 – „pasuj/koryguj” (po 2).

Rozgrywającym będzie N, który zakończy swój występ w tym rozdaniu skompletowaniem dziewięciu, a czasami nawet dziesięciu lew.

Warunkiem wygrania końcówki jest, jak widzimy, zrezygnowanie z zagrania blotki karo do króla, co jest przecież krokiem w miarę naturalnym.

Pierwszy wist atutowy komplikuje rozgrywkę jeszcze bardziej, gdyż po wzięciu pierwszej lewy asem pik w ręce wygrywa jedynie wyjście blotką karo spod króla (!) do dziewiątki w stole. Potem jeszcze raz to samo, a w końcówce ustawiamy gracza W w przymusie wpustkowym.

Prawda, że lepiej zatrzymać się w częściówce?

Przy niektórych stołach w roli lipcowego Świętego Mikołaja może wystąpić zawodnik W. Jeśli zdecyduje się, po „zbiegających” dwóch pikach, na kontrę re-open, zrobi przeciwnikom fajny prezent. 3 z kontrą jest już za 500, ale nawet +200 w pełni usatysfakcjonuje parę NS.


Rozdanie 10.

Rozdanie 10
Rozd. E,
po partii: obie
10 5 4
K 8 6 5 2
K 5 3
A 5
 
A K Q 9 8
J 10 4 3
A 4
9 8
rozd. 10 7
A 9 7
9 8 7
K Q 7 4 3 2
  J 6 3 2
Q
Q J 10 6 2
J 10 6
 

Dwa pasy i W rozpoczyna odzywką 1. N pasuje (chyba nikt nie wpadnie na pomysł wejścia 2) i kolej na gracza E. Co powinien zalicytować?

Po otwarciu partnera 1 lub 1 rebid jest łatwy – zgłaszamy 2, które mówi o kolorze 5+ i maksimum przepasowanej ręki. Niestety, po otwarciu 1/ nie możemy zalicytować 2, gdyż jest to odzywka konwencyjna oznaczająca siłę 10-11 PC i fit w kolorze partnera – Drury.

Pozostaje więc 1BA, lub skok w 3 informujący o dobrej szóstce i sile tuż poniżej otwarcia 2 (Precision) na pierwszej/drugiej ręce, a więc +- 10 PC.

Gdyby mariaż trefl był w towarzystwie dziesiątki i dziewiątki nie miałbym najmniejszych wątpliwości co do słuszności rebidu 3, jednak z kolorem takiej jakości (KD7432) wybrałbym 1BA.

Po 1BA partner zgłasza 2 i na tym licytacja się kończy. Częściówka kierowa jest również kontraktem optymalnym rozdania, bo można na nią wziąć aż dziewięć lew. Tylko kto to zrobi?

N wistuje blotką kier, by ograniczyć ilość lew przebitkowych w stole, a rozgrywający musi ją bić asem, a potem wykonać jeszcze kilka trafnych posunięć. Dołożenie z dziadka w pierwszej lewie małego kiera zmienia notę pary EW ze 140 na 110. Ponieważ w trefle dość łatwo bierze się dziesięć lew, różnica procentowa między 140, a 110 będzie spora.


Rozdanie 11.

Rozdanie 11
Rozd. S,
po partii: -
Q J 9
J 9 2
Q 9 4 3
6 5 2
 
A 10 8 7 5 2

A J 10 5
K 4 3
rozd. 11 K 6
A K Q 10 7 6
6 2
A J 7
  4 3
8 5 4 3
K 8 7
Q 10 9 8
 

Spadający trzeci walet atutowy sprawia, że z rozgrywką szlema kierowego nie ma tu najmniejszych problemów. Nie jest to jednak kontrakt, do wylicytowania którego chciałbym namawiać.

Ponieważ jedynym kolorem, który bez kłopotów może uzgodnić para EW są piki, w protokole dominować będą zapisy za wygrane szlemiki/końcówki pikowe. Grę premiową osiągnąć można po takiej, na przykład, licytacji:

W N E S
      pas
1 pas 2 pas
2 pas 2BA/3 (1) pas
3 (2) pas 4 (3) pas
4 (3) pas 4BA (4) pas
5 pas 6 pas

(1) Rebid gracza E zależy od tego, czy w systemie pary EW 3 jest odzywką forsującą.

(2) Sześć+ pików.

(3) Cue bidy.

(4) Pytanie o 5 wartości.

(5) Dwie bez damy.

Rozdanie kończy się na etapie licytacji, gdyż wist i rozgrywka są zupełnie bezproblemowe.


Rozdanie 12.

Rozdanie 12
Rozd. W,
po partii: NS
Q 8
Q 9 8 7 3 2
Q 2
A 8 2
 
A 6 2
J 5 4
K 9
K Q 10 6 5
rozd. 12 K 9 7 5
10 6
A J 3
J 9 7 4
  J 10 4 3
A K
10 8 7 6 5 4
3
 

W okowach sytemu – tak mogą tłumaczyć swoją porażkę w tym rozdaniu gracze z EW. Popatrzmy, na licytację, w której nikt nie robi nic złego, a wynik jest kiepski

W N E S
1 1 (1) 1 pas (2)
1BA (3) pas    

(1) To nie jest karta na skok w 2.

(2) Spora część graczy S uratuje przeciwników meldując 2. Teraz W da kontrę-fit i EW staną w niezłym, ośmiolewowym, kontrakcie 2.

(3) 1BA w tej sekwencji nie gwarantuje zatrzymania kierowego, mówi jedynie o sile 12 – 14 PC, składzie zrównoważonym i braku czterech pików.

Obrońcy biorą sześć kierów i asa trefl. Bez jednej i 50 dla NS.

Zapisu przeciwnikom nie oddadzą te pary EW, które grają transferami. Wtedy może być tak:

W N E S
1 1 ktr (1) pas
1 (2) pas    

(1) 4+ piki.

(2) Trzy piki, przygotowawczy trefl.

Powyższe rozdanie jest kolejnym dowodem na to, że nowoczesne rozwiązania licytacyjne, przede wszystkim dzięki swej elastyczności, pozwalają osiągać lepsze kontrakty.


Rozdanie 13.

Rozdanie 13
Rozd. N,
po partii: obie
A Q J 9 4
10 4
10 3
K 9 5 4
 
8 6 5 3 2
A K 9 3
8
A J 6
rozd. 13 K 10 7
Q J 6 5
K 7 2
Q 8 3
 
8 7 2
A Q J 9 6 5 4
10 7 2
 

Bardzo dobry kolor pikowy i wszystkie punkty w kolorach longerów - to argumenty przemawiające za tym, by z kartą N, pomimo zaledwie 10 PC, otworzyć 1. Odzywka ta spowoduje, że EW zupełnie znikną z licytacji, a kontraktem ostatecznym będzie częściówka karowa, na którą S weźmie 9 lew.

Jeśli jednak N spasuje, to para EW może przelicytować swoją kartę:

W N E S
  pas pas (1) 3
ktr (2) pas ??? (3)  

(1) Trudno znaleźć uzasadnienie dla otwarcia z takimi jedenastoma punktami.

(2) W ma niezły układ i trzy lewy defensywne – może więc spróbować powalczyć w rozdaniu.

(3) Tylko spokojne 3 da parze EW bardzo dobry wynik. 100 dla NS za bez jednej (kto to skontruje?) to przecież o 10 punktów mniej niż 110 za wygrane przez przeciwników 3. Większość graczy E pójdzie jednak wyżej zgłaszając 3BA, 4 (?) lub 4 (?), a to już zakończy się zapisem minus 200 lub wyższym.

Tym, co może skłonić zawodnika E do rebidu 3 po kontrze partnera, jest krytyczna ocena roli króla karo w jego ręce. Po otwarciu 3 karta ta ma najprawdopodobniej wartość zerową, więc tak naprawdę mamy tylko 8 Miltonów, a skład 3433 to kolejny minus ręki E.

Choć oba te argumenty są dość poważne - nie sądzę by trafiły do większości. W związku z tym zapisy dla NS za wysokie wpadki ich przeciwników nie będą w protokole rzadkością.


Rozdanie 14.

Rozdanie 14
Rozd. E,
po partii: -
Q J 10 4 2
K 6 5
Q
A K 9 7
 
7
A 9 7
A K 7 4 3
8 6 5 2
rozd. 14 8 6 5
J 8
10 9 8 6 2
J 10 4
  A K 9 3
Q 10 4 3 2
J 5
Q 3
 

E pasuje, S ma sakramentalnych 12 PC, otwiera więc 1, a W zrobi najlepszy interes nie wtrącając się do licytacji przeciwników. Wtedy NS dość szybko dojdą do końcówki pikowej, wezmą na nią jedenaście lub dwanaście lew i rozdanie zakończy się w miłej, przyjacielskiej atmosferze.

Jeśli jednak W wejdzie do licytacji odzywką 2, to gracz E może zostać tak bardzo oszołomiony swoim pięciokartowym fitem, że pójdzie w obronę pięcioma karami. Przeciwnicy skontrują, zapiszą sobie 500, a para EW będzie wymieniała poglądy typu: „Z czym wchodzisz dwa karo?” i „Z czym leziesz na pięć karo?”. I komu to potrzebne?


Rozdanie 15.

Rozdanie 15
Rozd. S,
po partii: NS
10
K J 6 5 2
J 9 5 4 3
J 8
 
9 8 7 6

A Q 10 8 6 2
Q 6 2
rozd. 15 A 5
A Q 10 4
K
K 10 7 5 4 3
  K Q J 4 3 2
9 8 7 3
7
A 9
 

Pomimo zaledwie 10 PC gracz S, podobnie jak w rozdaniu nr 13 zawodnik N, powinien otworzyć licytację odzywką 1. Jego karta ma zbyt duży potencjał ofensywny na to, by rozpoczynać 2/2. I jeszcze ta nieszczęsna czwórka kierów…

Kolejny w licytacji jest W, który zapewne skoczy w 3. N spasuje, a E musi podjąć decyzję „za wszystkie pieniądze”. Zgłosi 3BA – wygra, bo na ten kontrakt z łatwością bierze się 10 lew. Spasuje – przegra, gdyż jego partner raczej nie poradzi sobie z rozgrywką częściówki karowej.

Po pasie E ostatnią deską ratunku pary EW jest zawodnik S. Jakakolwiek akcja różna od PAS-a jest z jego kartą bardzo ryzykowna, ale może on dojść do wniosku, że partner ma trapping pasa i wznowić licytację.

Po 3 parą NS „zaopiekuje” się E i będzie „na bogato” – 500 lub więcej. Natomiast PAS gracza N na ewentualną kontrę e-S-a może naprowadzić W na trop wygrywającej rozgrywki.

Wist singlową dziesiątką pik należy oczywiście zabić asem. W drugiej lewie nie wolno zgrywać asa kier, tylko wyjść blotką trefl do damy w ręce. Dalsza rozgrywka oparta jest na założeniu, że N ma pięć kar i króla kier. Doprowadza to do motywu wpustkowego w końcówce, a to zapewnia już realizację kontraktu. Cały ten proces jest jednak bardzo skomplikowany i wpadek z pewnością będzie znacznie więcej, niż zapisów za wygranie skontrowanej częściówki.


Rozdanie 16.

Rozdanie 16
Rozd. W,
po partii: EW
10 9 2
A K 10 4
A 9 2
10 5 4
 
A J 8 5 4 3
Q 3 2
K
Q J 7
rozd. 16 K 7 6
J 9 8 7
J 7 5
8 6 3
  Q
6 5
Q 10 8 6 4 3
A K 9 2
 

W otwiera 1 – co do tego nikt nie ma żadnych wątpliwości. Wybór odzywki przez następnego w kolejności, czyli gracza N, nie jest jednak już tak jednoznaczny. W grę wchodzi PAS lub kontra. Myślę, że w tych założeniach (tylko EW po partii) wielu zawodników N zdecyduje się odzywkę 1 skontrować.

Jest to praktycznie jedyna droga do wylicytowania optymalnego kontraktu, którym w tym rozdaniu jest końcówka karowa. Po kontrze wywoławczej partnera gracz S już nie „odpuści” i doprowadzi parę NS na wysokość pięciu.

W N E S
1 ktr 2 3 (1)
pas 4 (2) pas 5
pas      

(1) Jakiś forsing.

(2) Najbliższa czwórka, a więc skład 3433.

Jeśli N spasuje po 1 przeciwnika, para EW najprawdopodobniej zatrzyma się w częściówce karowej i weźmie na nią 11 lew.

Bardzo trudno jest mi potępić brak kontry gracza N w pierwszym okrążeniu, bo i punktów mało i skład kiepski. Poza tym szanse realizacji końcówki karowej są w tym rozdaniu naprawdę niewielkie. Zwycięzców jednak się nie sądzi.


Rozdanie 17.

Rozdanie 17
Rozd. N,
po partii: -
J 8 5 3 2
9 7 2
A Q 6 3
A
 
K 7 6 4
4
K 10 5 4 2
10 6 2
rozd. 17 A Q
A K J 10 8 6 3
J 8
Q 4
  10 9
Q 5
9 7
K J 9 8 7 5 3
 

11 PC ze starszą piątką w układzie 5-4 po raz drugi (patrz rozdanie 8). Tym razem podstawowy kolor jest jeszcze słabszy i gorsza jest też lokalizacja honorów (singlowy as). N powinien więc spasować.

Słuszność takiego kroku potwierdzi natychmiast praktyka. Za chwilę para EW wylicytuje kontrakt kierowy (dość często będzie to końcówka), a wistującym będzie gracz S. W który kolor wyjdzie, jeśli jego partner otworzy na pierwszej ręce 1? No właśnie… Po 10 wzięcie dziesięciu lew nie jest żadnym problemem – bierzemy asem, gramy AK atu, potem odbieramy e-N-owi ostatniego kiera, zgrywamy damę pik i gramy karo do dziesiątki. Impas damy wprawdzie nie wychodzi, ale blokujące się trefle sprawiają, że N musi podarować nam dodatkową lewę.

Jeśli N spasuje na pierwszej ręce, to kwestia pierwszego wyjścia jest sprawą otwartą, a gołym okiem widać, że wist karowy redukuje ilość lew rozgrywającego do dziewięciu, a praktycznie nawet do ośmiu.


Rozdanie 18.

Rozdanie 18
Rozd. E,
po partii: NS
A J 9 5
6 4 3
A Q J 5 4
K
 
Q 3 2
K 5 2
K 9 6
A 8 7 6
rozd. 18 K 10 7
A 10 9 8
2
Q J 10 5 2
  8 6 4
Q J 7
10 8 7 3
9 4 3
 

Przy bardzo wielu stołach para EW osiągnie w tym rozdaniu częściówkę treflową i, grając ją, odda po jednej lewie w każdym kolorze, a następnie zapisze sobie 110. Zakładam oczywiście, że rozgrywający nie ma zbyt dużej wprawy w łapaniu singlowych króli za impasem.

Optymalny kontrakt rozdania jest tu dużo bardziej ambitny – to końcówka kierowa rozgrywana przez…W. 4 grane z drugiej ręki kładzie wist dziesiątką karo (!) prowadzący do skrótu atutowego w dłuższej ręce.

Czy można ustawić kontrakt kierowy z ręki W? Oczywiście! Wystarczy, że EW grają transferami po własnym otwarciu 1 i wejściu obrońcy kolorem na wysokości jednego.

W N E S
    pas pas
1 1 ktr (1) pas
1 (2)    

(1) 4+ kiery, 7+ PC.

(2) Trzy kiery, siła 12-14 PC.

Nawet jeśli w rozgrywce W niczego nie trafi, to i tak weźmie 8 lew za 110, a każdy dobry ruch zwiększa jego notę o 30 punktów. Warto więc w tym rozdaniu zagrać w kiery i warto stosować transfery.

Niekiedy EW dojdą do beznadziejnej końcówki bezatutowej. Zdarzy się to wtedy, gdy E na pierwszej ręce otworzy 2 (Precision), a W, pomimo sygnału ostrzegawczego, ortodoksyjnie „zamówi danie firmowe”:

W N E S
    2 pas
2 (1) ktr (2) 2 pas
3BA (3) pas    

(1) Pytanie o skład partnera.

(2) Kontra na 2 jest właśnie tym sygnałem ostrzegawczym.

(3) 3BA to odzywka zbyt bezkompromisowa - 2BA wystarczyłoby w zupełności. Wiele to wprawdzie nie zmieni – jedna lewa wpadkowa mniej. No chyba, że W rozpocznie rozgrywanie trefli od asa…


Rozdanie 19.

Rozdanie 19
Rozd. S,
po partii: EW
K 7 5
Q J 6 4 2
Q 8 7 6
5
 
Q J 8
A 10 8
2
J 10 8 4 3 2
rozd. 19 A 10 9
9 5 3
K 10 3
A 9 7 6
  6 4 3 2
K 7
A J 9 5 4
K Q
 

Choć para EW może wziąć na trefle nawet dziesięć lew, jej szanse na zaistnienie w licytacji są naprawdę niewielkie. Popatrzmy:

1. NS grają jednym Checbackiem/Magistrem:
W N E S
      1
pas 1 pas 1
pas 2/3 (1) pas  

(1) Czasami gracz N zakwalifikuje swoją kartę jako lekki inwit i skoczy w 3. Zwiększy to zapis dla przeciwników o kolejnych 50 punktów. Oczywiście N będzie się potem tłumaczył, że gdyby powiedział tylko 2, to W na pozycji wygasającej zgłosiłby 3 i wtedy to dopiero byłaby tragedia. Nie jestem pewien, czy należy mu wierzyć.

2. NS grają dwoma Checkbackami (Podwójnym Magistrem):

W N E S
      1
pas 1 pas 1
pas 2 (1) pas 2 (2)
pas (3)      

(1) Zalicytuj 2 – sign off lub dowolny inwit.

(2) Odzywka automatyczna.

(3) Teraz szanse W na wejście do licytacji spadają do zera.

Pomimo tego, że NS mają na obu rękach 21 PC, dziewięć kar, a także singletona przy czterech atutach, kontrakt 2 nie powinien zostać zrealizowany. Dość powszechny brak staranności w grze obronnej sprawi jednak, że w protokole zobaczymy sporo „dziewięćdziesiątek”.


Rozdanie 20.

Rozdanie 20
Rozd. W,
po partii: obie
A 10 9 2
J 6 5 3
K Q 5
A 5
 
K
Q 7 4 2
J
K 10 9 7 6 3 2
rozd. 20 Q 8 7 6
A K 9
A 9 4 3 2
J
  J 5 4 3
10 8
10 8 7 6
Q 8 4
 

Tylko prawdziwi fani otwarć blokujących rozpoczną licytację w tym rozdaniu odzywką 3. Karta W to kwintesencja składników przemawiających przeciwko takiemu otwarciu – słaby kolor, starsza czwórka i honory w kolorach singletonów - to chyba wystarczy, by na pierwszej ręce powiedzieć PAS. Dalej będzie tak:

W N E S
pas 1 1 pas
1 pas 1 pas
1BA pas 2 pas

Lub tak:

W N E S
pas 1 1 pas
1 pas 1 pas
3 pas    

Pierwszy rebid gracza W, po wejściu partnera 1, jest łatwy (1), ale wybór drugiej odzywki może przyprawić go o spory ból głowy. Ponieważ 2, nawet po pasie, jest czwartym kolorem, pozostaje mało estetyczne 1BA oraz skok w trzy trefle. Odzywka ta jednoznacznie wskazuje skład 6-4 lub 7-4. A dlaczego nie 5-5? W jest po pasie, a ze składem 5-5 otworzyłby przecież licytację na pierwszej ręce.

Jestem zdecydowanym zwolennikiem skoku w 3, chociażby z jednego powodu: głupio jest zagrać 1BA, gdy wychodzi nam szlemik w młodszym kolorze. Karta E nie musi być wcale niezwykła: ADxx x Axxxx Axx i dwanaście lew wypada z ręki.

W tym rozdaniu para EW szlemika wprawdzie nie wylicytuje, ale nota procentowa za zapis 130 wyraźnie przekroczy średnią.


Rozdanie 21.

Rozdanie 21
Rozd. N,
po partii: NS
A Q 10 4 2

10 9 2
Q 8 7 6 4
 

Q 8 3
A Q 7 6 4 3
A K J 10
rozd. 21 J 7 6 5
A J 9 7 6 5 2
J 5
  K 9 8 3
K 10 4
K 8
9 5 3 2
 

N otworzy blokującą dwukolorówą 2 (piki i młodszy) lub 2 (Wilkosz), a para EW i tak dojdzie do końcówki kierowej. Poniżej jedna z możliwych licytacji:

W N E S
  2 pas 3
ktr/4 pas 4 pas

Jak widzimy, wybór odzywki przez gracza W (4 lub kontra) tu akurat nie ma większego znaczenia, bo E i tak zgłosi swój siedmiokart kierowy i, mając na uwadze zniechęcające do obrony założenia, na tym licytacja się zakończy.

O podziale punktów decydować będzie zatem to, jak E spisze się na rozgrywce. Teoretycznie powinien wziąć dwanaście lew, ale nie wszystkim sztuka ta się uda. Najprostsza droga do zapisu 480 to założenie, że N ma damę trefl. Gramy wtedy waleta trefl na ekspas i praktycznie nie mamy już lew przegrywających w ręce. Dwa piki i karo wyrzucimy bowiem na trzy dobre trefle z dziadka, a pozostałe dwa piki przebijemy w stole. Oddamy więc tylko króla atutowego.


Rozdanie 22.

Rozdanie 22
Rozd. E,
po partii: EW
A Q 9
5
A 6
A J 10 9 6 5 2
 
6
9 8 7
K J 10 9 4 2
Q 4 3
rozd. 22 J 10 8 4
K J 6 2
Q 8 5
K 8
  K 7 5 3 2
A Q 10 4 3
7 3
7
 

E spasuje, a S otworzy licytację jakąś dwukolorówką. W zależności od systemu pary NS może to być 2 (starsze), 2 (Wilkosz) lub 2 (kiery i inny). Za chwilę partner otwierającego dowie się o pięciokarcie pikowym i końcówka w ten kolor stanie się kontraktem ostatecznym.

Ponownie bardzo wiele będzie zależało od rozgrywki. DeepFinesse z łatwością bierze jedenaście lew, bo wie, że w tym rozdaniu piki się źle dzielą. Zagrywa więc tylko raz atu (as lub dama), a potem impasuje króla kier i gra na dwustronne przebitki. W końcówce dochodzi do jednego z wariantów manewru złodziejskiego i DF zapisuje sobie 450.

Zwykły śmiertelnik musi zagrać niezwykle przezornie, by zrealizować kontrakt bez nadróbki.

Załóżmy, że E wistuje blotką karo. Bijemy asem, gramy asa trefl i trefla przebijamy w stole. Powrót asem atu i kolejny trefl, a E nie przebija tylko dodaje małe karo. Jeśli piki są 3-2, to mamy co najmniej dwanaście lew. Wystarczy zgrać króla pika i pika, a potem odegrać wszystkie forty. To bardzo kuszące i wielu rozgrywających zapewne zagra w ten sposób. Jest to, niestety, droga do wpadki.

Wygrywa wyjście blotką pik do damy i, po otrzymaniu złej wiadomości, impas kier, as kier i przebitka ostatnim atutem w ręce. Potem gramy forty treflowe i K7 w pikach musi dać nam dwie brakujące lewy. Ledwo swoje…

Złośliwy rozkład atutów sprawi, że zapisów za wpadki zobaczymy w protokole sporo, ale będą one spowodowane chęcią dużego zysku, a więc tym, co często kieruje naszym postępowaniem w turniejach na maksy. Nawet najsurowsi partnerzy powinni takie rzeczy wybaczać.


Rozdanie 23.

Rozdanie 23
Rozd. S,
po partii: obie
8 5
K Q 9 6 3
10 8 5
9 8 4
 
A K Q 7 4
7 5 4
A 2
J 6 2
rozd. 23 J 6 3
J 8
K J 4
K Q 10 7 3
  10 9 2
A 10 2
Q 9 7 6 3
A 5
 

Zdecydowana większość par EW wylicytuje i zrealizuje w tym rozdaniu końcówkę pikową. Rozgrywać będzie W, a standardowy pierwszy wist to król kier.

Problemów w rozgrywce nie będzie żadnych, gdyż nawet jeśli N zmieni w drugiej lewie atak na atutowy, będzie już za późno. Rozgrywający zdoła bowiem przebić kiera w stole, a to zapewni mu dziesiątą lewę.

Kontrakt kładzie pierwszy wist atutowy. Obrona zyskuje wtedy tempo i po sekwencji: pik-kier-pik-kier-pik przebicie trzeciego kiera staje się niemożliwe. Rozgrywający może wtedy ratować się impasem karo, a to już będzie oznaczało wpadkę bez dwóch.

Wyjście w pika to jednak typowy strzał w ciemno. Gracz N nie będzie miał bowiem dostatecznych przesłanek przemawiających za takim wistem, dlatego ci, którzy w pierwszej lewie położyli przed sobą króla kier nie powinni mieć do siebie większych pretensji.

Najbardziej efektowna obrona końcówki pikowej ma miejsce po pierwszym wiście treflowym. Rozgrywający kładzie ze stołu figurę, a S spokojnie dokłada dwójeczkę (!) i teraz obrońcy przejmują kontrolę nad rozdaniem. Oklaski!


Rozdanie 24.

Rozdanie 24
Rozd. W,
po partii: -
Q 6 5
A 10 9 7 3
K Q 3
10 6
 
A K 9 2

A 10 7 6 5
9 7 5 4
rozd. 24 J 4
K Q 8 6 4 2
9 4
K 3 2
  10 8 7 3
J 5
J 8 2
A Q J 8
 

Czy to już jest trapping pas? Na tak sformułowane pytanie powinien odpowiedzieć sobie gracz E po tym, jak jego partner na pierwszej ręce otworzy licytację odzywką 1, a N zamelduje 1. Praktyka pokaże, że karcie E do klasycznego trapping pasa, czyli „zastawiania sideł” na przeciwnika, jest bardzo daleko. Popatrzmy na dalszą licytację:

W N E S
1 1 PAS (1) 1
pas 1BA ktr (2) pas

(1) Mamy przewagę siły (czy na pewno?), a moje kiery są za kierami wchodzącego. Przeciwnicy nic więc już nie wygrają. Na razie pasuję, a potem kontrą przekażę partnerowi, co mam w karcie.

(2) Skoro powiedziało się A (PAS w pierwszym okrążeniu), trzeba powiedzieć B (kontra w drugim).

Po wiście karowym, tak jak i po każdym innym, rozgrywający bez wysiłku bierze siedem lub osiem lew - myśliwy wpadł we własne sidła. Zapis dla EW - beznadziejny.

Jedyną strategią pozwalającą parze EW uzyskać jako taki zapis jest całkowite wycofanie się gracza E z licytacji. NS wpiszą sobie wtedy 90 lub 120, a raz na jakiś czas „zaszaleją” i będzie jeszcze lepiej. Czy jednak z siłą 9 PC, po pierwszoręcznym otwarciu partnera, PAS jest odzywką prostą i oczywistą? Z pewnością nie.


Rozdanie 25.

Rozdanie 25
Rozd. N,
po partii: EW
Q 9 8 3 2
A K 5 3
9 6
9 8
 
7
Q 10 9 8 7 4
K J
K Q J 10
rozd. 25 A K 10 6
2
A 8 7 4
A 7 4 3
  J 5 4
J 6
Q 10 5 3 2
6 5 2
 

Optymalnym kontraktem rozdania jest szlemik treflowy grany i wygrany przez parę EW. To oczywiście tylko teoria, bo nie dość, że wylicytowanie tego kontraktu jest bardzo trudne, to zwycięska rozgrywka dość mocno różni się od gry na największą matematyczną szansę. By wziąć dwanaście lew trzeba bowiem założyć, że S ma trzy atuty i drugiego waleta kier - wtedy wszystko stanie się banalnie proste. Zapomnijmy więc o grze premiowej i zejdźmy na ziemię.

Z reguły będzie tak, że, po pasie N, gracz E rozpocznie 1, W odpowie 1, a N wykona „wślizg” 1. Potem EW ustalą kontrakt ostateczny na 3BA i S zawistuje (odmiennie) 5.

No i mamy kolejne rozdanie, w którym o wyniku zadecyduje rozgrywka. Do wzięcia jest wprawdzie 10 lew, ale nim EW wpiszą sobie 630, rozgrywający musi dostrzec szansę drugiego waleta kier u S oraz prawidłowo rozczytać pozycję koloru pikowego.

Damę pik bije więc asem i gra blotkę kier do dziesiątki. N bierze lewę i odchodzi małym pikiem. Teraz nie wolno kłaść dziesiątki, ale króla lub szóstkę. Kolejny ruch to treflem do stołu, a stamtąd triumfalnie dama kier. I kto tak zagrał?

Znacznie mniej stresów (i dużo lepszy wynik) będą miały te pary, które zagrają końcówkę kierową. Ponieważ „boki” mamy pełne, jedynym problemem rozgrywającego jest kolor atutowy. W tym momencie wymyślenie, że najlepiej jest wyjść kierem do dziesiątki, a potem damą kier nie jest już takie trudne, a zapis 650 będzie wspaniałą premią za chwilę wysiłku umysłowego. Skłonności do grania w bez atu są jednak tak powszechne, że tych, którzy zagrają tu 4 będzie naprawdę niewielu.


Rozdanie 26.

Rozdanie 26
Rozd. E,
po partii: obie
J 5 2
5 4 2
K J 6 4
A J 2
 
A 8 4 3
Q 10 8 3
Q 8 7
5 3
rozd. 26 6

A 10 9 5 3 2
K 10 8 7 6 4
  K Q 10 9 7
A K J 9 7 6

Q 9
 

Skład 6-6 na młodszych kontra 6-5 na starszych – tu musi być ciekawie.

Pierwsza odzywka gracza E będzie zależała od tego, jakie znaczenie w systemie pary EW ma otwarcie 2BA.

1. 2BA oznacza kolory młodsze.

W N E S
    2BA 4 (1)
pas 4 4BA (2) ktr
5 ktr pas  

(1) Dwukolorówka na starszych. Kolory równej długości lub dłuższe kiery. 4 mówiłoby o przewadze pików.

(2) Skład 6-6 – to oczywiste.

Pięć karo z kontrą za 500 jest minimaksem rozdania, ale grane przez zawodnika W może zakończyć się wpadką tylko bez jednej za 200. Stanie się tak wtedy, gdy N zawistuje pika, a także w kolor młodszy. Wtedy ręka E nie zostanie skrócona i rozgrywający weźmie 10 lew.

2. Otwarcie 2BA jest silne.

W N E S
    3 (1) 4 (2)
pas 4 5 (3) ktr
5 ktr pas  

(1) E Otwiera 3 z mocnym postanowieniem, że trefle to on jeszcze pokaże. W końcu skład 6-6 nie przychodzi codziennie.

(2) Dwukolorówka kiery i piki.

(3) Postanowienie z p.(1) zostaje wprowadzone w życie.

Ponieważ wist asem kier z pozycji S jest zupełnie oczywisty, w pierwszej lewie następuje skrót i E musi rozgrywać bardzo rozważnie by nie stracić kontroli nad rozdaniem i wpaść tylko bez dwóch za 500.

Naprawdę trudno mi wyobrazić sobie sytuację, w której E potulnie spasuje po czterech kierach przeciwników, ale przecież w turnieju gra około 700 par, więc możliwe są przeróżne kontrakty ostateczne.

Na koniec małe zadanie. Spróbujmy, z ręki S, wygrać końcówkę kierową po pierwszym wiście blotką trefl. Pozornie do oddania są cztery lewy, ale naprawdę można tego uniknąć.


Rozdanie 27.

Rozdanie 27
Rozd. S,
po partii: -
K 8 6 4 3 2
A J 10 6
Q J 8
 
A Q J 7
8 4 3
K 7
6 5 4 3
rozd. 27 10 9 5
K Q
A 10 5
K J 9 8 2
 
9 7 5 2
9 6 4 3 2
A Q 10 7
 

Najciekawszy w tym rozdaniu jest jego teoretyczny minimaks. To 2BA z kontrą bez jednej za 100 grane przez parę NS. Czego NS muszą bronić? Otóż, pomimo tego, że N otwiera licytację odzywką 1, para EW bierze osiem lew w piki, a więc, pomimo podziału atu 6-0, realizuje 2 i wpisuje sobie 110. To oczywiście czysta abstrakcja, a rzeczywistość jest znacznie bardziej prozaiczna.

Po dwóch pasach N otwiera 1. Co powinien zalicytować teraz gracz E? W grę wchodzą oczywiście tylko odzywki – PAS oraz 2. Jestem zdecydowanym zwolennikiem PAS-a, choć w tym rozdaniu kosztowałoby to sporo punktów. Za chwilę para NS uzgodni kiery i weźmie na 2 osiem lew za 110. Słaby zapis dla EW.

Po wejściu E 2 para EW przelicytuje przeciwników i NS albo zagrają 3 bez jednej, albo dadzą grać E 3, czasami z kontrą. Jeśli E nie rozpocznie rozgrywki od grania trefli, ale najpierw wyeliminuje kolory czerwone, to weźmie osiem lew. Odda więc przeciwnikom zapis 50 lub 100, a to mniej niż 110 za wygrane dwa kiery.


Rozdanie 28.

Rozdanie 28
Rozd. W,
po partii: NS
8 2
A 10 5
J 10 4
10 8 5 3 2
 
K 9 7 6 3
Q J 7
A 8 2
9 4
rozd. 28 A J
8 6 4 3
K 5
A K J 7 6
  Q 10 5 4
K 9 2
Q 9 7 6 3
Q
 

Na linii EW jest 26 punktów, zatrzymania we wszystkich kolorach i dwa niezłe kolory do wyrobienia. Wszystko to sprawi, że w protokole dominować będą zapisy za, grany przez E, kontrakt 3BA.

Teoretycznie powinny to być same wpadki, bo „firmówki” w tym rozdaniu, po wiście karowym, wygrać po prostu nie można. Gracz E może jednak tak przeprowadzić rozgrywkę, by skłonić obrońcę do popełnienia błędu.

S wistuje blotką karo – to pewne. E bierze lewę królem, a potem gra asa trefl. Podstawową szansą jest pierwotnie trzecia dama trefl w impasie. Nic więc nie szkodzi rozpocząć rozgrywkę tego koloru od asa, bo a nuż spadnie singlowa dama od e-S-a. I tak właśnie jest! Wiadomość jest „trochę dobra, trochę zła”, gdyż w treflach mamy już trzy pewne lewy, ale droga do realizacji kontraktu bardzo się wydłużyła.

Teraz trzeba przyjrzeć się pikom. Jeśli kolor ten dzieli się 3-3, to problemu nie ma. Przy podziale 4-2 urządza nas dubleton D8, D10 i 108 u dowolnego obrońcy. Wtedy gramy asa i króla pik, oddajemy pika i grę już mamy wygraną.

W trzeciej lewie E wychodzi więc asem pik. Obaj obrońcy dokładają po małej blotce – szansa „grubego” dubla odpadła. Teraz walet pik. Jeśli S ślepo hołduje maksymie „figur na figur” – wygraliśmy, jeśli jednak zastanowi się choć chwilę, dołoży blotkę i kontraktu nie będzie można już zrealizować.

Ponieważ każdy z nas ma przy brydżowym stoliku chwile słabości, jestem przekonany, że tak przeprowadzona rozgrywka dość często zakończy się sukcesem.


Rozdanie 29.

Rozdanie 29
Rozd. N,
po partii: obie
10 6 3
9 8 7 5 3
8 6
J 9 7
 
A J 9 8 7 4

9 5 4 2
Q 8 4
rozd. 29 K 5 2
Q J
A 10
A K 6 5 3 2
  Q
A K 10 6 4 2
K Q J 7 3
10
 

Na linii EW bez kłopotu bierze się 13 lew grając w trefle lub w piki. Szlem jest jednak kiepskim kontraktem, gdyż w pikach, w których EW mają dziewięć kart, brakuje damy. Szansa na nieoddanie lewy w takim kolorze to zaledwie 50%, więc prawidłowym kontraktem jest szlemik pikowy.

Najprostsza licytacja prowadząca do tego celu wygląda tak:

W N E S
  pas 1 1
1 3 (1) ktr (2) 4 (3)
4 pas 5 (4) pas
5 (4) pas 6 ???

(1) Licytacja blokująca – nie obiecuje nic oprócz dużego fitu. W tych założeniach taka odzywka z kartą N jest bardzo ryzykowna.

(2) Silna karta, w zasadzie bez czwórki pikowej.

(3) S nawiązuje współpracę z partnerem i pokazuje swój drugi kolor. Jego celem jest podjęcie właściwej decyzji w kwestii ewentualnego przelicytowania kierami pików pary EW. N jednak na żadną współpracę już nie pójdzie i kluczową decyzję zawodnik S będzie musiał podjąć samodzielnie.

(4) Cue bidy.

Jeśli S dojdzie do wniosku, że EW szlemika wylicytowali, a nie „wgolili”, powinien pójść w obronę szlemem kierowym. Do oddania ma przecież tylko trzy lewy – pika, karo i trefla, więc przegra 7 z kontrą tylko za 800. Decyzja taka nie jest jednak zupełnie oczywista. Poza tym, raz na jakiś czas, EW po siedmiu kierach mogą zgłosić szlema pikowego, a wtedy w 8 pójść już się nie da.

W protokole zobaczymy zapisy wyłącznie na linię EW – od +200 za skontrowane 5 bez jednej, po 2470 za wygrane 7 z kontrą.


Rozdanie 30.

Rozdanie 30
Rozd. E,
po partii: -
Q 8 5 4 3
Q 7 4
A 5
10 8 7
 
10 7 6 2
10 9 2
K 9 4 2
K 5
rozd. 30 K 9
A K 8 6 5
Q J 7
6 4 2
  A J
J 3
10 8 6 3
A Q J 9 3
 

Typowa walka w strefie częściowego zapisu, w wyniku której zapis powinna uzyskać strona NS. Każdy z graczy uzyskałby u mnie piątkę za tak przeprowadzoną licytację:

W N E S
    1 2
2 2 (1) 3 (2) pas

(1) Zgłaszanie tak słabego koloru na wysokości dwóch uzasadnione jest tym, że N ma trzy kiery, więc jego partner ma ich maksymalnie dwa. To z kolei pozwala mieć nadzieję, że S ma jakiś fit pikowy. Słuszność decyzji e-N-a potwierdza to, że właśnie 2 jest optymalnym kontraktem w tym rozdaniu.

(2) E zwyczajnie „przepycha” się w licytacji – to nie jest żaden inwit, a odzywka typu: jestem przed partią, więc co mi zrobicie?

Przy wielu stołach 3 zostanie wypuszczone pierwszym wistem asem pik, który wygląda przecież dość atrakcyjnie. Wychodzimy w kolor partnera i mamy szansę na uaktywnienie naszego drugiego waleta atutowego, który może za chwilę stać się lewą. Niestety wyjście asem pik jest jedynym, które pozwala na realizację trzech kierów. Oczywiście rozgrywający musi jeszcze trafić, jak rozegrać kolor karowy (impas dziesiątki), ale nie jest to zbyt trudne.

Każdy inny wist sprawia, że EW biorą dwa piki, kiera, karo i trefla, a potem wpisują 50 na swoją stronę.

Prawdziwi profesjonaliści kontrują 3, potem S wychodzi blotką karo, a N dokłada na trzeciej ręce 5!!! Po takim początku rozgrywający jest bezradny (proszę sprawdzić) i musi leżeć bez dwóch za 300. Pary, które tak zawistowały informuję, że w reprezentacji Polski open jest obecnie jeden wakat.


Rozdanie 31.

Rozdanie 31
Rozd. S,
po partii: NS
Q 10 9 8
Q J
10 6 4
J 8 4 3
 
4 3 2
A K 6 5
7 3
10 9 5 2
rozd. 31 A K J 7 5
10 9 3
K 9 5
A 7
  6
8 7 4 2
A Q J 8 2
K Q 6
 

Rozdanie jest interesujące z uwagi na dwie pozycje licytacyjne, wymagające szczegółowego omówienia w parze.

I. Znaczenie sekwencji 1 – 1 – 1BA w licytacji jednostronnej.

Przez wiele, wiele lat rebid 1BA oznaczał rękę zrównoważoną, niekiedy możliwa była czwórka kierowa w układzie 2452. Z kartami składzie 1453 i 3451 zgłaszało się 2, a trójkolorówka 1444 to zawsze była odzywka 2. Od pewnego czasu coraz częściej stosuje się ustalenie, że z rękami z krótkością pik należy zalicytować 1BA, a jeśli mamy skład 3451, to podnosimy partnera do dwóch pików. Podstawowy plus powyższego rozwiązania jest taki, że rebid 2 jednoznacznie wskazuje sześciokart karowy. Poza tym przy słabo sfitowanych rękach gramy najniższy możliwy kontrakt, czyli 1BA, a nie 2, mając w tym kolorze na przykład piątego asa do singla (odpowiadający ma skład 4315 i 9 PC, więc na 2 pasuje).

Gram w ten sposób już od ładnych kilku lat i zapewniam, że takie ustawienie licytacji jest dużo lepsze i wygodniejsze. Wymaga ono jednak wprowadzenia jeszcze kilku szczegółowych ustaleń w dalszych okrążeniach oraz wielkiej ostrożności w sytuacji, gdy chcemy, po 1BA partnera, zgłosić 2. Zniesienie takie praktycznie wymaga sześciokartu.

II. Zgłoszenie w obronie koloru zawodnika odpowiadającego, a więc sekwencje typu:
W N E S
1 pas 1/ 2/
W N E S
1 pas 1/ pas
1BA/2 pas 2 2/

W każdym z wymienionych wyżej przypadków są to licytacje naturalne, a różnica polega na tym, że sekwencja z diagramu pierwszego mówi o dobrym sześciokarcie (S nie musi słuchać dalszej licytacji, żeby wiedzieć, co chciałby zagrać), a zgłoszenie własnego (a także swojego RHO) koloru w drugim okrążeniu oznacza rękę, z którą S chciał jeszcze przez chwilę posłuchać licytacji (najczęściej tylko pięć pików, ale z pewnością sporo punktów).

Z ręką dwukolorową licytujemy kolor otwarcia, czyli 2.

Po wprowadzeniu tych ustaleń licytacja w rozdaniu nr 31 przebiega tak:

W N E S
      1
pas 1 pas 1BA
pas 2 2 pas

E bierze 9 lew i wpisuje 140 na linię EW.


Rozdanie 32.

Rozdanie 32
Rozd. W,
po partii: EW
9 7 6 5 4
10 7 3
J
10 7 5 3
 
K 8 3
J 8 5 4 2
Q 7
Q 8 6
rozd. 32 A Q 10
K
A 8 6 5 4
A K 9 2
  J 2
A Q 9 6
K 10 9 3 2
J 4
 

Wyjątkowo dużo problemów dzisiejszego turnieju dotyczyło sfery rozgrywki, więc ci, którym ten element nie sprawia trudności, powinni uzyskać bardzo dobry wynik.

Poniższe rozdanie licytacyjnie jest banalne - na trzeciej ręce E otwiera 1, S interweniuje karami, a W zgłasza kiery. Kontraktem ostatecznym jest oczywiście 3BA, które rozgrywa E.

Najprostszą drogą do zwycięstwa jest przyjęcie logicznego w świetle licytacji założenia, że S na swoje wejście, oprócz króla karo, ma jeszcze asa i damę kier. Wtedy, po najgroźnejszym wiście blotką (nie dziesiątką!) karo, kładziemy damę, zgrywamy AD w pikach i treflach, a potem odchodzimy 7. S nie ma już czarnych kolorów, więc następuje coś w rodzaju wpustki.

Jeśli jednak zagramy inaczej, to do zwycięstwa konieczne będzie wzięcie czterech lew treflowych, a więc właściwe rozczytanie dystrybucji tego koloru w rękach obrońców.


Rozdanie 33.

Rozdanie 33
Rozd. N,
po partii: -
8 4
Q 8 7
J 10 3 2
J 9 7 5
 
A J 6 5 2
J 6 5 2
7
Q 4 3
rozd. 33 Q 10
K 10 3
8 6 5
A K 8 6 2
  K 9 7 3
A 9 4
A K Q 9 4
10
 

Kolejny przykład potwierdzający tezę, że walczyć trzeba w każdym rozdaniu, zwłaszcza w turnieju na maksy. Tym razem w roli głównej para NS.

W N E S
  pas 1 1
1 pas 1BA 2 (1)
2 3 (2) pas  

(1) Dobra piątka jest jak szóstka.

(2) Fit potęgą jest i basta (N czytał kiedyś „Wesele”).

Po 3 e-N-a para EW nie ma już dobrego ruchu, bo ani sfitowanych kolorów, ani opozycji w kolorze przeciwnika.

Jeśli W zawistuje w kiera, S ma szansę na zrealizowanie zapowiedzianego kontraktu (wynik bliski maksa), ale nawet wpadka bez jednej za 50 to rezultat o wiele lepszy, niż minus 110 za wygrane przez przeciwników 2.

Poprawiony (poniedziałek, 09 lipca 2018 22:38)