KMP 2/2012 - analiza rozdań

Rozdanie 1; rozdawał N, obie przed partią.

  AK862
Q6
K10962
J
 
==
A97542
A87
10985
[   ] 975
KJ
543
KQ742
  QJ1043
1083
QJ
A63
 

Nasz System:

W

N

E

S

1

pas

21

2

32

pas

4

pas

pas

pas

 

1 gdy ręka zawiera duży fit pikowy, nie musi być naturalnych trefli

2 naturalne, w licytacji dwustronnej nie musi być nadwyżki karowej

W

N

E

S

1

pas

21

2

32

ktr.3

4

5 (!)

pas

pas

ktr./5

pas

pas

pas

 

1 gdy ręka zawiera duży fit pikowy, nie musi być naturalnych trefli

2 naturalne, w licytacji dwustronnej nie musi być nadwyżki karowej

3 „coś” w karcie, kontra wywoławcza, w tej sekwencji przyrzeka zatem trefle oraz (co najmniej) tolerancję kierową

W systemach o pełnej strefie otwarć S nie może sobie pozwolić na natychmiastowy skok na 4, groziłoby to bowiem utratą prawidłowego szlemika. Odpowiadajacy powinien najpierw wskazać, że ma „coś” w karcie, na przykład odzywką 2, a dopiero w następnym okrążeniu zapowiedzieć 4. Inna możliwość:

W

N

E

S

1

pas

2BA1

3

4

pas

pas

pas

 

 

 

1 teoretycznie inwit do dogranej z fitem pikowym, ale w tym wypadku S zamierza zgłosić końcówkę w ten kolor nawet wówczas, gdy partner jego zaproszenia nie przyjmie

S ma wprawdzie dziesięć miltonów, ale tylko cztery z nich, a mianowicie A, są na pewno pełnowartościowe. A i jego skład 5332 nie jest rewelacyjny. Z drugiej strony jednak, co dziesięć atutów (na linii), to dziesięć atutów…

Wspólny Język:

W

N

E

S

1

pas

4

pas

pas

pas

 

W systemach o niższej strefie otwarć, na przykład we Wspólnym Języku, S może sobie natomiast pozwolić na szybki skok na 4, także po to, aby definitywnie wyłączyć z licytacji przeciwników. Partner ma do 17 PC, przeto szansa na prawidłowego szlemika jest niewielka, a skoro NS mają na osi dziesięć pików, to i gracze WE dysponują jakimś bardzo dobrze uzgodnionym kolorem. A wówczas – wynika to z także z prawa lew łącznych – obie strony mogą wygrać bardzo wysokie kontrakty.

Tak jest i w tym rozdaniu – na linii NS wychodzą bezproblemowo 4, a na linii WE – 4 oraz 5. Tam, gdzie S szybko powie 4, zakończą one licytację, przeciwnicy więc w ogóle nie zabiorą w niej głosu. Podobnie stanie się tam, gdzie wprawdzie W pokaże swoje kiery, ale jego partner nie da głosu. Jedna z powyższych sekwencji licytacyjnych wskazuje jednakże dosyć przekonującą drogę pary WE do swojej optymalnej gry – końcówki w trefle. Jeśli gracz E dostanie taką możliwość i zdecyduje się skontrować 3 e-N-a, wskaże w ten sposób trefle oraz (co najmniej) tolerancję kierową. Wówczas po oczywistych, acz w tym wypadku spóźnionych 4 e-S-a – W bez wątpienia zapowie właśnie 5. Po dwóch pasach S stanie wtedy przed decyzją – kontrować czy atakować-bronić 5? Obawiam się, że może postawić na kontrę, wówczas przeciwnicy zapiszą sobie cenne 550 punktów. Ich 5 jest bowiem w tym rozdaniu kontraktem wykładanym; rozgrywający odda jedynie A oraz karo. Jeśli jednak N zdecydowałby się wówczas na wist karowy (!?), W musiałby pierwszą lewę przepuścić (!), a zabić asem dopiero drugą rundę tego koloru. Gdy następnie zagra w atu i S dostanie się do ręki A, nie będzie już dysponował karem.…

Kontrakt 5(W) położy natomiast pierwszy wist singlowym A bądź karowy. W pierwszym wypadku rozgrywający odda A, treflową przebitkę oraz karo, w drugim dla odmiany karo (z konieczności przepuszczone), A oraz treflową przebitkę. Natomiast po pierwszym wiście w pika (oraz – gwoli ścisłości – w kiera) 5 będzie już możliwe do wygrania.

Najpopularniejszym wpisem w turniejowy protokół tego rozdania będzie jednak niewątpliwie 420 dla NS, inne – wspomniane wyżej – pojawią się w nim stosunkowo rzadko.

Minimaks teoretyczny: 5(NS) z kontrą, 10 lew; 100 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 11 (WE);

–  8 (NS);

– 10 (WE);

– 10 (WE);

BA – 6 (NS).

 


 

Rozdanie 2; rozdawał E, po partii NS.

    Q104
  AJ432
  102
  Q63
 
A63
KQ7
A8643
J5
[   ] J972
986
75
A1098
  K85
105
KQJ9
K742
 

W

N

E

S

pas

1

11

1

pas

1BA

pas

pas

pas

 

1 słabe kara, wejście nie zabiera też przestrzeni licytacyjnej, niemniej W jest dosyć silny (14 PC), przeto rozdanie może jeszcze należeć do jego strony

albo:

W

N

E

S

pas

1

11

1

pas

1BA

pas

22

pas

pas

pas

 

 

 

1 słabe kara, wejście nie zabiera też przestrzeni licytacyjnej, niemniej W jest dosyć silny (14 PC), przeto rozdanie może jeszcze należeć do jego strony

2 kiedyś byłby to rebid oczywisty, dziś należy stosować go rozważnie, szczególnie kiedy według systemu pary rebid 1BA mógł paść na przykład z układem 5–4–1–3 (nie we Wspólnym Języku, bo w nim otwiera się z taką ręką 1, podobnie można ją zresztą potraktować, licytując Naszym Systemem)

Najpopularniejszym kontraktem powinno być jednak w tym rozdaniu 1BA(S). Przeciwko tej grze obrońca W wyjdzie blotka karową. Rozgrywający powinien wziąć tę lewę w ręce, a następnie wyjść stamtąd 10 – z zamiarem puszczenia jej wkoło. A kiedy S położy na 10 damę albo króla, najwygodniej będzie figurę tę przepuścić. Po licytacji będzie bowiem dosyć prawdopodobne, iż cały mariasz kierowy znajduje się w ręce W. Tak czy owak, graczS nie powinien mieć problemów ze skompletowaniem ośmiu wziątek, to raczej broniący będą musieli się sprężyć, aby nie podarować przeciwnikowi kolejnej nadróbki (lewy dziewiątej). Na ogół jednak gracze WE powinni odebrać swoje pięć lew: kiera, pika, karo, trefla oraz albo jeszcze jednego trefla, albo dodatkowego pika, albo fortę karową.

Jeśli natomiast chodzi o kontrakt 2(N), to po pierwszym wiście karowym (bądź – gwoli pełnej ścisłości – treflem spod asa!?) i dalszej starannej obronie będzie on mógł zostać położony bez jednej, za 100. Najczęściej broniący wezmą karo, dwa trefle, pika oraz dwie lewy atutowe (albo jednego tylko kiera, ale za to dwie wziątki pikowe).

W protokole rozdania najczęściej pojawia się jednak wpisy w wysokości 120 dla NS oraz 150 dla tej strony – te ostanie już, teoretycznie rzecz biorąc, jej nienależne.

Minimaks teoretyczny:  2BA(NS), 8 lew; 120dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 7 (NS);

– 8 (NS);

– 7 (NS);

– 6 (NS,WE!);

BA – 8 (NS).

 


 

Rozdanie 3; rozdawał S, po partii WE.

    K932
  532
  K1092
  K10
 
Q7
KQ
QJ73
J9653
[   ] A105
1094
A54
A742
  J864
AJ876
86
Q8
 

W

N

E

S

pas

pas

pas

1

1

1BA

2

pas

pas

2BA1

pas

3

pas

pas

pas

 

 

1 wiele par gra ustaleniem, że jest to wywołanie na kolory młodsze

albo:

W

N

E

S

pas

pas

pas

1

1

ktr.1

2

pas

pas

ktr.2

pas

3

pas

pas

pas

 

 

1 jeśli jednak w toku dalszej licytacji mogłyby powstać problemy, lepiej od razu rozpocząć od kontry sputnik, jeśli rzecz jasna wyklucza ona w tej sekwencji cztery i więcej pików

2 nadwyżka siłowa, nadal kontra wywoławcza na kolory młodsze

albo:

W

N

E

S

pas

pas

pas

1

1

ktr.1

1

pas

2

ktr.2

pas

pas

3

pas

pas

pas

 

1 jeśli jednak w toku dalszej licytacji mogłyby powstać problemy, lepiej od razu rozpocząć od kontry sputnik, jeśli rzecz jasna wyklucza ona w tej sekwencji cztery i więcej pików

2 nadwyżka siłowa, nadal kontra wywoławcza na kolory młodsze

Gdyby rozgrywający trafnie rozwiązał kolory starsze (aby oddać w nich tylko trzy lewy: jedną w kierach, a dwie w pikach), wziąłby siedem lew, tj. grając kontrakt 2 czy 2, wpadłby tylko bez jednej, za 50. Na pewno jednak gracz W powinien dwukrotnie zabrać głos w licytacji: raz, aby wskazać kolory młodsze, drugi – by powiedzieć partnerowi o nadwyżce honorowej. Dojdzie wówczas do kontraktu 3(E) – i to właśnie powinna być w tym rozdaniu w lutowym turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski 2012 gra najpopularniejsza. A przy tym zakończona pełnym sukcesem, rozgrywający odda bowiem tylko po jednej wziątce w każdym z kolorów i swój kontrakt zrealizuje. Także powodzeniem zakończyłaby się gra 2BA(WE) – nawet po ataku kierowym rozgrywający wyrobiłby sobie trefle i wziął kiera, pika, cztery trefle oraz dwa kara (po udanym impasie przeciwko królowi w tym kolorze). Jeśli jednak strona WE włączy się do walki, licytując kiery, a może i piki, to zagranie przez WE kontraktu 2BA nie będzie łatwe. Na ogół skończy się wówczas właśnie na 3(WE), najpopularniejszym wpisem w protokole tego rozdania będzie więc 110 dla WE. Inne wpisy: 50, 100 i 120 dla tej strony, też się w nim trafią, ale dużo, dużo rzadziej.

Minimaks teoretyczny:  2BA(WE), 8 lew;  120 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 9 (WE);

– 8 (WE);

– 7 (NS);

– 7 (NS);

BA – 8 (WE).

 


 

Rozdanie 4; rozdawał W, obie po partii.

    KJ943
  K
  AK983
  Q6
 
Q8752
1098
Q102
108
[   ] 6
QJ2
J54
AKJ952
  A10
A76543
76
743
 

Nasz System:

W

N

E

S

pas

1

2

pas1

pas

2

pas

2/

pas

pas

pas

 

1 2 forsowałyby, więc lepiej na razie spasować i – ewentualnie – zabrać głos dopiero w następnym okrążeniu

Wspólny Język:

W

N

E

S

pas

1

2

21

pas

pas

pas

 

1 naturalne nieforsujące

Na większości stołów drugiego w tym roku turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski w rozdaniu tym pary NS grać będą częściówki kierowe albo pikowe. Przeciwko 2(S) obrońca W wyjdzie we wskazane przez partnera trefle i ten ostatni zagra trzy razy w ten kolor, zmuszając rozgrywającego do przebicia ostatniej z tych lew singlowym królem atu w dziadku, powiedzmy, że W zrzuci wówczas karo. Po dokonaniu tej przebitki gracz S przejdzie do ręki A i zagra A i kierem. Po zdobyciu tej wziątki na W E wyjdzie raz jeszcze w trefla (czy nawet w karo, aby wpuścić rozgrywającego do dziadka) i jego partner przebije go dziesiątką atu. Broniący wezmą więc aż trzy lewy atutowe i ograniczą grającego w kiery e-S-a do ośmiu wziątek. Tak, po starannej, acz nietrudnej do przeprowadzenia obronie grający w kiery S będzie mógł sobie zapisać tylko 110 punktów.

Także przeciwko 2(N) obrońca E zawistuje trzy razy w trefle. Rozgrywający przebije w ręce blotką atu (W zrzuci karo), zgra singlowego K oraz A K, trzecią rundę kar przebije na stole asem atu, odegra A, nadbije w ręce (przebitą przez W 5) 9 trzecią lewę kierową, po czym ostatnie karo z ręki (9) przebije w dziadku 10. W nadbije jednak tę lewę D. Rozgrywającemu pozostaną w ręce K W 4, ostatnią z tych lew będzie jednak musiał oddać obrońcy W na 8. Kontrakt zostanie jednak zrealizowany z nadróbką, N wpisze sobie więc do protokołu 140 punktów.

To właśnie – 140 oraz 110 dla NS – będą najpopularniejsze wpisy w protokołach tego rozdania.

Minimaks teoretyczny:  3(NS), 9 lew;  140 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 6 (WE);

– 9(NS);

– 8 (NS);

– 9 (NS);

BA – 7 (NS).       

 


 

Rozdanie 5; rozdawał N, po partii NS.

    J4
  A96
  QJ103
  Q984
 
KQ85
K83
2
AK652
[   ] A106
Q72
AK9876
J
  9732
J1054
54
1073
 

W

N

E

S

pas

1

pas

2

pas

2

pas

2

pas

3

pas

3BA

pas

pas

pas

Po powyższej – w pełni naturalnej i jak najbardziej standardowej sekwencji licytacyjnej – dojdzie do kontraktu 3BA(W). Można , iż stanie się tak na ogromnej większości stołów drugiego w tym roku turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski 2012. Obrońca N nie będzie dysponował wygodnym pierwszym wistem, jeśli jednak tylko nie wyjdzie blotką treflową, nie straci lewy. Rozgrywający jest tu bowiem po prostu skazany na zdobycie dziesięciu wziątek – ma ich z góry dziewięć: cztery pikowe, dwie treflowe, dwie karowe oraz kierową, a zawsze zdoła wyrobić sobie dziesiątą w karach. Odda wówczas przeciwnikom dwa kara oraz A. Problem powstałby jedynie wówczas, gdyby N wpadł na iście diabelski pomysł i na kartę pierwszego wistu wybrał D (!?). Gra (na nadróbki) przez kara stałaby się wówczas zbyt wolna,  więc trzeba by się było przerzucić na grę przez… trefle. W zabiłby zatem pierwszą lewę A, zgrał też K i odszedł treflem. Wówczas jednak – ze względów komunikacyjnych – musiałby rozegrać nietypowo piki: A, 10 do króla w ręce, a potem impas tamtejszą 8. Można się spodziewać, iż nie sprostałby temu tyleż trudnemu, ileż nienaturalnemu zadaniu – i skonstatować, że po niezwykłym ataku D rozgrywający zrobiłby jedynie swoje, bez nadróbki.

W protokole rozdania powinny jednak zdecydowanie dominować zapisy w wysokości 430 punktów dla WE. Teoretycznym minimaksem rozdania jest jednak – niełatwa do osiągnięcia – końcówka w piki, na siedmiu atutach, tę można tu bowiem zrealizować z nadróbką i zapisać sobie za to aż 450 punktów (po stronie WE rzecz jasna).

Minimaks teoretyczny: 5(WE), 11 lew; 450 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

–  10 (WE);

– 11 (WE);

– 10 (WE);

– 11 (WE);

BA – 10 (WE).

 


 

Rozdanie 6; rozdawał E, po partii WE.

    Q7
  J7543
  QJ87
  Q4
 
K95
AK102
A54
1053
[   ] A10832
Q
962
KJ92
  J64
986
K103
A876
 

W

N

E

S

pas

pas

1

pas

1

pas

1BA

pas

21

pas

22

pas

4

pas

pas

pas

 

 

1 PRO

2 maksimum rebidu, trzy karty w pikach

To również powinien być kontrakt absolutnie standardowy, tj. osiągnięty w zasadzie na każdym stole turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski 2012. Także pierwszy wist będzie prawie wszędzie taki sam – przeciwko 4(E) obrońca S wyjdzie pasywnie blotką kier. Jak widać, atuty dzielą się 3–2, a N ma drugą D – pod impasem, przeto każdy szanujący się rozgrywający powinien skompletować tu jedenaście wziątek, czyli zrobić nadróbkę. Wyłącznie dla wprawy tu zatem rozgrywkę pikowej końcówki po najgroźniejszym dla E, chociaż w zasadzie nierealnym, ataku blotką karo. Otóż rozgrywający będzie wówczas musiał zabić pierwszą lewę A w dziadku, a następnie zgrać D oraz A, wrócić na stół K (o bezpiecznym rozegraniu pików jako pojedynczego koloru trzeba tu będzie – w imię wyższych celów – raczej zapomnieć), na A K wyrzucić z ręki oba pozostałe tam jeszcze kara, po czym zagrać ze stołu w trefla – do waleta w ręce. A gdyby przyszło mu się nim utrzymać – będzie kontynuował z ręki K (!). Tak, przy ograniczonej przez konieczność pozbycia się z ręki kar liczbie dojść do dziadka rozgrywający będzie mógł oddać jedną wziątkę treflową tylko wówczas, gdy obrońca N ma w tym kolorze singlową albo druga damę.

Opisana wyżej rozgrywka nie jest ani trochę trudna, ponadto obrońcy S będą na ogół wistowali w kiery, co zadanie zawodnikowi E jeszcze bardziej ułatwi. Można się przeto spodziewać, iż w protokołach rozdania absolutnie dominującym wpisem będzie 650 dla WE.

Minimaks teoretyczny: 5(WE), 11 lew; 650 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 10 (WE);

– 8 (WE);

– 8 (WE);

– 11(WE);

BA – 9 (WE).

 


Rozdanie 7; rozdawał S, obie po partii.

    K8743
  765
  Q43
  K5
 
6
KQ1084
10
J1093
[   ] AJ9
==
9865
AQ8642
  Q1052
AJ9
AKJ72
7
 

W

N

E

S

1

3

ktr.1

pas

4

pas

pas

pas

 

1 kontra negatywna, w zasadzie jednak karta ta jest na tę zapowiedź nieco za słaba, powinno być 10+ PC, jako że kontra w zasadzie przesądza grę na szczeblu (powyżej) czterech, piąty pik – owszem – może być rekompensatą, ale jedynie wówczas, gdy piki okażą się kolorem uzgodnionym strony NS

W

N

E

S

1

3

pas

pas

ktr.1

pas

4

pas

pas

pas

 

 

 

1 kontra wywoławcza, przede wszystkim wywołanie pików: jeśli N zgłosi po niej trefle, to S powtórzy kara, wskazując kartę karowo-pikową (nie zawsze musi się to dla strony NS dobrze skończyć, wynika to wszakże przede wszystkim z faktu, że po zaporach licytuje się nielekko)

Tak czy owak, na ogromnej większości stołów Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski 2012 powinno się w tym rozdaniu skończyć na końcówce w piki – czy to z ręki S, czyto z ręki N. Przeciwnikom wychodzi wprawdzie aż 5(!), niemniej po kierowym bloku W jego partner – z renonsem kier – nie będzie raczej poszukiwał własnej gry w inny kolor, czy to w ataku, czy to w obronie.

Ważna jednak będzie ręka, z której strona NS grać będzie w piki. Otóż przeciwko 4(S) obrońca W wyjdzie najprawdopodobniej K – i jeżeli jego partner go przebije (a bezwarunkowo powinien to zrobić – jego W jest przecież impasowalny), to rozgrywający zostanie ograniczony do tylko dziesięciu wziątek. Poza tą przebitką będzie bowiem musiał jeszcze oddać dwa czarne asy. Zapisze zatem po swojej stronie protokołu 620 punktów.

Natomiast w przypadku kontraktu 4(N) rozgrywający będzie w stanie łatwo skompletować jedenaście wziątek, wystarczy, że w drugiej rundzie koloru atutowego zaimpasuje obrońcy E waleta. Odda wtedy jedynie A oraz A, a sam zrobi nadróbkę, co będzie warte 650 punktów.

Jak już wspomniałem, WE mogliby tu wygrać 5, a także obronić 5 przeciwników 6, w tym ostatnim wypadku jedynie bez jednej, z kontrą za 200. Najprawdopodobniej jednak trefle nie będą w tym rozdaniu w ogóle licytowane – W ma przecież dosyć oczywiste wejście 3, a wówczas jego partner – z renonsem kierowym – nie będzie raczej poszukiwał szczęścia w innych kolorach. Stąd podstawowymi wpisami w protokołach tego rozdania będą 620 oraz 650 dla NS.

Minimaks teoretyczny: 6(WE) z kontrą, 11 lew; 200 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 11(WE);

– 9(N!);

– 10 (WE);

– 11 (N!);

BA – 7 (N!).

 


Rozdanie 8; rozdawał W, obie przed partią.

    K1062
  2
  10862
  AQ43
 
QJ85
AKQ984
5
82
[   ] A74
J1075
K93
KJ7
  93
63
AQJ74
10965
 

W

N

E

S

1

pas

2

pas

2

ktr.

41

pas

pas

pas

 

 

1 mimo układu 4333E nie będzie raczej poszukiwał 3BA, jego partner może bowiem mieć w którymś z kolorów bocznych krótkość

albo:

W

N

E

S

1

pas

2BA1

pas

4

pas

pas

pas

1 teoretycznie inwit z fitem kierowym, ale nawet po ewentualnych 3 partnera E dołoży czwartego (wskaże wówczas zupełne minimum forsing do dogranej w skaldzie zrównoważonym)

Kolejne końcówka, którą powinien zapowiedzieć w zasadzie każdy duet WE uczestniczący w lutowym turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski 2012. Na linii tej znajduje się przecież 24 PC oraz aż dziesięć kart w kierach. Przeciwko 4(W) obrońca N wyjdzie najprawdopodobniej w karo, a jego partner weźmie pierwszą lewe W i odwróci w pika albo w kiera. To jednak będzie bez znaczenia, rozgrywający i tak nie uniknie bowiem oddania trzech wziątek – po jednej w każdym z kolorów bocznych, zrobi zatem równo swoje, warte 420 punktów. Taki właśnie zapis będzie też zdecydowanym hegemonem turniejowego protokołu tego rozdania.

Minimaks teoretyczny: 4(WE), 10 lew; 420 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 8 (NS);

– 8 (NS);

– 10 (WE);

– 9 (E!);

BA – 7 (WE).

 


Rozdanie 9; rozdawał N, po partii WE.

    102
  84
  QJ762
  KQJ7
 
K97
J53
1098
8643
[   ] 864
Q976
K54
A102
  AQJ53
AK102
A3
95
 

Nasz System:

W

N

E

S

pas

pas

1

pas

1BA1

pas

32

pas

3BA

pas

pas

pas

 

 

 

1 póforsujące

2 5+–4+, forsing do dogranej, tak to przynajmniej wygląda w klasycznej wersji systemu

albo:

W

N

E

S

pas

pas

1

pas

1BA1

pas

22

pas

2BA3

pas

3BA

pas

pas

pas

 

1 póforsujące

2 5+–4+, w zasadzie do 18 PC, w tym wypadku jednak na pewno niedolicytowanie tej urodziwej karty

3 9+–11 PC, alternatywą jest negatywny wybór koloru 2 – z dubletonem, ale tu N ma zarówno górę odpowiedzi, jak i porządne zatrzymania w obu kolorach młodszych

albo:

W

N

E

S

pas

pas

1

pas

1BA1

pas

22

pas

23

pas

3BA4

pas

pas

pas

 

1 póforsujące

2 w ramach konwencji gazzilli wraz z transferowymi rebidami otwierającego (w wersji opisanej na łamach Świata Brydża przez Łukasza Gębalskiego), tu: transfer na kiery, czyli 5+–4+, słaby (11–14 PC) albo silny (17–20 PC)

3 brak choćby trójkartowego fitu kierowego, dubel (co najmniej) w pikach

4 19–20 PC w układzie 5–4–2–2 (ewentualnie można tu zalicytować 2BA: 17–18 PC w składzie 5–4–2–2, silny inwit, ale W ma przecież śliczne 18 PC; 2BA zostałoby podniesione do 3BA przez e-N-a)

Wspólny Język:

W

N

E

S

pas

pas

1

pas

1BA

pas

22

pas

2BA

pas

3

pas

3BA

pas

pas

pas

 

 

 

1 silny trefl na pikach

albo nawet:

W

N

E

S

pas

pas

1

pas

11

pas

1

pas

22

pas

23

pas

3BA

pas

pas

pas

 

 

 

1 jeśli N nie chce zajmować bez atu z dwoma pustymi dublami w kolorach starszych

2 naturalne

3 silny trefl na 5+–4+

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, choć jedna może w sposób bardziej przekonujący niż inne. W każdym razie była tu okazja, aby zaprezentować coraz ostatnio bardziej popularną konwencję gazilli, która w dużym stopniu ułatwia i uprecyzowuje licytację po otwarciach 1 i 1 i odpowiedzi 1BA (można jej także użyć w sekwencji 1 – 1) w systemach o pełnej strefie otwarć. Istnieje co najmniej kilkanaście wersji tej konwencji, z których najsłynniejsza, acz nie do końca ujawniona, jest ta, którą stosuje od wielu lat para włoskich gladiatorów Lorenzo Lauria – Alfredo Versace. Ja przedstawiłem wyżej wersję, którą starannie opracował, wraz z rozwinięciami, i dokładnie opisał na łamach Świata Brydża Łukasz Gębalski.

W tym wypadku kontrakt 3BA(N) bądź – rzadziej – 3BA(S) powinien zostać wylicytowany na prawie każdym stole lutowego turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski 2012. Znów obrońca E (czy W) nie będzie dysponował komfortowym pierwszym wistem, po każdej racjonalnej obronie – i starannej rozgrywce! – powinno się jednak zakończyć na zdobyciu przez rozgrywającego dziesięciu wziątek. Na ogół będą to cztery piki, dwa trefle, dwa kiery oraz dwa kara. Najpopularniejszym zapisem w protokole tego rozdania będzie więc 430 dla NS, trafią się tam też jednak tylko czterechsetki dla tej strony – jako efekt nazbyt zażartej pogoni niektórych rozgrywających za ewentualnymi jedenastoma wziątkami.

Minimaks teoretyczny: 4BA(NS), 10 lew; 430 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 10 (NS);

– 10 (NS);

– 9 (NS);

– 10(NS);

BA – 10 (NS).

 


Rozdanie 10; rozdawał E, obie po partii.

    1052
  K953
  985
  Q94
 
84
J107
AK42
J1072
[   ] AK3
AQ84
Q10763
8
  QJ976
62
J
AK653
 

W

N

E

S

1

1

2

pas

21

pas

32

pas

3BA

pas

pas

pas

 

 

1 wartości kierowe, możliwa czwórka w tym kolorze, nadwyżka honorowa

2 coś dobrego w treflach, brak zatrzymania pikowego, przyjęcie partnerowego inwitu

W

N

E

S

1

21

22

pas

33

pas

34

pas

3BA

pas

pas

pas

 

 

1 dwukolorówka z pikami

2 co najmniej inwit z fitem karowym

3 nadwyżka, zatrzymanie kierowe, brak stopera treflowego

4 jest zatrzymanie w treflach, pytanie o stopera pikowego

5 piki trzymane!

Oczywiście licytacja może się też tu potoczyć na kilka innych sposobów, zaprezentowane wyżej sekwencje są jednak na pewno racjonalne. I to wziąwszy pod uwagę fakt, iż gra toczy się w turnieju na maksy, przeto w pierwszej kolejności należy sprawdzić szanse ewentualnych 3BA, a dopiero w dalszej kolejności pomyśleć ewentualnie o końcówce w kolor młodszy, tu: w kara. W obu powyższych licytacjach zostały sprawdzone zatrzymania we wszystkich kolorach bocznych, przy założeniu (obowiązującym przede wszystkim na Zachodzie, ale i u nas coraz mocniej walczącym o rację bytu), że jeśli mamy do sprawdzenia stopery w dwóch – trzech kolorach, z których jeden jest (pewnym) kolorem przeciwnika, stosujemy zasadę en passant, tj. pokazujemy te zatrzymania w kolejności ich starszeństwa. A dopiero na samym końcu, tj. gdy zabierającemu właśnie głos zawodnikowi (tu: W) brakuje trzymania w najstarszym z branych pod uwagę kolorów (tu: pikach) przechodzi on na wywiad bezatutowy.

Tak czy owak, przeciwko ostatecznym 3BA(E) obrońca S zaatakuje w kolor czarny, i to raczej w trefla aniżeli w pika. Skuteczniejszy będzie pierwszy z nich – broniący odbiorą po nim trzy wziątki treflowe i ograniczą rozgrywającego do dziesięciu lew. Po piku E weźmie już natomiast łatwo lew jedenaście: pięć karowych, cztery kierowe (po udanym impasie króla w tym kolorze) ora dwie pikowe.

Oczywiście, kontraktem bezpieczniejszym niż 3BA (które wymagają udanego impasu przeciwko K) jest tu końcówka w kara. Na tym samym impasie – oraz nie najgorszych podziałach – wychodzi tu nawet szlemik w ten ostatni kolor. Turnieje na maksy rządzą się jednak swoimi własnymi prawami, tu zapis w wysokości 630 dla WE, nie mówiąc już o ewentualnych 660 dla tej strony, będzie przecież punktowany dużo, dużo wyżej aniżeli 620 dla WE – za dwanaście wziątek w kara. A na zapowiedzenie szlemika mało kto się zdecyduje, zwłaszcza że jest to w tym rozdaniu kontrakt o szansie realizacji nieco poniżej 50%.

Minimaks teoretyczny: 6(WE), 12 lew; 1370 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 6(NS, WE!);

– 12 (WE);

– 10 (WE);

– 7 (NS);

BA – 10 (WE).    

 


Rozdanie 11; rozdawał S, obie przed partią.

    K9843
  A8
  A53
  AK2
 
Q7
KQ943
9742
105
[   ] A6
10752
1086
9874
  J1052
J6
KQJ
QJ63
 

Nasz System:

W

N

E

S

pas

pas

1

pas

2BA1

pas

3BA2

pas

43

pas

pas

pas

 

1 inwit do końcówki z fitem pikowym

2 układ zrównoważony, modelowo 5332, propozycja ostatecznego kontraktu

3 można spasować, ale S ma czterokartowy fit w pikach, ponadto jeśli także partner ma dubletona w kierach, może być niedobrze

Wspólny Język:

W

N

E

S

pas

pas

1

pas

1

pas

21

pas

22

pas

43

pas

pas

pas

 

 

 

1 odwrotka

2 cztery piki, 7–11 PC

3 tu N – z dublem kierowym – raczej nie będzie nawet próbował zagrać 3BA

Na ogromnej większości stołów drugiego w tym roku turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski zagrana zostanie w tym rozdaniu końcówka w piki, czy to z ręki N, czy to z ręki S. Owszem, niektóre duety NS spróbują maksowych 3BA, ale tym razem dobrze na tym nie wyjdą – z obu rąk WE padnie bowiem naturalny atak kierowy, po którym kontrakt firmowy zostanie bezwzględnie położony bez jednej, za 50. No, chyba że przeciwko 3BA(S) obrońca W zdecyduje się na kierową blotkę (!?), wówczas rozgrywający puści pierwszą lewę do waleta w ręce i już będzie miał szanse na zrobienie nielicytowanego szlemika.

Pod warunkiem, rzecz jasna, iż rozwiąże prawidłowo piki, tj. w pierwszej lewie tego koloru wyjdzie waletem z ręki S – na impas damy. To znana wszem, jak sądzę, rozgrywka tak rozłożonego koloru, aby zmaksymalizować szanse zdobycia w nim czterech wziątek. W tym wypadku będzie to zagranie nie tylko poprawne z teoretycznego punktu widzenia, ale i skuteczne – po jego wykonaniu grający w piki S czyN już bez dalszych problemów skompletuje jedenaście lew. Oczywiście zakładamy pierwszy wist w kiera, po każdym innym rozgrywający zrobi już bowiem nielicytowanego szlemika.

W protokole tego rozdania pojawią się zatem przede wszystkim wpisy w wysokości 450 dla NS, dużo, dużo rzadziej – 480 dla tej strony. Ale też 50 dla WE – te sprokurują wspomniani już wyżej bezatutowy.

Minimaks teoretyczny:  5(NS), 11 lew; 450 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 11 (NS);

– 9 (NS);

– 7 (NS);

– 11 (NS);

BA – 8 (NS).

 


Rozdanie 12; rozdawał W, po partii NS.

    KQJ96
  109753
  ==
  KJ8
 
104
AJ
KQ1075
AQ2
[   ] A753
84
AJ96
543
  82
KQ62
832
10976
 

W

N

E

S

1BA1

22

ktr.3

2

34

pas

35

pas

3BA

pas

pas

pas

1 jak najbardziej poprawny opis tej ręki

2 wskazanie kolorów starszych

3 „coś” w karcie

4 naturalne, raczej sześcio- aniżeli pięciokart

5 wywiad bezatutowy

albo:

W

N

E

S

1

21

ktr.2

2

33

pas

34

pas

3BA4

pas

pas

pas

1 kolory starsze, układ 5+–5+

2 można też zapowiedzią 2 wskazać co najmniej inwit z fitem karowym (oraz wartość pikową przy braku wartości kierowej)

3 wartości treflowe

4 zatrzymanie pikowe, brak kierowego

5 kiery trzymane!

Na linii WE znajduje się 25 PC oraz pełny superlonger roboczy w karach, nie powinna więc mieć ona żadnych problemów z zapowiedzeniem swojej optymalnej gry – kontraktu firmowego. Być może potrzebna będzie drobna pomoc konwencyjna, szczególnie po otwarciu W 1, tę sprawę pozostawiam jednak otwartą, jako że wiele zależy tu od konkretnych ustaleń poczynionych w parze. A możliwych jest ich bez liku, wiele dobrych, a nawet bardzo dobrych, trudno zatem byłoby zdecydowanie polecić któreś z nich, tym bardziej że mogłoby to też zostać zrozumiane jako zdyskredytowanie innych, alternatywnych rozwiązań.

Przeciwko 3BA(W) – mimo uzgodnienia przez partnera kierów – obrońca N wyjdzie jednak bez wątpienia K – ma bowiem w tym kolorze wyśmienity sekwens. Rozgrywający ma dziewięć lew z góry i tyle najprawdopodobniej weźmie, choć zapewne będzie próbował zdobyć na końcowej wpustce nadróbkę. Powiedzmy zatem, że piki dwa razy przepuści, w trzeciej lewie zaś obrońca N zmieni atak na kierowy. Rozgrywający pobije wówczas D zawodnika S asem w ręce i ściągnie sześć wziątek karowych. Nic mu to jednak nie pomoże – w końcówce N na pewno bowiem zachowa odejście kierowe – a właściwie dojście tym kolorem do ręki partnera – i z wpustki wyjdą nici. Podobnie stanie się, kiedy gracz W zabije asem pierwszą lewę pikową, aby zachować w ręce kartę odejściową w tym kolorze. Po przyzwoitej, ale zupełnie elementarnej obronie rozgrywający zostanie ograniczony do zawsze mu należnych dziewięciu wziątek i zapisu 400 dla WE.

Opłacalna byłaby natomiast dla strony NS obrona 4 – tylko bez jednej, z kontrą za 200. W niekorzystnych założeniach nikt się na nią jednak świadomie nie poważy. A szkoda, bo aby w ogóle położyć te 4(S), choćby bez jednej, obrońca W musiałby wyjść w pika (przedtem wolno by mu było ściągnąć A), a jego partner – lewę tę przepuścić. Potem, kiedy W dostałby się do ręki A, powtórzyłby pikiem, a jego partner – dopiero teraz! – zabił A i zagrał w ten kolor po raz trzeci (!). Taka obrona pozwoliłaby na wypromowanie obecnego w ręce W W na pewną wziątkę – tę najważniejszą, bo końcówkę kierową przeciwników kładącą. WE wzięliby wówczas A, dwa kiery oraz A. Jeszcze trudniej byłoby położyć 4(N) – wtedy bowiem skuteczny byłby jedynie atak treflowy bądź pierwsze wyjście blotką pikową – spod asa (!?).

Minimaks teoretyczny: 4(NS) z kontrą, 9 lew; 200 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 6 (NS, WE!);

– 9 (WE);

– 9(NS);

– 7 (NS);

BA – 9(WE).

 


Rozdanie 13; rozdawał N, obie po partii.

    K985
  AJ8
  Q1092
  Q3
 
Q7642
762
653
98
[   ] AJ103
1043
AJ7
K104
  ==
KQ95
K84
AJ7652
 

W

N

E

S

1

ktr.

rktr.1

1

ktr.2

pas

23

pas

2BA

pas

34

pas

45

pas

pas

pas

 

 

 

1 10+ PC w składzie zrównoważonym albo quasi-zrównoważonym

2 kontra propozycyjna

3 naturalne, 5+, forsing (na jedno okrążenie albo do wysokości 2BA – do uzgodnienia w parze)

4 naturalne, układ 5+–4, karta nienadająca się raczej do gry w bez atu, w tej sekwencji na pewno z krótkością pikową, mocna sugestia renonsu (już odejście z partnerowej kontry świadczyło bowiem o co najwyżej singletonie w pikach)

5 partner nie chce grać w bez atu, a N trzyma piki tylko raz, proponuje zatem grę w kiery na siedmiu atutach (z czterema kierami N zalicytowałby 2 w poprzednim okrążeniu)

Tak sprawne poruszanie się w tego typu sytuacjach wymaga dobrego przygotowania teoretycznego pary, poza dyskusją pozostaje jednak ustalenie, że po rekontrze zgłoszenie potem przez rekontrującego koloru jest zapowiedzią forsującą – co najmniej na jedno okrążenie (albo do wysokości 2BA). W tym wypadku pozwoli to zawodnikowi S odlicytować posiadany układ oraz wyrazić niechęć do gry w bez atu. W takich okolicznościach N zdecyduje się na podniesienie partnerowych 3 do 4, czyli na zagranie końcówki w ten kolor na siedmiu atutach. I będzie to optymalny w tym rozdaniu kontrakt strony NS, choć jeszcze lepiej byłoby, gdyby udało się go ustawić z ręki N (i zapowiedzieć szlemika, który byłby wówczas nietrudny do zrealizowania).

Tymczasem przeciwko 4(S) obrońca W wyjdzie na pewno blotką pikową. Rozgrywający wstawi ze stołu 8 i na zagraną przez E 10 zrzuci z ręki blotkę karo (choć mógłby ją też tam przebić, nie chce jednak już w pierwszej lewie skracać się od czterech atutów). Powiedzmy, że obrońca E odwróci wówczas w kiera. Rozgrywający weźmie tę lewę 8 na stole, a potem zrobi impas W w ręce, ściągnie A i trzecią rundę trefli przebije w dziadku asem atu. A potem albo ściągnie do końca atuty, albo już wcześniej zagra w karo, bo nawet jeśli E wskoczy wtedy A i wyjdzie A, to w żaden sposób kontraktowi nie zaszkodzi (nawet w przypadku rozkładu kierów 4–2). Teraz jednak – ponieważ atuty dzielą się 3–3, rozgrywający odda jeszcze tylko jedną wziątkę – na A – i zrealizuje swój kontrakt z nadróbką.

Proszę zauważyć, iż gdyby rozgrywającym był gracz N, to mógłby on wygrać szlemika w kiery.

Na NS wychodzi też końcówka w trefle (dosyć łatwo) oraz karowa, a nawet 3BA. W tym ostatnim wypadku N musiałby zabić K dopiero czwartą rundę tego koloru, a następnie zagrać przez kara, tj. zaimpasować obrońcy E waleta w tym ostatnim kolorze. Wziąłby wówczas pika, cztery kiery, trzy kara oraz trefla, a oddałby jedynie trzy piki oraz A.

W protokole tego rozdania można się zatem spodziewać różnych wpisów, przede wszystkim jednak 600 oraz 650 dla NS.

Minimaks teoretyczny:  6(N!), 12 lew; 1430 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 11(NS);

– 11 (NS);

– 12 (N!);

– 8 (NS);

BA – 9 (NS).

 


Rozdanie 14; rozdawał E, obie przed partią.

    873
  87
  J106
  AJ752
 
AQJ542
106
K4
1098
[   ] K1096
52
AQ9753
K
  ==
AKQJ943
82
Q643
 

W

N

E

S

-

1

41

4

pas

pas

52

pas

pas

53

pas

pas

ktr.4

pas

pas

pas

 

 

 

1 po otwarciu licytacji przez E szansa na szlemika (na NS) jest nieduża, zatem dobrze jest od razu chwycić byka za rogi

2 teoretycznie rzecz biorąc, S ma tylko dwie przegrywające (z plusem), więc może sobie pozwolić na zgłoszenie 5 – by, jak sądzi, opłacalnie je przegrać (tj. bez dwóch, z kontrą za 300)

3 W raczej tych 5 nie skontruje, przeto E będzie musiał powiedzieć 5

4 … a N albo je skontruje, albo nie

I tak 4(WE) zostałyby łatwo zrealizowane, rozgrywający oddałby bowiem jedynie dwa kiery oraz A, i obawiam się, iż na wielu stołach tak właśnie się stanie. Tam jednak, gdzie gracz S podejmie jak najbardziej racjonalne ryzyko, że w najgorszym wypadku jego 5 stanie się opłacalną obroną końcówki przeciwników – i zgłosi taką właśnie zapowiedź, przechyli szalę rozdania na korzyść swojej strony. Albo bowiem zostanie skontrowany i na grę tę wpadnie bez jednej (jeśli zaimpasuje K), albo nawet – po ujawnieniu przez zawodnika W posiadania A oraz K – wyliczy, że K w zasadzie musi znajdować się w ręce otwierającego, pociągnie zatem A z góry i zrobi swoje. Może nawet z nadróbka – gdy W zaatakuje K, a w drugiej lewie spróbuje ściągnąć A. Kolejna ewentualność to zalicytowanie przez gracza E 5, które nietrudno będzie położyć, nawet bez kontry (e-N-a), NS wezmą wówczas zapis na swoją stronę. A to już w takim rozdaniu powinno im zapewnić całkiem niezłą notę turniejową.

W protokołach tego rozdania możemy się bowiem spodziewać zarówno zapisów 420 oraz 100 dla WE, jak i 650, 50 oraz 100 dla NS – raczej z wyraźną przewagą pierwszego z nich; na ogół licytacja będzie bowiem wygasać w 4(WE) – i kontrakt ten będzie łatwo realizowany.

Minimaks teoretyczny: 5(WE) z kontrą, 10 lew; 100 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 10 (NS);

–  9 (E!);

– 11 (NS);

– 10 (WE);

BA –  1 (NS,WE!).


Rozdanie 15; rozdawał S, po partii NS.

    A
  63
  QJ109853
  Q104
 
10843
AK542
K6
K6
[   ] K97652
Q
A72
AJ8
  QJ
J10987
4
97532
 

W

N

E

S

pas

1

3

31

pas

4

pas

pas

pas

1 naturalne, forcing

Wracamy do standardów. W tym rozdaniu wyraźna większość duetów WE, biorących udział w lutowym turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski 2012, zagra spokojną końcówkę w piki. Rozgrywający dostanie wist singlową 4, utrzyma się więc K na stole i wyjdzie stamtąd w atu.N wskoczy wówczas z konieczności A i powtórzy karem, które jego partner przebije. Rozgrywający zrobi zatem jedenaście lew, więc najpopularniejszym wpisem w turniejowy protokół tego rozdania będzie 450 dla WE. Od czasu do czasu jakaś para tej linii, przeciwko którym obrońcy nie zmontują przebitki, zapisze po swojej stronie cenne 480 punktów.

Na linii WE wychodzi natomiast, i to zupełnie bezproblemowo – szlemik w bez atu, takie kontrakty nie będą jednak zapowiadane, chyba że absolutnie sporadycznie. Nie jest to bowiem gra prawidłowa – jej zrealizowanie wymaga bowiem zastania w ręce N singlowego albo drugiego A. A szansa na takie układy wynosi jedynie 39% (1/2 x 78%;  ta ostatnia liczba to prawdopodobieństwo podziału koloru 2–1).

Minimaks teoretyczny: 6BA(WE), 12 lew; 990dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 8(WE);

– 7 (WE);

– 10 (WE);

– 11(WE);

BA – 12(WE).

 


Rozdanie 16; rozdawał W, po partii WE.

    K6
  K107
  KJ54
  10732
 
732
94
10962
9864
[   ] AQ10984
632
83
KJ
  J5
AQJ85
AQ7
AQ5
 

W

N

E

S

pas

pas

1

ktr.

pas

1BA1

pas

22

pas

33

pas

3BA/4

pas

pas

pas

 

1 6–9(10) PC z zatrzymaniem kierowym

2 kontra objaśniająca na kierach, forsing na jedno okrążenie (po – co najmniej – półpozytywnej odpowiedzi partnera na kontrę wywoławczą wskazanie przez kontrującego silnej ręki na kolorze – czyli tzw. kontry objaśniającej – forsuje na jedno okrążenie; stosowane jest również ustalenie nieco inne, a mianowicie, iż forsujące jest wówczas jedynie zalicytowanie przez kontrującego koloru starszego, natomiast zapowiedzenie koloru młodszego nie forsuje – i ta ostatnia zapowiedź nie jest wtedy uznawana za wskazanie kontry objaśniającej)

3 fit kierowy

Można bezfinezyjnie podnieść do 4, bo na pewno będzie to kontrakt popularny i wychodzący, S widzi jednak, że prawie na pewno lepiej będzie grać w tym rozdaniu z ręki partnera. Jeśli posiada on w pikach króla – drugiego, trzeciego, czy nawet czwartego,  a jest to wielce prawdopodobne – to w przypadku kontraktu 4(S) broniący łatwo odbiorą dwie wziątki w tym kolorze, W może też drugą rundę pików przebić. Natomiast w wypadku, gdy rozgrywał będzie partner (gracz N), nie będzie to możliwe. Z punktu widzenia S jest również pewne, iż 3BA będą w tym rozdaniu kontraktem nadwyżkowym, często więc weźmie się na nie tyle samo lew co przy grze w kolor. A może nawet więcej, gdyż może nie odda się wówczas dwóch pików (ani przebitki w drugiej rundzie tego koloru). Ponadto e-S-owi wolno jest spojrzeć wielce łaskawym okiem na obecne w jego ręce układy impasowe. Leżą one bowiem za graczem E, który otworzył licytację – wprawdzie na trzeciej ręce, ale w założeniach niekorzystnych – to właśnie on ma zatem w zasadzie wszystkie brakujące stronie NS miltony.

Wszystko to, co można było przewidzieć pod koniec licytacji, potwierdzi się w praktyce. Przeciwko ewentualnym 4(S) obrońca W wyjdzie oczywiście w licytowane przez partnera piki i ten ostatni zdobędzie dwie wziątki w tym kolorze. Natomiast 6BA(N) jest kontraktem żelaznym, rozgrywający weźmie wówczas łatwiutko pięć kierów, cztery kara oraz trzy trefle. I to nie wyłącznie dlatego, że obrońcaE ma w tym ostatnim kolorze K W sec. Nawet  gdyby posiadał on w treflach K W x i oddał bezpieczny pierwszy wist, na przykład w kara, to rozgrywający zabiłby pierwszą lewę A nas stole, a potem ściągnąłby pięć kierów oraz pozostałe kara. Krytyczna końcówka wyglądałaby następująco:

 

K

W
10 7 3

 

7 4


9 8 6

[   ]

A D


K W 4

 

W 5


A D 5

 

Teraz W wprowadziłby obrońcę E w bezredukcyjny przymus. Gdyby wyrzucił trefla, rozgrywający pozbyłby się z dziadka pika, a następnie zrobiłby tam impas D, ściągnął A i wykorzystał – jako swoją dwunastą wziątkę – 10 w ręce. Natomiast jeśli w przedstawionej na ostatnim diagramie końcówce E rozstałby się z D, rozgrywający pozbyłby się ze stołu blotki treflowej, następnie zaś zrobił tam impas D i zagrał w blotkę pikową. E wziąłby tę lewę na singlowego już A, ale ostatnie dwie padłyby łupem A oraz W na stole. Wystarczyłoby, aby gracz N rozczytał prawidłowo końcówkę, z czym nie miałby raczej jednak żadnych problemów.

Zatem najczęstszymi wpisami w protokołach tego rozdania winny być 450 oraz 490 dla NS.

Minimaks teoretyczny: 6BA(N!), 12 lew; 990 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 11 (N!);

– 12 (N!);

h – 12 (N!);

– 7(N!);

BA – 12 (N!).


Rozdanie 17; rozdawał N, obie przed partią.

    A843
  75
  1096
  10842
 
10975
AKQJ
J4
K96
[   ] K2
1096
AQ752
J75
  QJ6
8432
K83
AQ3
 

W

N

E

S

pas

pas

1

ktr.

pas

2BA1

pas

3BA

pas

pas

pas

1 10 niebrzydkich PC oraz pięciokartowy longer roboczy w karach to za dużo na ewentualną odpowiedź 1BA

Wiele duetów WE, biorących udział w drugim w tym roku turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski, powinno tak właśnie rozwiązać w licytacji to rozdanie i osiągnąć bardzo dobrą końcówkę w bez atu. Przeciwko ostatecznym 3BA(E) obrońcaS wyjdzie najprawdopodobniej w kiera. Rozgrywający utrzyma się na stole i czym prędzej zagra W na impas, a gdy S nie zabije tej lewy K, powtórzy karem do damy w ręce. Lewy broniący ponowi wówczas najprawdopodobniej kierem, a rozgrywający dostanie się do ręki K i wykorzysta trzy lewy karowe. W sumie weźmie zatem cztery kiery, cztery kara oraz K.

W dużo trudniejszej sytuacji postawiłby rozgrywającego pierwszy wist D. Powiedzmy, że N dodałby wówczas blotkę i E wziąłby pierwszą lewę K w ręce. Aby zrobić swoje, rozgrywający musiałby natychmiast powtórzyć z ręki pikiem (!). Powiedzmy, iż N pobiłby dziadkową 9 asem i odwrócił bezpiecznie w kiera. E utrzymałby  tym kolorem na stole i zagrałby stamtąd W na impas. S musiałby przepuścić, a wówczas rozgrywający wyszedłby z dziadka 7, wyrabiając sobie drugą wziątkę w tym kolorze. Na jego dziewięć lew złożyłyby się wówczas cztery kiery, dwa kara, dwa piki oraz jeden trefl.

Dlatego też w przypadku kontraktu 3BA(W) położyłby go pierwszy wist blotką pikową. Rozgrywający musiałby wziąć tę lewę K na stole, a potem przeszedłby do ręki A i zagrał stamtąd W na impas. Wystarczyłoby jednak, aby obrońca S nie zabił W królem, a W nie dysponowałby już zwycięską kontynuacją.

W protokole rozdania powinny jednak przeważać w tym rozdaniu 400 i 150 punktów dla WE, nie wszystkie duety tej linii zapowiedzą bowiem dograną.

Minimaks teoretyczny: 3BA(E!), 9 lew; 400 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 8 (WE);

– 10 (WE);

– 9 (WE);

– 7 (WE);

BA – 9 (E!).


Rozdanie 18; rozdawał E, po partii NS.

    K104
  A102
  AQJ94
  Q8
 
AQ85
Q64
1073
K53
[   ] 762
K73
K862
1096
  J93
J985
5
AJ742
 

W

N

E

S

pas

pas

11

1BA2

pas

23

pas

2

pas

2BA

pas

pas

pas

 

1 tylko 11 PC, ale na trzeciej ręce otwarcie dopuszczalne

2 otwarcie 1 jest u nas sztuczne, przeto najlepszy opis tej ręki to bezpośrednie wejście 1BA, mimo tylko drugiej D

3 można spasować, wielu graczy S uzna jednak, że jeżeli partner odpowie 2 czy nawet 2, para znajdzie się w lepszym kontrakcie niż 1BA

albo:

W

N

E

S

pas

pas

pas

1BA

pas

2

pas

2

pas

2BA

pas

pas

pas

 

W lutowym turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski 2012 w rozdaniu tym najpopularniejszymi kontraktami będą częściówki bezatutowe, na szczeblu jednego albo dwóch. Obrońca E raz jeszcze nie będzie dysponował oczywistym pierwszym wistem, powiedzmy zatem, że wyjdzie wówczas pasywnie w pika. Nie będzie to jednak najlepszy początek dla strony broniącej. Załóżmy bowiem, że W pobije pierwszą lewę A, a w drugiej powtórzy pikiem. Rozgrywający utrzyma się wówczas W w ręce i zagra D na impas. A gdy W lewę tę przepuści, S przerzuci się na kara, zagrywając asem, a potem damą i – ewentualnie – waletem tego koloru. Łatwo dostrzec, że rozgrywający będzie po prostu skazany na wzięcie dziewięciu lew, będą to na przykład: dwa piki, dwa trefle, cztery kara oraz kier. A gdyby po zabiciu – w trzeciej lewie – W damą W odwrócił w cokolwiek innego niż blotka kierowa, N miałby już prostą drogę do zdobycia dziesięciu wziątek. 

Analiza pokazuje, że bezwzględnie do ośmiu lew ograniczyłby e-N-a wyłącznie pierwszy wist treflowy (!). Obrońca E wziąłby wówczas pierwszą lewę K i odwrócił – znowu absolutnie koniecznie! – blotką kierową. A z kolei po zdobyciu tej lewy K E musiałby powrócić do trefli. Gdyby rozgrywający ściągnął wówczas wszystkie pozostałe lewy treflowe z dziadka, postawiłby swoją rękę w przymusie. Ponadto nie miałby już żadnego dojścia do stołu. Kiedy zatem potem E doszedłby na K, wpuściłby przeciwnika – karem albo kierem – do ręki. I ten ostatni musiałby w którymś momencie zagrać stamtąd w piki, oddałby więc dwie wziątki w tym kolorze (a ponadto trefla, kiera oraz karo), zaś sam musiałby się zadowolić ośmioma lewami.

W protokole tego rozdania będą jednak zdecydowanie dominować wpisy w wysokości 150 dla NS, a częściej niż stodwudziestki trafią się w nim stoosiedemdziesiątki dla tej samej strony.

Minimaks teoretyczny: 3(NS), 9 lew albo 3(NS), 9 lew; 140 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 10 (NS);

– 9 (S!);

– 9 (NS);

–  9 (NS);

BA – 8 (NS).

 


Rozdanie 19; rozdawał S, po partii WE.

    Q8
  Q5
  AK43
  KJ932
 
9753
A42
1098
Q76
[   ] A102
K873
J76
A104
  KJ64
J1096
Q52
85
 

W

N

E

S

pas

pas

1BA1

pas

pas2

pas

 

 

 

1 bezwzględnie najwierniejszy opis tej ręki, dwie drugie damy w kolorach starszych wręcz zapraszają do możliwie szybkiego zajęcia z nią bez atu

2 dwie starsze czwórki, ale też 7 PC, w tym sporo niskich honorów oraz wysokich blotek, ręka ma zatem charakter jak najbardziej bezatutowy

Jestem pewien, że wielu stołach drugiego w tym roku turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski w rozdaniu tym gracz N da na trzeciej ręce otwarcie 1BA oraz że zakończy ono licytację. Będzie to zatem gra jak najbardziej standardowa. Przeciwko temu 1BA(N) obrońca E wyjdzie najprawdopodobniej czwartym najlepszym kierem. Nie jest to żadne superwyjście, ale też pierwszy broniący nie dysponuje tu żadną szczególnie atrakcyjną alternatywą, także wówczas gdyby postanowił zawistować pasywnie (co często jest polecane przy niskich grach bezatutowych, tj. 1BA i 2BA). W tym wypadku zawodnik E pierwszym wyjściem blotką kierową niczego nie zyska, ale też nic na nim nie straci. Najprawdopodobniej jego partner zabije pierwszą lewę A, a w drugiej odwróci w karo – z trzykartowego sekwensu wysokich blotek, albo w blotkę treflową – pod najsłabszy stół. I tylko taka kontynuacja obrony pozwoli na ograniczenie rozgrywającego do zawsze mu należnych ośmiu wziątek, gdyby bowiem w lewie drugiej W powtórzył kierem bądź wyszedł w pika (nie mówiąc już o D), graczN byłby już w stanie skutecznie powalczyć o drugą nadróbkę.

Na pierwszy rzut oka wygląda, iż rozgrywający mógłby tu czy nawet powinien skompletować dziewieć wziątek: cztery karowe, dwie kierowe, dwie pikowe oraz karową, obrońcy są jednak w stanie czy to zepsuć mu komunikację, zagrywając – kiedy to tylko możliwe – w karo, czy to szybko wyrobić sobie drugą wziątkę treflową – kiedy po zabiciu pierwszej lewy A W odwróci w blotkę treflową. Wówczas gracze WE będą już mieli pięć lew: dwie kierowe, A oraz dwie treflowe.

Najczęstszymi wpisami w turniejowy protokół tego rozdania winny być zatem 120 i 150 punktów dla wyraźnie tu silniejszej strony NS.

Minimaks teoretyczny: 2BA(NS), 8 lew; 120 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 8 (NS);

– 9 (NS);

– 8 (NS);

– 8 (NS);       

BA – 8 (NS).

 


Rozdanie 20; rozdawał W, obie po partii.

    QJ8
  KJ52
  K842
  AK
 
AK9752
A93
A6
72
[   ] 106
Q106
Q975
10654
  43
874
J103
QJ983
 

W

N

E

S

1

1BA1

pas

pas

pas (!)

 

 

 

1 naturalne, 15+–18 PC z zatrzymaniem pikowym

albo:

W

N

E

S

1

ktr.

pas

2

2 1

pas

pas

pas

1 teraz już W powinien raczej powtórzyć swoje sześciokartowe piki

Jeżeli zawodnik N wejdzie 1BA i zapowiedź ta dobiegnie z dwoma pasami do otwierającego, to ten ostatni także powinien bezwzględnie spasować. Przeciwnicy są bowiem po partii, a W posiada dobry sześciokart oraz dwa boczne asy, powinien zatem wykorzystać – całkiem zresztą sporą – szansę, iż kontrakt 1BA(N), po wskazanym wiście pikowym, zakończy się co najmniej wpadką bez dwóch, za 200. I tak właśnie, a nawet jeszcze bardziej korzystnie dla strony WE się stanie. Po ataku pikowym drugi broniący szybko wyrobi sobie do końca ten kolor, a że ponadto rozgrywający będzie musiał grać wszystko z ręki, powinien polec aż bez trzech, za 300. Powiedzmy bowiem, że po utrzymaniu się w trzeciej lewie W w ręce w następnej N wyjdzie stamtąd w blotkę karo. Broniący E wskoczy wówczas D i wyjdzie w na pewno zalawintalowane mu już przez partnera kiery – blotką.N natomiast zabije tę lewę A, zgra trzy forty pikowe oraz w razie potrzeby (zależy, jakich kart N pozbędzie się z ręki na piki) A, po czym powtórzy kierem. Po tak starannej obronie gracz N skończy z zaledwie czterema wziątkami: D, K oraz A K. Broniący  natomiast skasują pięć pików, dwa kara oraz dwa kiery. Bez trzech, 300 dla WE.

Wniosek stąd prosty i nienowy: N nie powinien wchodzić 1BA z tylko jednym stoperem w kolorze otwarcia licytacji przez przeciwnika, szczególnie kiedy znajduje się w założeniach popartyjnych. W tym wypadku nic przecież nie stoi na przeszkodzie temu, aby otwarcie 1 wywoławczo skontrować. Jego partner pokaże wówczas swój najlepszy kolor zapowiedzią 2 i…

Te 2 będzie można położyć tylko bez jednej, za 100 lub z kontrą za 200, nikt nie będzie jednak na tyle mądry, aby rzeczywiście grę tę kontrować i kontrę tę ukarmić. Po prostu W powtórzy wtedy piki i to właśnie dwa w ten kolor staną się kontraktem ostatecznym. Wistując przeciwko tej grze, N ściągnie bez wątpienia swoje A K sec, po czym odejdzie bezpiecznie D. Ale tylko na chwilę, rozgrywający zagra bowiem trzy razy w atu i lewy broniący znów będzie musiał rozpocząć kolejną lewę. Jeśli wyjdzie w blotkę kierową, rozgrywający utrzyma się 10 na stole, po czym zagra – na przykład – A i karem. N zdobędzie wziątkę na K, po czym będzie musiał albo nawinąć się spod K albo dopuścić przeciwnika do lewy na D w dziadku. Są też inne warianty skutecznej gry rozgrywającego, krótko mówiąc, z ręki W dziewięć lew przy grze w piki jest niewyjęte.

Co innego w przypadku kontraktu 3(E), kiedy to pierwszy wist w kiera ograniczyłby rozgrywającego do ośmiu wziątek.

Podstawowymi wpisami w protokole tego rozdania będą zatem 300, 200 [1BA(N) tylko bez dwóch po puszczeniu przez obrońców lewy) oraz 140, rzadko 110, dla strony WE.

Minimaks teoretyczny: 3(W!), 9 lew, 140 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 7 (NS);

– 7 (W!);

– 8(W!);

– 9 (W!);

BA – 8 (WE).

 


Rozdanie 21; rozdawał N, po partii NS.

    5432
  Q32
  ==
  1096542
 
K10
876
A987
AKQ8
[   ] 9
AJ10954
Q106432
==
  AQJ876
K
KJ5
J73
 

W

N

E

S

pas

21

2

ktr.2

4

pas

pas

ktr.

pas

pas (!?)

pas

1 dwukolorówka Wilkosza

2 kontra do koloru partnera

albo:

W

N

E

S

pas

21

2

4

4

pas

pas

ktr.

pas

pas (!?)

pas

1 słabe dwa

Aby para WE mogła w rozdaniu tym przyjąć na swoją stronę jak najbardziej należny jej zapis, gracz E będzie musiał wykazać pełną dyscyplinę licytacyjną, a pewnie też i trochę wyczucia. Gracz ten ma bowiem superofensywny układ 6–6, z którym dosyć trudno będzie mu utrzymać kontrę partnera na 4 przeciwników, mimo że będzie to zapowiedź jak najbardziej karna. Tymczasem najwyższym kontraktem, jaki w rozdaniu tym wychodzi graczom WE, są 4.

Natomiast końcówka w piki, ustawiona z naturalnej ręki S, zostanie położona bez dwóch, z kontrą za 500, wistując przeciwko niej obrońca W ściągnie bowiem trzy figury treflowe, a potem wyjdzie w kiera – do asa w ręce partnera. Drugą wziątką wpadkową na pewno zostanie chroniony król atu w ręce W.

Na tej podstawie można by powiedzieć, iż gracz N – licytując po 4 W 4 bądź też skacząc na ten szczebel po kontrze do koloru przeciwnika z prawej – posunął się o jeden most za daleko, jestem jednak pewien, że w wielu przypadkach to przelicytowanie jego stronie się opłaci. Z układem 6–6 E często bowiem albo od razu pokaże swój drugi kolor (5), albo uchyli potem partnerową kontrę. A wówczas zapis zmieni znak, tzn. po stronie wyraźnie tu słabszej pary WE (17 PC: 23 PC) zostanie zapisane niepozorne, ale niezwykle cenne 50 punktów [za 5(WE) bez jednej].

W protokołach tego rozdania możemy się zatem spodziewać zarówno wysokich zapisów po stronie WE, tj. 420 oraz 500 punktów, jak i wspomnianych 50 po stronie przeciwnej. Ale też sporej liczby trudnych do dokładnego przewidzenia kalabraków, rozkład jest bowiem mocno niezrównoważony, bardzo dynamiczny, a w takich przypadkach mogą i prawie zawsze istotnie dzieje się wiele ciekawych rzeczy…

Minimaks teoretyczny: 4(N!) z kontrą, 9 lew; 200 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 7 (NS);

– 10 (WE);

–  10 (WE);

– 9 (N!);

BA – 7 (WE).


Rozdanie 22; rozdawał E, po partii WE.

    A
  83
  AQ10987
  KJ83
 
7643
J7
K32
10964
[   ] J82
AQ9542
6
A72
  KQ1095
K106
J54
Q5
 

W

N

E

S

1

1

pas

21

pas

pas

pas

 

 

 

1 naturalne, nieforsujące

albo:

W

N

E

S

1

1

pas

21

pas

32

pas

5

pas

pas

pas

 

 

 

1 naturalne, nieforsujące

2 fit w kolorze partner musi zostać pokazany!

albo:

W

N

E

S

1

1

pas

31

pas

3BA

pas

pas

pas

 

1 karta jest silna, graniczna, wielu jej posiadaczy może się więc nie zadowolić odpowiedzią 2; zgłoszą oni zatem 3 – jako silny inwit czy nawet forsing (możliwe są tu bowiem rozmaite rozwiązania systemowe)

Od karowych częściówek po końcówki w ten kolor oraz bezatutowe – taki będzie rozrzut kontraktów w tym rozdaniu. Najlepiej wyjdą grający w kara na szczeblu pięciu, nie będzie bowiem specjalnych problemów z wzięciem w ten kolor lew jedenastu. Wystarczy, że rozgrywający – po utrzymaniu się na stole K – wyimpasuje króla atu, ograniczy wówczas swoje w tym rozdaniu przegrywające do dwóch asów – kierowego oraz treflowego. Co więcej, broniący E będzie musiał uważać, aby któryś z tych asów się nie przeziębił.

Przeciwko kontraktowi 3BA(S) obrońca W wyjdzie natomiast W, czyli w kolor, którym jego partner otworzył licytację. Oczywiście E dołoży w tej lewie blotkę, a rozgrywający?                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                      

Otóż jeśli ten ostatni weźmie pierwszą lewę W w ręce, to już definitywnie będzie musiał leżeć, weźmie bowiem tylko kiera, sześć kar (po udanym impasie króla w tym kolorze) oraz A.

Zatem rozgrywający W przepuści, a obrońca W kierem powtórzy. Jeżeli teraz jego partner także nie pobije tej lewy asem, W będzie musiał wziąć ją K w ręce i… leżeć jak długi. Kiedy jednak prawy obrońca ulegnie przedświadczeniu, że przecież i tak ma pewne dojście do ręki A, i zabije drugą lewę A, to gra zostanie już wypuszczona, S zabije bowiem trzecią rundę kierów K w ręce, a ze stołu pozbędzie się singlowego A. Następnie zaś ściągnie K D i wyjdzie z ręki W – na impas. Kier, dwa piki i sześć kar – to w sumie wymagane do zrealizowania kontraktu firmowego dziewięć wziątek. Nie o (pewne boczne) dojście do ręki E tu bowiem chodzi, lecz o komunikację pomiędzy rękami NS! A jednym ze sposobów na przezwyciężenie kłopotów z tym związanych okaże się odblokowanie pików. I jestem pewien, że niejeden obrońca E wpadnie tu w opisaną wyżej pułapkę.

Najpopularniejszymi wpisami w protokoły tego rozdania będą zatem 150 i 400 dla NS, ale też 50 dla WE. Na marginesie, teoretycznym minimaksem jest tu nietrudna do zrealizowania końcówka w piki, warta 420 punktów dla NS – na sześciu atutach (!), w kolorze tym spada bowiem od E pierwotnie trzeci walet. Nie sądzę jednak, aby choć jeden duet NS dotarł w tym rozdaniu do takiej gry w sposób racjonalny, w pełni wyrozumowany.

Minimaks teoretyczny: 4(NS), 10 lew; 420 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 9(NS);

– 11 (NS);

– 7 (NS);

– 10 (NS);

BA – 8 (NS).


Rozdanie 23; rozdawał S, obie po partii.

    A3
  Q109
  Q843
  AKQ8
 
QJ642
AJ
J102
J107
[   ] K105
K8764
K75
42
  987
532
A96
9653
 

W

N

E

S

pas

pas

1BA

pas

pas

pas

 

 

 

 

 

 

 

Wprawdzie w rozdaniu tym minimalną przewagę honorową istotnie posiada strona NS (21 PC: 19 PC) to jednak, teoretycznie rzecz ujmując, najwyższe kontrakty – 2 oraz 2 – są w nim stanie zrealizować minimalnie słabsi gracze WE. Do takich rozwiązań będzie jednak dochodziło jedynie sporadycznie, na zdecydowanej większości stołów lutowego turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski 2012 w rozdaniu tym gracz N na trzeciej ręce rozpocznie i jednocześnie zakończy licytację odzywką 1BA. Obie ręce WE są bowiem zupełnie zrównoważone, żaden z ich posiadaczy nie włączy się zatem do walki.

A przeciwko ostatecznym 1BA(N) broniący E zaatakuje rzecz jasna czwartym najlepszym kierem – i najprawdopodobniej zawodnicy WE zagrają w ten kolor trzykrotnie. I już gracz N będzie miał swoje – oprócz 10 zdobędzie bowiem cztery trefle oraz dwa asy: pikowego oraz karowego. Kontrakt położyłby jedynie (bez jednej) pierwszy wist pikowy – w zasadzie nierealny. Nawet bowiem gdyby W zabił pierwszą lewę A i odwrócił w pika, to rozgrywający i tak wyrobiłby już sobie siódmą wziątkę w kierach. A oddałby tylko cztery piki oraz dwa kiery.

Mimo zatem, że to stronie WE należy się w tym rozdaniu 100 punktów [za położenie bez jednej gry 1BA(N)], czy nawet 110 (za zrealizowanie własnej gry: 2 bądź 2), protokoły tego rozdania zdominują zapisy po stronie przeciwnej, w wysokości 90 punktów, niepozorne wprawdzie, ale bardzo cenne.

Minimaks teoretyczny: 2(WE), 8 lew albo 2(WE), 8 lew; 110 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 8 (NS);

– 7 (NS);

– 8 (WE);

– 8 (WE);

BA – 6 (NS,WE!).


Rozdanie 24; rozdawał W, obie przed partią.

    KJ8
  AJ93
  A107542
  ==
 
AQ97
872
3
A9842
[   ] 632
KQ105
KQJ9
105
  1054
64
86
KQJ763
 

W

N

E

S

pas

1

pas

1BA

ktr.2

2

ktr.3

pas

pas

pas

 

 

1 to za mało na otwarcie, nawet 2 precision we Wspólnym Języku, szczególnie że trefle są lichutkie

2 po uprzednim pasie W może jednak teraz jak najbardziej dać teraz kontrę – wywoławczą, taką jak na otwarcie 1 (choć odpowiednio słabszą, jako że przecież W na pierwszej ręce spasował)

3 karna, mówi o karowym trappingpasie

Jak widać, warto było nie spieszyć się tu z ręką W z otwieraniem licytacji, tylko spokojnie poczekać. W tym wypadku było to bowiem równoznaczne z – nieświadomym wprawdzie – zastawieniem pułapki na przeciwników, którzy musieli dać otwarcie (N) i odpowiedź (S). Potem zaś – po popasowej wywoławczej kontrze partnera – E pewnie skontrował ucieczkowe 2 otwierającego i NS znaleźli się we wspomnianej pułapce, czyli sytuacji bez (dobrego) wyjścia. Przeciwko ostatecznym 2(N) z kontrą obrońca E wyjdzie natomiast rzecz jasna K – i rozgrywający będzie się musiał trochę nagimnastykować, aby wybronić się jedynie bez dwóch, za 300. Weźmie na pewno trzy kara w ręce oraz A i pika, teoretycznie rzecz biorąc, powinno też udać mu się jeszcze wycisnąć z obrońców szóstą wziątkę.

A jeżeli gracz S podejmie misję ratunkową 3, to już na pewno będzie musiał leżeć bez trzech, z kontrą za 500.

Tymczasem pozostawieni sami sobie zawodnicy WE mogliby zostać ograniczeni przez przeciwników do ośmiu lew w bez atu (po starannej obronie, rozpoczętej wistem w kolor młodszy).

Stąd możemy się w rozdaniu tym spodziewać następujących zapisów: 500, 300, 150 i 120 dla WE.

Minimaks teoretyczny: 2BA(WE), 8 lew; 120 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 6 (NS, WE!);

– 6 (NS,WE!);

– 8 (WE);

– 8 (W!);

BA – 8 (WE).

 


Rozdanie 25; rozdawał N, po partii WE.

    1086532
  ==
  A1052
  643
 
AK74
AKQ76
K9
QJ
[   ] Q
543
QJ7643
A92
  J9
J10982
8
K10875
 

W

N

E

S

pas

pas

21

ktr.

2BA2

3

pas

3BA3

pas

pas

pas

1 dwukolorówka Wilkosza: na trzeciej ręce w korzystnych założeniach otwarcie kuszace, ale też… mogące się przysłużyć dużo bardziej przeciwnikom aniżeli stronie NS

2 pytanie, tu raczej taktyczne: N zamierza spasować na 3 i 3 ze strony partnera, a po jego ewentualnych 3 (kiery i piki) bądź 3 (piki i kara) powiedzieć 4

3 nie ma możliwości – ani potrzeby! – aby ewentualnie uzgadniać któryś z kolorów starszych

W

N

E

S

pas

pas

21

ktr.

2BA2

3

pas

3BA3

pas

pas

pas

1 dwukolorówka kiery i inny: na trzeciej ręce w korzystnych założeniach otwarcie kuszace, ale też… mogące się przysłużyć dużo bardziej przeciwnikom aniżeli stronie NS

2 pytanie o drugi kolor partnera, tu raczej taktyczne: N zamierza spasować na 3 i 3 ze strony partnera, a po jego ewentualnych 3 (kiery i piki) bądź 3 (piki i kara) powiedzieć 4

3 nie ma możliwości – ani potrzeby! – aby ewentualnie uzgadniać któryś z kolorów starszych

Nasz System:

W

N

E

S

pas

pas

pas (!)

1

pas

2

pas

4

pas

pas

pas

albo:

W

N

E

S

pas

pas

pas (!)

1

pas

2

pas

21

pas

3

pas

3BA/42

pas

pas

pas

1, 2 W wie, że końcówka jest kontraktem nadwyżkowym, pracuje zatem nad zagraniem ewentualnych 3BA (zamiast 4), czy mu się to jednak uda – jest wielce wątpliwe

Wspólny Język:

W

N

E

S

pas

pas

pas (!)

1

pas

11

pas

1

pas

2

pas

22

pas

4

pas

pas

pas

 

 

1 na ewentualną odpowiedź 2 (po pasie) i marne miltony i słaby kolor

2 silny trefl na układzie 5+–4

Tam, gdzie stronie WE uda się zagrać kontrakt firmowy, zadanie rozgrywającego nie będzie skomplikowane. Ze zdobyciem dziesięciu wziątek nie powinno być bowiem problemu, to już bardziej broniący będą musieli się starać, aby nie puścić lewy jedenastej. Tym bardziej że po otwarciu licytacji przez e-S-a dwukolorówką – wówczas bowiem na pewno dojdzie do kontraktu 3BA, a nie 4 – rozgrywający będzie doskonale wiedział, jakie są rozkłady.

Dużo gorzej będzie natomiast w przypadku kontraktu 4(WE). Wprawdzie gdyby był on grany z ręki E, można by go było zrealizować, ale wyłącznie w widne karty. Natomiast w przypadku gry 4(W) definitywnie położy ją pierwszy wist treflowy, a i bez niego rozgrywający raczej sobie nie poradzi. Chyba żeby znał dokładny układ ręki S (czyli obu przeciwnikow), ale przecież jeżeli gracz ten otworzy 2 czy 2, W na pewno nie będzie rozgrywał kontraktu w kiery, lecz kontrakt firmowy.

Turniejowy protokół tego rozdania wypełnią zatem przede wszystkim wpisy w wysokości 630 dla WE oraz 100 dla NS.

Minimaks teoretyczny: 4BA(WE), 10 lew; 630 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 6 (NS,WE!);

– 10 (W!);

– 10 (E!);

– 6 (NS,WE!);

BA – 10 (WE).

 


Rozdanie 26; rozdawał E, obie po partii.

    72
  AK5
  Q874
  AJ98
 
QJ106
J10842
J10
75
[   ] K83
Q97
652
K643
  A954
63
AK93
Q102
 

W

N

E

S

pas

1

pas

3BA

pas

pas

pas

 

 

 

albo (teoretycznie bardziej prawidlowo):

W

N

E

S

pas

1

pas

11

pas

1

pas

3BA2

pas

pas

pas

 

 

 

1N nie chce zajmować bez atu z blotkowym dubletonem w pikach

2 13–15 PC w składzie zrównoważonym bez starszych czwórek oraz zatrzymania pikowego (gdyby otwierający zalicytował 1N dałby sztuczny rebid 2)

Tak czy owak, na prawie każdym stole lutowego turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski 2012 ostatecznym kontraktem staną się 3BA – z ręki N. Także bowiem tam, gdzie gracz N zastosuje przedstawioną wyżej koncepcję Zbigniewa Szuriga, rozgrywka znajdzie się ostatecznie w jego rękach. I znów gracz E nie będzie wiedział, w co wyjść, powiedzmy jednak, że nakierowany licytacją odda najgroźniejszy dla przeciwnika wist pikowy. Nawet wówczas, a po innym ataku z jeszcze większą łatwością, rozgrywający skompletuje dziesięć wziątek. Zabije bowiem (asem na stole) dopiero trzecią lewę pikową, a następnie zaimpasuje K. Manewr ten nie powiedzie się, ale i tak dziesięć wziątek będzie już niczym niezagrożone. Standardowy będzie też zatem zapisany w protokole wynik tego rozdania: 630 dla strony NS.

Minimaks teoretyczny:  4BA(NS), 10 lew; 63 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 10 (NS);

– 11 (NS);

– 7 (NS);

– 8 (NS);      

BA – 10 (NS).

 


Rozdanie 27; rozdawał S, obie przed partią.

    A105
  AK
  K987
  A962
 
KJ976
1032
J43
K10
[   ] Q32
Q94
Q52
J754
  84
J8765
A106
Q83
 

W

N

E

S

pas

pas

1

pas

1

1

ktr.1

pas

2

pas

3BA2

pas

pas

pas

 

 

 

1 jako próba ustawienia ewentualnych 3BA z na pewno nie gorszej, a być może lepszej ręki partnera

2 jest pokrycie bilansowe na końcówkę, więc mało kto zdecyduje się z niej zrezygnować

A że innej dogranej niż ewentualne 3BA nie bardzo tu widać, N po prostu ją zapowie. Partner nie otworzył przecież słabymi 2 czy 2 multi, nie posiada więc w kierach sześciokartu. Ponadto pikowe zatrzymanie e-N-a to trzeci as, będzie on zatem świadom faktu, iż dzięki temu uda mu się być może odciąć obrońcę W od fort pikowych.

Nic z tego, przeciwko ostatecznym 3BA(N) broniacy E wyjdzie bowiem we wskazane przez partnera piki – i będzie to jedyny atak grę tę bezwzględnie kładący. Co gorsza, będą nawet kłopoty ze skompletowaniem ośmiu wziątek, a aby je zdobyć konieczne będzie zagranie na drugiego K u W, a potem na kierowo-treflowy przymus przeciwko jego partnerowi. Obawiam się więc, że protokół rozdania absolutnie zdominują zapisy za wpadki strony NS, a setki za bez dwóch będą wyraźnie górowały na pięćdziesiątkami za jedynie bez jednej.

Zresztą nawet bez wistu w pika (tam gdzie W nie wejdzie do licytacji, choć dlaczego miałby tego nie zrobić?) zrealizowanie na linii NS kontraktu firmowego nie będzie łatwe. Otóż jeśli broniący E wyszedłby wówczas w blotkę treflową, to aby mieć szanse na sukces, rozgrywający musiałby wstawioną wówczas przez W na trzeciej ręce 10 przepuścić (!?). A następnie zabić asem trzecią rundę pików, oddać obrońcyE karo, a w końcu zdusić go w przymusie treflowo-karowym (i to – jak w poprzednim wypadku – krzyżowym!).

Minimaks teoretyczny: 3(NS), 9 lew; 140 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 9 (NS);

– 10 (NS);

– 9 (NS);

– 7 (NS);

BA – 8 (NS).

 


Rozdanie 28; rozdawał W, po partii NS.

    AQ
  Q6542
  K52
  942
 
6
KJ97
Q874
J873
[   ] K8742
A8
10
AKQ106
  J10953
103
AJ963
5
 

Nasz System:

W

N

E

S

pas

pas

1

pas

1BA1

pas

22

pas

pas (!?)

pas

pas

 

1 półforsujące

2 naturalne trefle albo nieminimum w składzie zrównoważonym

Jak widać, jeżeli otwierający zdecyduje się na dosyć chyba oczywisty rebid 3, to jego partner nań spasuje.

albo:

W

N

E

S

pas

pas

1

pas

1BA1

pas

32

pas

5

pas

pas

pas

1 półforsujące

2 5+–4+, forsing do dogranej – to z kolei będzie przelicytowanie tej urodziwej skądinąd karty

Albo:

W

N

E

S

pas

pas

1

pas

1BA1

pas

22

pas

2BA3

pas

44

pas

55

pas

pas

pas

1 półforsujące

2 konwencja gazzilli: sztuczne, możliwe różne typy rąk, forsing na jedno okrążenie

3 6–8 PC, ręce bez 2+, 5+ oraz 6+/, możliwy jednak duży układ na kolorach młodszych (sztuczny rebid odpowiadającego 2 wskazalby układ dowolny, forsing na jedno okrążenie)

4 układ 5–5, silny inwit

W

N

E

S

pas

pas

1

pas

1BA1

pas

32

pas

5

pas

pas

pas

1 półforsujące

2 można też, stosując konwencję gazzilli, taki właśnie rubid przeznaczyć na wskazanie układu 5–5 w sile inwitu

Wspólny Język:                    

W

N

E

S

pas

pas

1

pas

1BA1

pas

32

pas

5

pas

pas

pas

1 naturalne, nieforsujące

2 5+–5+, 16+–18 PC

Jak widać, pary licytujące standardową wersją Naszego Systemu, bezkonwencyjnie, będą miały z tym rozdaniem sporo kłopotów i czesto nie dojdą w nim do ostrej, choć w miarę przyzwoitej końcówki w trefle. Konwencja gazzilli, w którejś ze swoich kilkunastu wersji – będzie tu bardzo pomocna. Istnieją też inne rozwiazania konwencyjne mniej lub bardzie usprawniające licytację w tej sekwencji.

Także we Wspólnym Języku nie powinno być problemów – E da bowiem wówczas inwitowy rebid 3, wskazujący też układ (minimum) 5–5 w kolorach czarnych. A jego partnerowi nie pozostanie wówczas nic innego, jak dołożyć końcówkę. Owszem, nieraz lepsze od 5 mogłyby być 3BA, szczególnie w turnieju na maksy, nie bardzo jednak da się to już wszakże wybadać, posunięciem statystycznie uzasadnionym będzie zatem po prostu podniesienie do 5.

Rozgrywka tego kontraktu będzie jednak musiała być bardzo staranna. Powiedzmy, że obrońca W, posiadający zacinkę pikową, wyjdzie przeciwko niemu w atu. Rozgrywający będzie musiał wziąć tę lewę w ręce (tzn. nie będzie mu wolno wstawić w niej z dziadka W), po czym powinien ściągnąć A, wejść na stół K i zagrać stamtąd w pika. Obrońca N wskoczy wówczas bez wahania A i powtórzy treflem. Znów trzeba będzie wziąć tę lewę w ręce, a następnie przebić w dziadku dwa piki (bez uprzedniego ściągania króla w tym kolorze), a w rece kiera, ekspasując przy tym damę tego koloru. Potem na wyrobionego dzięki temu ostatniemu manewrowi W na stole rozgrywający wyrzuci z ręki singlową 10, w kolejnej lewie przebije tam więc karo, a potem ściągnie K oraz K. Ostatnią wziątkę zdobędzie obrońca S na W.

Jeszcze trudniejsza byłaby rozgrywka końcówki treflowej po pierwszym wiście W i kontynuacji karowej (a nawet A i W!), tyle że na szczęście wist taki – raczej – nie padnie.

Oczywiście nie wszystkie duety WE zagrają tu kontrakt 5, pewnie nawet będzie ich mniej niż połowa. A że i jedenaście lew nie leży wówczas na stole, w turniejowych protokołach tego rozdania nalezy się spodziewać zarowno efektownych wpisów w wysokości 400 punktów dla WE, jak i wielu spokojniejszych, a mianowicie 150 i 130 dla tej strony, jak również 50 dla NS.

Minimaks teoretyczny:  5(WE), 11 lew; 400 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 11 (WE);

– 7 (NS);

– 8 (W!);

– 7 (WE);

BA – 8 (WE).

 


Rozdanie 29; rozdawał N, obie po partii.

    1086
  Q43
  Q653
  A93
 
QJ4
K108
74
KQ1062
[   ] K
AJ9652
AK9
874
  A97532
7
J1082
J5
 

W

N

E

S

pas

1

pas1

2BA2

pas

4

pas

pas

pas

 

 

1 za mało na wejście 1

2 inwit do końcówki z fitem kierowym

albo:

W

N

E

S

pas

1

2

3

3

4

pas

pas

pas

 

 

Na ogromnej większości stołów drugiego w tym roku turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski  ostatecznym kontraktem w tym rozdaniu będą 4(E). Broniącym należą się tu dwie wziątki – na A i A – i bez wątpienia wcześniej czy później je odbiorą. Graczowi S nie opłaci się na pewno jego 2, kierując się bowiem otrzymaną w ten sposób wskazówką, rozgrywający rozwiąże potem dużo łatwiej swój problem atutowy. Tj. wyimpasuje obrońcy N jego pierwotnie trzecią D. Jeśli natomiast S będzie przez cały czas zbożnie, E prawie na pewno pociągnie atuty z góry i będzie się musiał zadowolić tylko dziesięcioma wziątkami.

Ponieważ wejście 2 jest z ręką e-S-a bardziej niż wątpliwe, najczęstszym wpisem w turniejowy protokół tego rozdania winno być 620 dla WE, te o bezcenne trzydzieści punktów wyższe też się w nich jednak bez wątpienia trafią. Od czasu do czasu jakiś duet WE zapisze też po swojej stronie 630, a nawet minimaksowe 660 punktów – za wzięcie dziesięciu bądź jedenastu lew w bez atu.

Minimaks teoretyczny:  5BA(WE), 11 lew; 660 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 10 (WE);

– 7 (WE);

– 11  (WE);

– 7 (NS);

BA – 11 (WE).

 


Rozdanie 30; rozdawał E, obie przed partią.

    53
  AKQ
  AK1087
  A84
 
62
10653
Q54
QJ102
[   ] 10987
J972
J9
K73
  AKQJ4
84
632
965
 

W

N

E

S

pas

11

pas

2

pas

2

pas

2BA2

pas

3BA3

pas

6BA

pas

pas

pas

 

 

 

1 otwarcie nieco wątpliwe, ale trudno by mi było komukolwiek go zabronić

2 forsujące

3 modelowo układ 5332, bez wielkich nadwyżek

Jeżeli tylko S zdecyduje się na drugoręczne otwarcie 1, nie uda się już w żaden sposób uniknąć kontraktu 6BA(N). No, może spryciarze poprowadzą licytację w sposób następujący:

W

N

E

S

pas

11

pas

2 (!)

pas

2

pas

2BA2

pas

3BA3

pas

6BA

pas

pas

pas

 

 

 

1 otwarcie nieco wątpliwe, ale trudno by mi było komukolwiek go zabronić

2 forsujące

3 modelowo układ 5332, bez wielkich nadwyżek

I teraz, panie na E!, proszę wistować! Czy na tyle wyczuje pan, co tu jest grane, a przy tym będzie na tyle odważny, iż położy pan przed sobą blotkę treflową? Wątpię, poważnie wątpię!

Tymczasem po każdym innym ataku rozgrywający łatwo wyrobi sobie kara i szybko pokaże dwanaście wziątek. A nawet po ataku K wygra szlemika – na przykład przepuści pierwszą lewę (choć nawet nie jest to absolutnie konieczne), a potem zdusi obrońcę W w prostym karowo-treflowym przymusie…

Tak, nie zdziwię się ani trochę, jeśli w protokole tego rozdania najczęstszy wpis będzie opiewał na 990 punktów dla strony NS.

Minimaks teoretyczny: 5BA(NS), 11 lew ; 460 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 9 (NS);

–  11 (NS);

– 8 (NS);

– 11 (NS);

BA – 11 (NS).

 


Rozdanie 31; rozdawał S, po partii NS.

    J
  J65
  AKJ976
  Q52
 
764
32
Q42
J10864
[   ] AQ92
AKQ984
53
3
  K10853
107
108
AK97
 

W

N

E

S

pas

pas

1

1

1

pas

2

2

3

pas

pas

pas

 

albo:

W

N

E

S

pas

11

pas

31

3

pas

pas

pas

 

 

1 na tej ręce otwarcie jak najbardziej możliwe, na NS prawie na pewno nie wychodzi bowiem żadna końcówka

Jak widać, to ostatnie posunięcie nie bardzo się tu jednak graczowi N opłaci. Po jego 3 E wejdzie bowiem 3, których przecież nikt nie skontruje, i będzie je rozgrywał. I jeśli tylko nie przebije trzeciej rundy kar (po ataku w ten kolor, poprzedzonym pewnie ściągnięciem A), tylko zrzuci wówczas z ręki pika (albo trefla), będzie miał niczym niezagrożone siedem wziątek – sześć kierowych oraz A – czyli wpadnie tylko bez dwóch, za 100. Tymczasem po otwarciu przez e-N-a licytacji prostym karem E zgłosi dwukrotnie swoje kiery, potem jednak już najprawdopodobniej nie będzie się już przepychał i puści do gry 3. Tym bardziej że po takim rozwoju wydarzeń, jego ewentualne 3 dużo łatwiej byłoby już graczowi S skontrować.

Natomiast 3(NS) zostaną pewnie zrealizowane, najczęściej rozgrywający odda wówczas dwie lewy kierowe, nadbitkę trzeciej lewy tego ostatniego koloru oraz A. Także kiedy po ściągnięciu A E wyjdzie w drugiej lewie w singla treflowego, rozgrywający zabije ją na stole, po czym szybko zaatutuje, impasując W damę w tym kolorze; zdobędzie wówczas sześć wziątek karowych oraz trzy treflowe.

W protokołach tego rozdania można się zatem spodziewać przede wszystkim zapisów w wysokości 110 oraz 100 punktów po stronie NS.

Minimaks teoretyczny: 3(NS), 9 lew; 110 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 8 (NS);

– 9 (NS);

– 7 (WE);                                                                                                                            

– 7 (NS);

BA – 6 (NS).

 


Rozdanie 32; rozdawał W, po partii WE.

    73
  QJ
  AK82
  Q10432
 
KJ108
5
9654
AJ98
[   ] Q6
AK1092
QJ10
765
  A9542
87643
73
K
 

W

N

E

S

pas

11

1

1

1BA

pas

pas

pas

1 marne te 12 PC, oj, marne, wcale nie będzie więc błędem z tą ręką spasować; a jeśli już, to także w Naszym Systemie należy dać z nią otwarcie 1 (a nie 1)

albo:

W

N

E

S

pas

pas (!)

1

pas

1

pas

1BA

pas

pas

pas

 

 

Tak czy owak, ostatecznym kontraktem w tym rozdaniu stanie się prawie wszędzie skromne 1BA(E). Rozkłady są jednak dla tej strony wymarzone, przeto żaden z szanujacych rozgrywających nie powinien mieć tu kłopotu ze skompletowaniem dziewięciu wziątek. Najczęściej złożą się na nie cztery kiery, trzy piki, trefl oraz karo. A może nawet dwa kara (wtedy lew będzie dziesięć), jeśli tylko broniący będą się zbyt długo ociągać z zagraniem w trefla. I nie chodzi tu nawet o wyrobienie sobie przez nich wziątki w tym kolorze, co o wytrącenie przeciwnikowi dojścia do stołu A. Z tego właśnie powodu, gdyby obrońca S wpadł na mocno dziwaczny pomysł oddania pierwszego wistu singlowym K, to rozgrywającemu – na jego drodze ku dziewięciu wziątkom – najrozsądniej byłoby K przepuścić. A kiedy pobiłby go asem, to w drugiej lewie musiałby zagrać ze stołu karo (różne od dziewiątki, rzecz jasna).

Najczęstszym wpisem w turniejowy protokół tego rozdani winno być jednak 150 punktów dla WE. A nawet jeśli ktoś – przez pomyłkę albo z rozpaczy – wrzuci końcówkę w to miano, to i ją powinien zrealizować.

Minimaks teoretyczny:  3BA(WE), 9 lew; 600 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 7(WE);

– 8 (WE);

– 7 (WE);

– 7 (WE);

BA – 9 (WE).

 


Rozdanie 33; rozdawał N, obie przed partią.

    108
  10
  AQ54
  K108743
 
KQJ9
A976
1092
J2
[   ] 543
KQJ52
J
Q965
  A762
843
K8763
A
 

W

N

E

S

pas

pas

1

ktr.1

32

3

pas

pas

pas

 

 

1 kontra wywoławcza, tylko 11 PC, ale przyzwoite czterokarty w obu kolorach starszych

2 trefle plus fit karowy

albo:

W

N

E

S

pas

pas

1

ktr.1

32

3

pas

pas

43 (!)

pas

pas

pas

 

 

 

1 kontra wywoławcza, tylko 11 PC, ale przyzwoite czterokarty w obu kolorach starszych

2 trefle plus fit karowy

3 być może wygląda to na złamanie dyscypliny licytacyjnej (jako że swoją poprzednią zapowiedzią N poinformował już partnera o tym, co ma w karcie), ale jest to uzasadnione działanie taktyczne – albo oni wygrają 3, albo my zrealizujemy 4, albo przegramy je tylko bez jednej

Oczywiście może się zdarzyć i tak, że zarówno nie wychodziły już 3, jak i zostaną przegrane 4, to jednak chyba najmniej prawdopodobny przypadek. W tym rozdaniu podjęcie przez e-N-a walki na szczeblu czterech okaże się dla jego strony niezwykle korzystne – zarówno bowiem 3(WE), jak i 4(NS) są tu absolutnie z góry. Co więcej, prawie zawsze partner (S), grając w karo, weźmie lew jedenaście. Tylko bowiem pierwszy wist i kontynuacja kierowa, skracająca stół, sprawiłaby, iż rozgrywający zostałby ograniczony do zawsze mu należnych dziesięciu wziątek. A przecież W ma przepiękny sekwens pikowy, najprawdopodobniej więc na kartę pierwszego wistu wybierze właśnie króla w tym kolorze. Tym bardziej że będzie z licytacji wiedział, że wielu kierów to oni z partnerem w tym rozdaniu nie zdejmą…

Tymczasem rozgrywający zabije w pierwszej lewie K asem, w drugiej ściągnie A, a następnie zgra K oraz A. Teraz, znajdujac się w dziadku, przebije w ręce blotkę treflową, wróci na stół A, kończąc też w ten sposób proces atutowania, zgra K i przebije w ręce jeszcze jednego trefla. I już dziadek – oprócz dwóch dziesiątek w kolorach starszych – będzie dobry, poza dojściową blotką atu będą się w nim bowiem znajdowały dwie forty treflowe. Na jedenaście wziątek rozgrywającego złoży się zatem sześć kar (powiedzmy: pięć w ręce i jedna przebitka – kiera albo pika – na stole), oraz A, A K oraz dwie treflowe forty.

W protokole tego rozdania znajdą się więc zapisy w wysokości 150 oraz 130 punktów dla strony NS, ale też 140 dla WE, niektórym duetom tej drugiej linii zostanie bowiem pozwolone grać 3. A także ze zrealizowaniem tego kontraktu żadnych problemów nie będzie…

Minimaks teoretyczny: 4(WE) z kontrą, 9 lew; 100dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 9 (NS);

– 10 (NS);

– 9 (WE);

– 6 (NS,WE!);

BA – 8 (NS).

 

Analizy przygotował Wojciech Siwiec