KMP 10/2020 - analiza rozdań

Analizy przygotował

Włodzimierz Starkowski

Rozdanie 1.

Rozdanie 1
Rozd. N,
po partii: -
Q 4 2
10 9 6
J 5 2
A K 8 2
 
A K 9 8 6 5
Q J 7
7 4
10 4
rozd. 1 10 3
K 8 5 4
9 8
Q J 7 6 5
  J 7
A 3 2
A K Q 10 6 3
9 3
 

 Para NS powinna wylicytować w tym rozdaniu końcówkę bezatutową i wziąć na ten kontrakt dziewięć lub dziesięć lew.

 Do trzech bez atu prowadzą aż trzy drogi, a ewentualne niedogranie „firmówki” będzie spowodowane wyłącznie przesadną pasywnością zawodnika S.

 Sposób pierwszy:

W N E S
  pas pas 1BA (1)
2 (2) 3BA (3) pas  
  1. Otwarcie 1BA na 14 PC nikogo już nie dziwi, a karta S oprócz ogromnych wartości ofensywnych (7 lew w ręce) ma także walor… blokujący.
  2. Jeden kolor starszy.
  3. N nie bawiąc się w sprawdzanie zatrzymań licytuje kontrakt, który wynika z bilansu rozdania.

 Po wiście blotką pik dziesięć lew, a po asie i zmianie na damę kier w drugiej lewie tylko swoje. 430/400 dla NS.

 Druga droga jest mniej bezkompromisowa, ale prowadzi do tego samego celu:

W N E S
  pas pas 1
1 1BA pas 3BA
pas      

 I jeszcze wariant dla ostrożnych:

W N E S
  pas pas 1
1 1BA pas 2BA
pas 3BA pas  

 NS nie wylicytują końcówki tylko wtedy, gdy S powie 2 po 1BA partnera. To naprawdę szczyt pesymizmu.


Rozdanie 2.

Rozdanie 2
Rozd. E,
po partii: NS
Q 10 9 4 3 2
A 2
8 7
J 10 2
 

Q J 10 9 8 7 6 5
4
9 8 4 3
rozd. 2 K 5
K 4
J 10 3 2
K Q 7 6 5
  A J 8 7 6
3
A K Q 9 6 5
A
 

 Układowe rozdanie, w którym gracz W będzie zapewne próbował przeszkodzić parze NS w  osiągnięciu optymalnego kontraktu. Przeciwnicy jednak, bez najmniejszych problemów, wylicytują szlemika pikowego. Wyglądać może to na przykład tak:

W N E S
    1/ ktr
4 4 pas 4BA
5 (1) pas (2) pas 6
???      
  1. Sprawdzę, czy przeciwnicy mają ustalone, jak odpowiadać na Blackwooda po intewencji.
  2. Tak, gramy DEPO (Double=Even, Pass=Odd), czyli KONTRA oznacza parzystą liczbę wartości, a PAS nieparzystą. Mam jedną wartość, więc mówię PAS.

 I teraz nadchodzi chwila prawdy. Zawodnik W musi bowiem uwierzyć przeciwnikom i zgłosić 7. Szlem kierowy z kontrą to wpadka zaledwie bez czterech za 800 (w widne karty nawet za 500), a więc obrona jest bardzo opłacalna.

 Oczywiście, gdyby NS widzieli wszystkie karty, to zalicytowaliby 7BA i po wyimpasowaniu u E króla pik i W10xx karo zapisaliby sobie 2220. Takie cuda zdarzają się jednak tylko w internecie ????.


Rozdanie 3.

Rozdanie 3
Rozd. S,
po partii: EW
9 4 3
J 5 3 2
Q 7 2
6 4 3
 
K Q J 10 5
6 4
K 10 9
8 7 2
rozd. 3
A K Q 10 8
J 5 4
A Q J 10 5
  A 8 7 6 2
9 7
A 8 6 3
K 9
 

 Para EW ma do wygrania w tym rozdaniu dwie końcówki – kierową i treflową. Obie nie są jednak łatwe do wylicytowania, a realizacja ich nie jest również taka prosta.

 Znacznie łatwiej wygrywa się 3BA, choć DeepFinesse obłożyłby to bez najmniejszego wysiłku. Wystarczy bowiem, by po otwarciu e-S-a 1, a potem wylicytowaniu przez parę EW „firmówki”, gracz N zawistował blotką spod trzeciej damy karo (???). Możemy więc śmiało założyć, że 3BA wygrają wszyscy, którzy kontrakt ten osiągną, a dojść można do niego na przykład tak:

W N E S
      1
pas pas 2 (1) pas
2BA/3 (2) pas 3 (3) pas
3BA pas    
  1. Dwukolorówka z kierami.
  2. Pokaż młodszy. 2BA jest licytacją mocniejszą, a 3 słabszą. Decyzją W jest to, którą z opcji wybierze.
  3. Silna karta bez sześciu kierów. Nawet po 3 partnera zawodnik E musi pokazać swoich ładnych siedemnaście PC.

 N wistuje blotką pik i już mamy co najmniej dziewięć lew.

 Na koniec jeszcze jedna uwaga. Po początkowej sekwencji:

W N E S
      1
pas pas ???  

 Kontra wznawiająca z renonsem w kolorze przeciwnika z reguły nie jest dobrym pomysłem. W naszym rozdaniu do takiej licytacji zniechęcają także założenia (NS przed, EW po partii). 1 z kontrą obłożone zostanie bowiem zaledwie bez dwóch lub bez trzech, a nawet 500 to mniej niż 600 za wygrane trzy bez atu.


Rozdanie 4.

Rozdanie 4
Rozd. W,
po partii: obie
8
A K 10
J 9 5 4
A K Q 7 5
 
Q 9
Q 5
Q 8 7 6 3
10 8 4 3
rozd. 4 A K J 7 4 2
9 8 6 4
A 2
6
  10 6 5 3
J 7 3 2
K 10
J 9 2
 

 Minimaksem tego rozdania jest częściówka treflowa, na którą rozgrywający ją zawodnik N powinien wziąć dziesięć lew. W protokole, oprócz not za kontrakty treflowe, zobaczymy również zapisy za grę w kiery na linii NS. Najczęściej kontrakt 2 zostanie wylicytowany w ten sposób:

W N E S
pas 1 1 pas
pas ktr pas 2
pas      

 W kiery gra się kiepsko, a szczytem możliwości rozgrywającego jest wzięcie ośmiu lew, a więc zaledwie 110 dla NS. W turnieju na maksy różnica między zapisem 110 i 130 jest, jak wiemy spora. Trudno jednak potępiać gracza N za wznowienie licytacji kontrą, po której mogło przecież wydarzyć się wiele fajnych rzeczy – karny pas partnera, zalicytowanie przez niego koloru karowego (wtedy można pomyśleć nawet o końcówce) lub zgłoszenie przez e-S-a 1BA.

 W rozdaniu wygrywa jednak prostolinijne zalicytowanie najdłuższego i najmocniejszego koloru.


Rozdanie 5.

Rozdanie 5
Rozd. N,
po partii: NS
9 4 3
A 9 6 5
Q J 8 5
K 5
 
K 10 5
8 7 2
A 10 9 6 2
4 3
rozd. 5 A
4 3
7 4 3
A Q J 8 7 6 2
  Q J 8 7 6 2
K Q J 10
K
10 9
 

 Para EW ma na linii zaledwie 18 PC, ale nawet tak mała siła pozwala jej zrealizować kontrakt 3BA. Co więcej, król pikowy w ręce gracza W jest kartą zupełnie niepotrzebną, a więc „firmówka” zostałaby wygrana nawet przy piętnastu Miltonach na połączonych rękach.

 To oczywiście rozważania czysto teoretyczne, gdyż zwykle będzie tu grana częściówka – treflowa na linii EW lub pikowa na NS. Kluczową rolę w ustaleniu kontraktu ostatecznego odegra zawodnik N.

W N E S
  pas 2 (1) 2
pas pas (2) 3 pas
pas 3 (3) pas  
  1. Precision.
  2. Punktów w prawdzie aż 10, ale król trefl na podegraniu i fit pikowy słaby. Pasuję…
  3. Teraz już muszę coś powiedzieć, przecież nie dam im grać trzech trefli.

 Po pierwszym wiście treflowym para EW powinna poradzić sobie z ustawieniem promocji dziesiątki atutowej. Bez dwóch i 200 dla EW, a jeśli jeszcze pazerny W skontruje 3, to z  parą NS będzie naprawdę niedobrze.

 A można było inaczej:

W N E S
  pas 2 2
pas 3 4 pas

 Teraz E, który jest przecież w założeniach korzystnych, nie chce „odpuścić” rozdania i powtarza swoje trefle na wysokości czterech. Kontrakt ten powinien wprawdzie zostać obłożony bez jednej (50 dla NS), ale nawet minus 130, to mniej niż -200 za przegrane bez dwóch trzy piki.

 Wniosek jest więc prosty – licytujmy to, co mamy w karcie, a N miał maksimum siły przepasowanej ręki (zgoda, król trefl jest wartością mocno podejrzaną) i fit w kolorze partnera. Poza tym nie zapominajmy jeszcze o tym, że podniesienie do trzech pików nie jest licytacją super mocną, gdyż z ekstremalną ręką N zgłosi kolor przeciwnika, czyli 3.


Rozdanie 6.

Rozdanie 6
Rozd. E,
po partii: EW
10 9 6 3
K 10 7 6
K 9 3
A 5
 
Q 4 2
Q J 8 5 3 2

9 4 3 2
rozd. 6 K J 8 7 5
9 4
10 7 6
K 8 6
  A
A
A Q J 8 5 4 2
Q J 10 7
 

 Ładny i bezproblemowy w rozgrywce szlemik karowy na linii NS. Ponieważ nie wszystkim uda się go wylicytować +920 będzie bardzo dobrym zapisem dla pary NS, a zawodnicy z EW będą mogli jedyne ponarzekać, że akurat w tym rozdaniu musieli grać na tej linii, bo oni również, bez najmniejszych problemów, osiągnęliby 6.

 Najprostsza licytacja prowadząca do optymalnego kontraktu wygląda w tym rozdaniu tak:

W N E S
    pas 1
pas 1 pas 3
pas 4 (1) pas 4 (2)
pas 5 (3) pas 6 (4)
pas      
  1. Ładny fit, niezły układ oraz dwa króle i as, czyli cztery kontrole – wszystko to przemawia za inwitującym szlemika podniesieniem koloru partnera.
  2. Cue bid.
  3. Zatrzymanie treflowe, brak pikowego. Cue bidy zgłaszamy ekonomicznie.
  4. Alternatywą dla skoku w 6 jest zalicytowanie cue bidu 5. To inwituje szlema i w przypadku, gdy N ma w swojej ręce jeszcze króla trefl może do niego doprowadzić.

 Szlemika karowego nie ma jak przegrać, więc wszyscy, którzy go wylicytują wezmą dwanaście lew.

 Najlepszy, lub najgorszy wynik uzyskają te pary NS, które wylicytują szlemika w bez atu. Bez wistu pikowego swoje, a po pikowym duża wpadka.


Rozdanie 7.

Rozdanie 7
Rozd. S,
po partii: obie
8 4
9 4 3 2
A K 8
10 9 6 4
 
A K Q J 2
10
Q J 7 6
J 7 2
rozd. 7 10 9 7 6 5
K Q J 8 7 5
10 9
  3
A 6
5 4 3 2
A K Q 8 5 3
 

 Większość par zawędruje w tym rozdaniu aż na wysokość pięciu. O ile w przypadku pary NS decyzja ta będzie słuszna, bo kontraktem 5 (bez jednej) trzeba bronić wychodzącej na drugiej linii końcówki pikowej, to EW powinni się wstrzymać przed przelicytowaniem przeciwników pięcioma pikami. Tego bowiem już wygrać nie można i zapis zmieni linię.

 To jednak tylko teoria, gdyż E ma tak układową i ofensywną rękę, że bardzo trudno będzie mu spasować po pięciu treflach przeciwników.

 Myślę, że przy wielu stołach licytacja będzie przebiegała tak:

W N E S
      2
2 3 (1) 4 5
pas pas 5 pas
pas ktr pas  
  1. Alternatywa dla odzywki 3 to kontra, która jest próbą uruchomienia koloru kierowego. Przy tak małej sile, wartościach w kolorze bocznym i potężnym ficie treflowym nie jest to jednak dobry pomysł. Przeciwnicy najprawdopodobniej mają sfitowane piki i raczej przewagę siły, więc łatwo nas przelicytują. W takiej sytuacji warto od razu pokazać fit w kolorze partnera. Praktyka natychmiast zweryfikuje to rozumowanie, gdyż po wywoławczej kontrze na 2 kontraktem ostatecznym może stać się końcówka pikowa na linii EW, a za minus 620 para NS zbyt wielu punktów nie dostanie.

 Zawodnik N, który ma w ręce dwie praktycznie pewne lewy zapewne skontruje kontrakt przeciwników, a potem NS zapiszą po swojej stronie 200. Oczywiście w tak dynamicznym rozdaniu może wydarzyć się całe mnóstwo innych rzeczy, ale podany wyżej scenariusz wydaje mi się bardzo prawdopodobny.

 Decyzję gracza E (zalicytowanie 5) naprawdę trudno potępić. Zauważmy bowiem, że do wygrania pięciu trefli brakuje naprawdę niewiele. Wystarczy bowiem, że boczne kolory na linii NS dzielą się bardziej przyjaźnie dla rozgrywającego, a z wzięciem jedenastu lub nawet dwunastu lew nie będzie miał on żadnego problemu. Brydż to gra, w której wszystkie cztery ręce widzimy dopiero po rozegraniu rozdania, więc przy podejmowaniu decyzji musimy posiłkować się rachunkiem prawdopodobieństwa, własnym doświadczeniem oraz intuicją. W tej właśnie kolejności.


Rozdanie 8.

Rozdanie 8
Rozd. W,
po partii: -
8 7 6
K 2
J 10 7 6 4
K 10 3
 
A Q J 10
Q 7 4
9 8 3 2
Q 5
rozd. 8 K 9 3 2
A 9
A K Q
J 9 8 6
  5 4
J 10 8 6 5 3
5
A 7 4 2
 

 Czy rozdający w tym rozdaniu karty zawodnik W powinien otworzyć licytację odzywką 1? Moim zdaniem tak, ale nawet jeśli powie PAS, to nie zmieni to kontraktu ostatecznego. Będzie nim bowiem końcówka pikowa rozgrywana przez jego partnera. Gracz E rozpocznie 1BA, W zapyta o starsze czwórki przez 2 i po odpowiedzi 2 podniesie ten kolor to wysokości czterech.

 S najprawdopodobniej zawistuje singlową blotką karo, a potem tylko wykonanie przez rozgrywającego kilku bardzo kiepskich ruchów doprowadzić może do przegrania wylicytowanego przez parę EW kontraktu. Na frekansie rozdania zobaczymy więc głównie zapisy 420 dla EW, choć tu i ówdzie pojawią się „pięćdziesiątki” dla NS.


Rozdanie 9.

Rozdanie 9
Rozd. N,
po partii: EW
7 4
K 5 2
10 9 6 3 2
Q 10 3
 
A Q J 9
A 4 3
7 5
9 7 6 5
rozd. 9 10 8 6 5 3
10 9 7 6
8
A J 2
  K 2
Q J 8
A K Q J 4
K 8 4
 

 Jeśli gracze z EW nie wkroczą do licytacji, to NS zagrają w tym rozdaniu kontrakt 1BA.

W N E S
    pas 1
pas 1 (1) pas 1BA (2)
  1. Negat.
  2. 18-19/20 PC w składzie zrównoważonym.

 Jedno bez atu wprawdzie nie wychodzi, ale w praktyce szanse rozgrywającego na wzięcie siedmiu lew są bardzo duże.

 Zawodnik W może zaatakować w trefla lub pika, choć wist z konfiguracji ADWx do bardzo silnej ręki to zawsze spore ryzyko straty lewy. I tak jest także w tym rozdaniu. Pierwsze wyjście pikowe wypuszcza 1BA natychmiast, a i po wiście treflowym (odmiennie - 7) też nie będzie obrońcom łatwo. S doda ze stołu blotkę, E położy waleta (partner może przecież wychodzić z K987x, a rozgrywający zapomniał (?) położyć ze stołu dziesiątkę) i pierwszą lewę weźmie król treflowy rozgrywającego. Teraz wystarczy wyjść z ręki waletem (!) kier i czekać na przepuszczenie tej karty przez W. Potem bierzemy jeszcze pięć kar i raczej nic więcej już nie weźmiemy. 90 dla NS.

 Jeśli jednak zawodnik W, nie zważając na niekorzystne założenia, brak karty oraz to, że partner zdążył już spasować, zdecyduje się skontrować wywoławczo 1, to rozdanie zrobi się bardzo ciekawe. Poniżej wariant ekstremalny z unikalnym motywem technicznym, a gra się oczywiście o pełną pulę:

W N E S
    pas 1
ktr pas 1 1BA
pas pas 2 (1) 2
2 3 3 (2) pas
  1. Wywołanie kolorów starszych. Po kontrze wywoławczej partnera E musi powalczyć.
  2. Jeśli E powie teraz PAS, to NS mogą kontrakt ten zrealizować (jak?) i wpisać sobie prawie maksa. Dzielny E walczy dalej i melduje 3. O dziwo nikt tego nie kontruje.

 N wychodzi w karo, S bierze i, załóżmy, że kontynuuje ten kolor. Rozgrywający impasuje króla pik, zgrywa asa atutowego, a potem gra as kier-kier. Teraz obrońcy muszą zdać naprawdę trudny egzamin. Pierwszy krok do obłożenia trzech pików to ściągnięcie dwóch lew kierowych w takiej kolejności, by ostatnią z nich wziął zawodnik N. W tym momencie obrona ma dopiero trzy lewy i do obłożenia kontraktu potrzebne są jeszcze dwie, które można wziąć tylko w treflach. Wyjście blotką trefl wypuszcza w sposób oczywisty. Nic nie zmieni również zagranie 10 – ze stołu walet, a S po wzięciu lewy na króla jest w sytuacji bez wyjścia. Musi wistować pod podwójny renons lub spod ósemki trefl. 9 lew dla EW. Jedynie zagranie damą trefl (!) pozwala obrońcom wziąć dwie lewy treflowe. Teraz NS przejmują kontrolę nad treflami i rozgrywający skazany jest na przegraną. Kto zagrał tak pięknie?


Rozdanie 10.

Rozdanie 10
Rozd. E,
po partii: obie
9 8 6
Q 10
Q J 6 4
A K 6 4
 
K J 4 2
J 5
K 10 8 7 5
5 2
rozd. 10 Q 7
9 8 6 2
A 2
10 9 8 7 3
  A 10 5 3
A K 7 4 3
9 3
Q J
 

 Wylicytowanie trzech bez atu nie powinno żadnej parze NS sprawić większego problemu. Również rozgrywka nie należy do tych skomplikowanych. W związku z tym protokół rozdania wypełnią przede wszystkim noty 600 dla NS.

 Odchylenia od tego zapisu powstaną wyłącznie wtedy, gdy po pierwszym wiście pikowym rozgrywający będzie chciał koniecznie wziąć dziesięć lew i zagra przez kiery. Będzie to jedyna metoda na wyrobienie przeciwnikom piątej lewy. W tym momencie do oddania będą już dwa piki, dwa kara i kier. „Setki” dla EW pojawią się więc również, ale nie będzie ich zbyt wiele.


Rozdanie 11.

Rozdanie 11
Rozd. S,
po partii: -
A Q 10 6 2
8 7 6 3
K 7 5 4
 
J 8 7 3
A
A Q J 10 9 2
6 5
rozd. 11 4
K Q J 10 9
8
K Q J 4 3 2
  K 9 5
5 4 2
6 3
A 10 9 8 7
 

 Wariantów przebiegu licytacji w tym rozdaniu jest kilka. W żadnym z nich jednak para EW, która ma przecież na linii aż 24 PC, nie bierze zapisu. Wpadki, wpadki i jeszcze raz wpadki…

 Pary grające Wspólnym Językiem przez dwa i pół okrążenia licytacji pójdą tą samą drogą:

W N E S
      pas
1 1 ktr (1) 2
pas pas 3 (2) pas
4 (3) pas ???  
  1. Kontra negatywna – cztery kiery w dowolnej sensownej sile lub piątka kierowa i 11+PC. Wtedy jest to praktycznie forsing do dogranej.
  2. Naturalne forsujące. Niestety inaczej grać się nie da.
  3. Zawodnik W, który dystrybucję koloru pikowego ma jak na dłoni (N=5, E=1,S=3) powinien natychmiast odrzucić zgłoszenie trzech bez atu. Gołym okiem widać bowiem, że dziewięć razy na dziesięć obrońcy ściągną pierwszych pięć lew, a niekiedy do wygrania będzie nawet szlemik karowy. Dodatkowym argumentem za zgłoszeniem odzywki 4 jest to, że skoro partner ma singla/renons w pikach, to szansa na znalezienie i u niego fitu karowego jest naprawdę ogromna.

 Potem E jeszcze coś powie i kontraktem ostatecznym stanie się 4, 5 lub 5. Końcówki w kolor młodszy mogą zostać skontrowane przez przeciwników, a wtedy rezultat pary EW będzie już bardzo, bardzo kiepski. Takie rozdania jednak się zdarzają, ale pamiętajmy, że po każdym z nich przychodzi następne, w którym dostajemy kolejną szansę na dobry wynik.

 I jeszcze ciekawostka. Gracz W ma szóstą „koronkę” karo i razem z partnerem posiadają aż 24 Miltony, ale w tym rozdaniu wygrać można jedynie kontrakt 1 i to na linii… NS!


Rozdanie 12.

Rozdanie 12
Rozd. W,
po partii: NS
10 3
10 9 4 3
8 4 3
A K 10 2
 
J 4
K Q J
K Q J 7
Q J 8 4
rozd. 12 A Q 9 7 5 2
A 8 2
9 6 5
5
  K 8 6
7 6 5
A 10 2
9 7 6 3
 

 Czy ktoś widział gorszą kartę na otwarcie 1BA, niż ta, którą ma zawodnik W? Naprawdę trudno o mniej urodziwą rękę. Punktów jest jednak aż szesnaście, więc właśnie od odzywki jedno bez atu trzeba rozpocząć licytację. Dalej będzie bardzo prosto – E zgłosi dużym transferem swoje piki i końcówka w ten kolor stanie się kontraktem ostatecznym.

 Ponieważ Piatnik nie zastawił tu na rozgrywającego żadnych pułapek, to na frekansie rozdania powinniśmy zobaczyć wyłącznie zapisy 420 dla EW.


Rozdanie 13.

Rozdanie 13
Rozd. N,
po partii: obie
A 9
5 4 3 2
K Q J 6 3 2
3
 
J 7 5 2
A 8 7
10 8 7 5
10 2
rozd. 13 K Q 10 6
K J 9
A 4
A 8 6 4
  8 4 3
Q 10 6
9
K Q J 9 7 5
 

 Już wybór pierwszej odzywki podzieli graczy N, którzy w tym rozdaniu są rozdającymi, na dwie, a nawet i trzy grupy. Jedni powiedzą na pierwszej ręce PAS, drudzy rozpoczną odzywką 1, a będą i tacy którzy zaatakują „rewolwerowym” 3 (?). Gdybym grał w tym turnieju i zajmował pozycję N, to z całą pewnością otworzyłbym 1. Myślę również, że będzie to również wybór większości.

 Jak ma zareagować na otwarcie przeciwnika pierwszy obrońca, czyli gracz E? Ma on siedemnaście Miltonów i kartę w składzie zrównoważonym z zatrzymaniem karowym. Wydaje się więc, że wszystkie warunki konieczne do wejścia 1BA są spełnione. Teoretycznie tak, ale jeśli popatrzymy na rękę pierwszego obrońcy bardziej wnikliwie, to zobaczymy, że jej potencjał do gry w kolor jest ogromny, punkty wyjątkowej urody, a stoper karowy bardzo kiepski. Dlatego też uważam, że kontra wywoławcza (objaśniająca) jest licytacją dużo lepszą niż wejście 1BA. Praktyka również powinna to potwierdzić, gdyż po kontrze gracza E para EW bez większych problemów uzgodni piki, a właśnie kontrakt pikowy (9 lew i 140 dla EW) jest minimaksem tego rozdania.

 Wszystko to jest jednak łatwe jedynie w teorii, gdyż niekiedy EW przelicytują swoją kartę. Może to nastąpić po takim, dość prawdopodobnym, początku licytacji:

W N E S
  1 ktr 2
pas 2 ktr (1) pas
???      
  1. Skoro powiedziałem A (zakwalifikowałem rękę do kontry objaśniającej), to muszę powiedzieć B, czyli dać kontrę jeszcze raz. Pokażę w ten sposób silną kartę zorientowaną na grę w kolory starsze.

 Jeśli gracz W powie teraz pasywnie dwa pik, to wygra rozdanie. Jednak jego karta, w świetle dotychczasowego przebiegu wydarzeń przy stole, warta jest nieco więcej. Może on więc przekroczyć bezpieczną strefę i zgłosić kolor przeciwnika (3 lub 3) lub skoczyć w trzy piki. Po każdej z tych akcji kontraktem ostatecznym stanie się 3. DeepFinesse wygrywa to z łatwością, ale w praktyce wykonany zostanie zapewne impas kier, a to już doprowadzi do przegrania kontraktu.

 Przy stole wydarzy się jeszcze wiele innych rzeczy, między innymi przelicytowanie karty przez parę NS. Wygeneruje to zapis 200 lub nawet wyższy dla EW, a to już będzie coś.


Rozdanie 14.

Rozdanie 14
Rozd. E,
po partii: -
J 5
K 5 2
10 8 7
A Q 6 5 2
 
A Q 7
J 9 8 7
9 4 3
10 7 3
rozd. 14 K 10 9
A Q 6 4
A Q J 6
J 4
  8 6 4 3 2
10 3
K 5 2
K 9 8
 

 Przy grze utrzyma się tu z całą pewnością para EW. Kontrakt ostateczny rozdania zależał zaś będzie od tego, jaką odzywką rozpocznie licytację zawodnik E. Musi on wybrać pomiędzy 1BA, a silnym treflem. Pary grające otwarciem 1BA w sile 14-16 PC wyboru nie będą miały żadnego i tam padnie otwarcie 1.

 Po 1BA nastąpią trzy PAS-y, a potem rozgrywający weźmie siedem lub osiem lew.

 Natomiast otwarcie 1 automatycznie doprowadzi parę EW do końcówki kierowej. Wtedy bowiem licytacja powinna wyglądać tak:

W E
  1
1 2 (1)
2 (2) 4
pas  
  1. Odwrotka.
  2. Słaby na czwórce.

 W licytacji EW spisali się tutaj wybornie gdyż właśnie zapis 420 za wygrane cztery kiery jest minimaksem tego rozdania. Realizacja tego kontraktu wymaga jednak bardzo nietypowego rozegrania koloru atutowego. Musimy najpierw zaimpasować króla atutowego damą, potem dojść pikiem do ręki i zagrać waleta (!) kier. W praktyce manewr taki jest niewykonalny, więc ci, którzy dojdą tu do czterech kierów kontrakt ten przegrają bez jednej. Winnym oddania zapisu przeciwnikom nie będzie jednak rozgrywający (najprawdopodobniej gracz W), ale zawodnik E który przesadnie „naciągnął” otwarcie. Jego karta nie jest wcale taka urodziwa (na przykład drugi walet trefl) i do silnego trefla czegoś jej brakuje. Na przykład dziesiątki kier…


Rozdanie 15.

Rozdanie 15
Rozd. S,
po partii: NS
K 5
Q 5 3
Q J 9 7 3 2
7 5
 
J 8 4 2
K J
6 4
J 9 8 4 3
rozd. 15 A 9 7
A 10 8 6
A K 10
K 10 2
  Q 10 6 3
9 7 4 2
8 5
A Q 6
 

 Pierwsze dwie odzywki identyczne przy wszystkich stołach – S i W mówią PAS. Gracz N, z uwagi na siłę i założenia powinien również spasować, tu jednak jednomyślności nie będzie. Po otwarciu 1 para EW i tak powinna osiągnąć 3BA, ale narzucony przez licytację wist karowy sprawia, że zadanie rozgrywającego jest bardzo proste. Co więcej, tu i ówdzie „firmówka” zostanie zrealizowana z jedną lub dwiema nadróbkami.

 Jeśli N otworzyłby na trzeciej ręce 1, to licytacja powinna wyglądać tak:

W N E S
      pas
pas 1 ktr pas
1 pas 1BA (1) pas
3BA (2) pas    
  1. Zgłoszone w tej sekwencji skromne 1BA mówi już o sile 18-19/20 PC. Ze słabym wariantem kontry pasujemy na jednego pika.
  2. Pięciokart i sześć Miltonów w pełni usprawiedliwia podniesienie partnera do wysokości końcówki.

 S wychodzi 5, E bije podłożoną przez N figurę asem i gra króla trefl. Swoje lub lepiej.

 Jeśli jednak N powstrzyma się przed słabym trzecioręcznym otwarciem, to para NS dostanie swoją szansę. Po licytacji:

W N E S
      pas
pas pas 1 pas
1 pas 1BA (1) pas
2 (2) pas 2 pas
3BA (3) pas    
  1. 18-19/20 PC w składzie zrównoważonym.
  2. Stayman.
  3. Ostrożniejsi zgłoszą 2BA i na tym wymiana informacji może się zakończyć.

 Zawodnik S, który jest w tym rozdaniu wistującym, uzyskał z licytacji przeciwników informację o tym że E ma cztery kiery, a W cztery piki. Inaczej przecież nie używałby konwencji Staymana. Wiedza ta specjalnie wiele mu nie daje, bo nadal wybór karty pierwszego wyjścia jest sprawą w dużej mierze losową. Jeśli partner ma w pikach na przykład W9x, KWx, to wist w ten kolor jest z całą pewnością dobry, ale jeśli tak nie jest, to trzeba zawistować pasywnie, czyli w kiera.

 I właśnie wist kierowy sprawi, że realizacja trzech bez atu stanie się bardzo, bardzo trudna. W pierwszej lewie zaatakowane zostanie bowiem dojście do dwóch fort treflowych w stole i E będzie musiał być nie lada wizjonerem by wziąć dziewięć lew.

 Wniosek płynący z tego rozdania jest dość prosty – nim otworzysz licytację na trzeciej ręce, zastanów się głęboko.


Rozdanie 16.

Rozdanie 16
Rozd. W,
po partii: EW
K Q 8 2
A K 10
A J 5
7 4 3
 

J 8 2
K Q 4 2
K Q 10 9 6 2
rozd. 16 J 9 7 6 4
9 6 5 4 3
8 6
A
  A 10 5 3
Q 7
10 9 7 3
J 8 5
 

 Układ kart w tym rozdaniu jest dość nieprzychylny dla graczy, więc w protokole zobaczymy wiele zapisów za wpadki na wylicytowane kontrakty. EW przegrywać będą kontrakty treflowe, a NS pikowe.

 Jeśli EW grają standardową wersją Wspólnego Języka, to W otworzy licytację odzywką 2, N to skontruje i do głosu dojdzie zawodnik E. Ma on do wyboru dwie opcje – PAS oraz pytające 2. Wiem, że jest wiele par, które grają w tej sekwencji tak, że 2 jest odzywką naturalną. Moim zdaniem nie jest to dobry pomysł, ale każdy przecież gra tak, jak lubi.

 Z diagramu rozdania wynika wyraźnie, że optymalną decyzją jest PAS, gdyż po relayu 2 padnie odpowiedź 3 i kontrakt ten zostanie przegrany bez dwóch, co przełoży się na zapis 200 dla przeciwników. Czy jednak PAS jest decyzją oczywistą? By uzyskać jednoznaczną odpowiedź na to pytanie zapytałem jedenastu polskich ekspertów o ich odzywkę z kartą E. Wynik był jednoznaczny, gdyż PAS wygrał stosunkiem głosów 10:1. To chyba przekona wszystkich tych, którzy przy stole zalicytowali dwa karo.

 Po pasie gracza E para EW ma szansę na wzięcie zapisu, gdyż jeden z możliwych scenariuszy dalszego przebiegu licytacji wygląda tak:

W N E S
2 ktr pas 2
pas 3 (1) pas 4 (2)
pas pas pas/ktr pas
  1. N ma 17 ładnych Miltonów, więc trudno mu będzie po dwóch pikach partnera rozstać się z rozdaniem.
  2. Zawodnik S też ma coś w karcie, więc licząc na przykład na krótkość treflową w ręce partnera ( K10xx  AWx  AKxxx  x) śmiało może przyjąć inwit do końcówki.

 Układ kart jest jednak taki, że grając w piki można wziąć tylko dziewięć lew, więc rozdanie wygrają ci, którzy zatrzymają się w częściówce.


Rozdanie 17.

Rozdanie 17
Rozd. N,
po partii: -
A K 5
K 4
K Q 9 6 5 3
A 5
 
8 2
Q J 10 8 7 6 5 2
J 8
4
rozd. 17 Q 10 4
A 9
7 4 2
J 10 8 7 2
  J 9 7 6 3
3
A 10
K Q 9 6 3
 

 Początek licytacji standardowy – N otwiera 1, E pasuje, a S odpowiada 1. Kolej na gracza W, który musi wybrać pomiędzy skokiem w trzy lub cztery kier. Niższy blok nie sprawi przeciwnikom kłopotów, gdyż N zapowie 3BA, a to może już (choć wcale nie musi) zakończyć wymianę informacji. Po wiście asem kier dwanaście lew i niezły wynik dla pary NS.

 Jeśli jednak W zdecyduje się na 4, to para NS będzie w sporym kłopocie. W tej sekwencji pamiętać musimy o jednym: KONTRA na cztery kier oznacza silnego trefla, a nie słabe otwarcie z opozycją kierową! Jeśli mamy taką kartę to musimy poczekać na partnera i mieć nadzieję, że zabierze on jeszcze raz głos w licytacji.

 N mówi więc kontra, a dalej może być naprawdę bardzo różnie i kontraktów końcowych zobaczymy w protokole rozdania bardzo wiele. Poniżej kilka możliwych scenariuszy dalszego przebiegu licytacji:

W N E S
  1 pas 1
4 ktr pas 4
pas      

 

W N E S
  1 pas 1
4 ktr pas 5BA (1)
pas 6 pas 6
pas 6BA pas  
  1. Wybierz szlemika, tu S ocenił swoją kartę bardzo wysoko.

 Teraz E wyjdzie zapewne waletem trefl, a nie asem kier, ale po tym wiście rozgrywający również ma dwanaście lew. Możemy więc śmiało założyć, że ci którzy powiedzą 6BA kontrakt ten zrealizują. Problem sprawić może rozgrywającemu tylko zupełnie nierealny w świetle licytacji wist karowy. Natomiast PAS e-N-a na 6 to oddanie zapisu przeciwnikom.

 I jeszcze ostatni, niezbyt korzystny dla pary NS scenariusz:

W N E S
  1 Pas 1
4 ktr Pas 5
pas      

 S daje odzywkę „pośrednią” z cyklu „i chciałbym i się boję”, a N zakłada, że partner ma 4-6 w kolorach czarnych i mówi PAS. E, ciesząc się w duchu, również pasuje. 5 można wprawdzie zrealizować, ale nawet +600 nie będzie wielkim sukcesem pary NS. Lepiej jest jednak wygrać pięć trefli, niż leżeć na szlemika pikowego.


Rozdanie 18.

Rozdanie 18
Rozd. E,
po partii: NS
Q J 10 8 6
9 3
Q 10 2
Q 4 3
 
K 5 4 2
10 8 6
A 3
A 10 8 5
rozd. 18 A 9 3
A K 5
7 6 4
J 9 7 6
  7
Q J 7 4 2
K J 9 8 5
K 2
 

 Przy wielu stołach będzie lekko, łatwo i przyjemnie, gdyż licytacja potoczy się tak:

W N E S
    1 1
1 pas 1BA pas
pas (1)      
  1. Nawet jeśli gracz W zdecyduje się na inwit końcówki bezatutowej, to jego partner zaproszenia tego nie przyjmie i grane będzie 2BA.

 Rozgrywający, bez najmniejszego wysiłku, bierze osiem lew, a EW zapisują 120 punktów po swojej stronie. I to jest właśnie minimaks tego rozdania.

 Jeśli jednak gracz S zdecyduje się na zabranie głosu również w drugim okrążeniu licytacji, to osiągnięcie optymalnego kontraktu będzie nieco trudniejsze.

W N E S
    1 1
1 pas 1BA 2
ktr (1) pas 2 (2) pas
pas/2BA pas    
  1. Punkty, mam coś w karcie.
  2. Trzy piki.

 Zawodnik W, przed podjęciem ostatecznej decyzji w trzecim okrążeniu licytacji powinien uzmysłowić sobie to, że licytacja gracza S wskazuje najprawdopodobniej układ 5-5. W związku z tym istnieje duża szansa na to, że piki dzielą się bardzo źle. Idąc dalej tym tropem dochodzimy do wniosku, że właściwą decyzją jest przeniesienie na bilansowe 2BA. Partner spasuje i wszystko wróci do normy, czyli zapisu 120 dla pary EW.

 DeepFinesse informuje wprawdzie, że na 2 również bierze się osiem lew. To oczywiście prawda, ale gra pikowa jest znacznie trudniejsza niż bezatutowa, a poza tym 110 to przecież mniej niż 120.


Rozdanie 19.

Rozdanie 19
Rozd. S,
po partii: EW
J 4 3
J
K 9 8 7 3 2
A Q 10
 
K Q 10 8 2
A 9 5
6
8 7 5 4
rozd. 19 A 9 6 5
K 8 6 4
A 10 4
9 6
  7
Q 10 7 3 2
Q J 5
K J 3 2
 

 Trudna do wylicytowania i niełatwa w rozgrywce końcówka pikowa na linii EW.

 Na początek S i W spasują, a N rozpocznie licytację odzywką 1. Teraz przyjdzie kolej na gracza E, który ma obie starsze czwórki i jedenaście ładnych Miltonów. Czy to jednak wystarczy, by z dubletonem treflowym i w tych założeniach (NS przed, EW po partii) dać na 1 kontrę wywoławczą? Ja w takich sytuacjach jestem dość wstrzemięźliwy, gdyż moi partnerzy  z reguły licytują po kontrze dwa lub nawet trzy trefle, a potem leżą bez dwóch za 200.

 Sama kontra nie rozwiązuje jeszcze problemów pary NS, gdyż potem bezkompromisowo musi jeszcze zachować się zawodnik W:

W N E S
      pas
pas 1 ktr 1
4 pas    

 Karta W jest naprawdę bardzo ładna, więc 4 to odzywka, która jak najbardziej wchodzi w rachubę. Można jednak, zamiast stosowania metody „chwytam byka za rogi”, spróbować nawiązać współpracę z partnerem. Wtedy będzie na przykład tak:

W N E S
      Pas
pas 1 ktr 1
2 pas 2 pas/3
3 pas ???  

 Najpierw kolor przeciwnika, a potem zgłoszenie pików na wysokości trzech to bardzo poważna licytacja i mocniej do zgłoszenia końcówki zachęcać już nie można. Gracz E powinien dojść do wniosku, że jego partner ma pięć pików i krótkość karową, gdyż tylko takie wartości upoważniają zawodnika W do opisanej powyżej akcji. Nadal jednak „dołożenie czwartego” jest dość wątpliwe, gdyż jeśli na przykład zamienimy asa kier w ręce W na asa trefl to, mając na uwadze licytację przeciwników, końcówka pikowa będzie kontraktem bardzo kiepskim.

 Jeśli E spasuje na 1 gracza N, to W i tak znajdzie się w licytacji:

W N E S
      pas
pas 1 pas 1
1 pas ???  

 Teraz, dla odmiany, determinacją będzie musiał wykazać się zawodnik E, a potem, bez względu na to, czy EW wylicytują końcówkę, rozgrywający grę pikową W będzie musiał postępować dość rozważnie by wziąć dziesięć lew i zapisać 170/620 po swojej stronie.


Rozdanie 20.

Rozdanie 20
Rozd. W,
po partii: obie
K Q
Q 2
A J 9 8 6 3
A 5 4
 
A 10 6 5
7 3
K 10 7 4
J 10 2
rozd. 20 9 7 4
9 8 5 4
Q 5 2
K 9 8
  J 8 3 2
A K J 10 6

Q 7 6 3
 

 Karty rozdawał W i mówi PAS, a potem N musi wybrać odzywkę, którą rozpocznie licytację. W grę wchodzą dwie: 1 i 1BA. Z uwagi na zrównoważony skład ręki oraz to, że aż jedenaście spośród szesnastu punktów w ręce e-N-a jest w kolorach krótkich, zdecydowałbym się na otwarcie 1BA.

 Potem para NS uruchomi swój system i ostatecznie wyląduje w trzech bez atu lub końcówce kierowej. Ci, którzy grają „Smoleniem” licytować będą tak:

W N E S
pas 1BA pas 2
pas 2 pas 3 (1)
pas 3BA pas pas/4 (2)
pas 4 (3) pas  
  1. Pięć kierów i cztery piki, oczywiście forsuje do końcówki.
  2. Mam jeszcze cztery trefle, więc jeśli ty masz na przykład: A10  Dx  D10xx  AKxxx, to może…
  3. Nie, nie, nie. Gramy cztery kiery.

 Chociaż zgłoszenie przez e-S-a czterech trefli dalekie jest od oczywistości, to w tym rozdaniu pozwoli parze NS osiągnąć optymalny kontrakt. Grając w kiery bierze się bowiem jedenaście lew (+650), a na końcówkę bezatutową, bez wyraźnej pomocy obrońców, możemy wziąć zaledwie dziesięć (+630).


Rozdanie 21.

Rozdanie 21
Rozd. N,
po partii: NS
A 7 6 4
K Q 7 3 2

K 5 4 2
 

A 10 4
A J 10 7 4 2
A 10 7 3
rozd. 21 K J 9 5
J 9 8
K 8 6 5 3
8
  Q 10 8 3 2
6 5
Q 9
Q J 9 6
 

 Para EW ma tu do wygrania szlemika karowego. Wychodzi on jednak tylko wtedy, gdy rozgrywającym będzie zawodnik W. Ponieważ siła połączonych rąk to zaledwie 21 PC, a licytację rozpoczynają i kontynuują przeciwnicy, 6 nie będzie kontraktem popularnym. W protokole rozdania powinny natomiast dominować zapisy za końcówki karowe (400/420).

 Dróg do wylicytowania pięciu karo jest kilka, a poniżej dwa z nich:

W N E S
  1 pas 1
2 (1) 2 3 pas
4 pas 5 pas
  1. Alternatywą dla wejścia 2 jest kontra wywoławcza, ale z uwagi na sporą dysproporcję ilościowo-jakościową pomiędzy treflami i karami pokazanie najdłuższego koloru wydaje się być licytacją właściwą. Poza tym, być może, dostaniemy jeszcze szansę pokazania układu 6-4 w kolorach młodszych i jeśli w następnym okrążeniu dojdzie do nas 2 lub 2, zalicytujemy wywoławcze 2BA.
W N E S
  1 pas 1
2 3 4 pas
4 pas 5 pas

 Wistuje N i może wyjść królem kier lub asem pik. Wtedy wszystkie problemy rozgrywającego znikną i za chwilę W zadeklaruje dwanaście lew. Natomiast po wiście treflowym trzeba rozgrywać bardzo starannie – należy bowiem wyeliminować kolory czarne, odatutować i dopiero potem zagrać w kiera. Lewę weźmie N i będzie na wpustce (w ręce zostaną mu tylko kiery). Znowu dwanaście lew, ale satysfakcja znacznie większa, niż po pierwszym wyjściu figurą kierową.


Rozdanie 22.

Rozdanie 22
Rozd. E,
po partii: EW
8 4
J 5
A 10 5 3 2
A Q 10 8
 
A J 9 7
A 10 9 8 3
K
K 4 2
rozd. 22 6
K 6 2
Q J 8 7 6 4
9 6 3
  K Q 10 5 3 2
Q 7 4
9
J 7 5
 

 W walce o kolejnego maksa wystąpią kiery i piki. W zależności od tego, jaką odzywką (2 mini-multi lub klasyczne słabe 2) gracz S otworzy licytację, możliwych jest kilka scenariuszy dalszego przebiegu wydarzeń. Zakładamy oczywiście, że E powie PAS na pierwszej ręce. Popatrzmy:

W N E S
    pas 2
3 Pas    

 Rozgrywający powinien wziąć osiem lew. 100 dla NS.

W N E S
    pas 2
3 3 pas  

W pasuje na trzy piki, gdyż kontra w tej pozycji nie jest karna. Bez jednej i 50 dla EW.

W N E S
    pas 2
2 2 3 pas

 „Nóżka” i 100 dla NS. Cały czas rozpatrujemy optymalną rozgrywkę i obronę. W prawdziwym życiu będą oczywiście odchylenia wynikające z błędów rozgrywającego lub obrońców.

W N E S
    pas 2
2 2 3 pas
pas 3 pas pas
ktr pas    

 Teraz kontra jest już werdyktem i E, chociaż z duszą na ramieniu, musi na nią spasować.

 I jeszcze wariant najbardziej korzystny dla pary NS.

W N E S
    pas 2
2 2 3 pas
4 pas    

 Tego nie trzeba nawet kontrować. Bez dwóch za 200 i maks dla NS.

 Widzimy więc, że w tym rozdaniu bardzo wiele, a właściwie wszystko, zależało będzie od temperamentu i dyspozycji graczy.


Rozdanie 23.

Rozdanie 23
Rozd. S,
po partii: obie
10 8 6 5 3
6 4
J 3
7 5 3 2
 
Q 7
9 3 2
A K 8 4 2
K 9 8
rozd. 23 K 9 2
K Q J 10 8 7 5
6
Q 10
  A J 4
A
Q 10 9 7 5
A J 6 4
 

 Rozpoczyna S, który ma naprawdę bardzo ładną kartę i zapewne po cichu liczy na to, że razem z partnerem wylicytują jakiś fajny kontrakt. Dlatego też z wielkim smutkiem będzie zapewne obserwował dalszy przebieg wydarzeń przy stole.

W N E S
      1
pas pas 3 pas
4 pas    

 Rozgrywający bierze dziesięć lew i EW zapisują 620 po swojej stronie. Odchylenia od tego wyniknąć mogą jedynie z tego, że S cztery kiery skontruje, „przeziębi” któregoś czarnego asa lub EW jednak nie wylicytują końcówki. Zapisów różnych od 620 dla EW nie będzie jednak w protokole rozdania zbyt wiele.

 Warto jeszcze zwrócić uwagę na odzywkę gracza E na pozycji wygasającej. Jego 3 nie jest blokiem, ale inwitem, bo blokować już nie ma kogo. Odzywka ta oparta jest również o „bilans stołu”, bo W po prostu musi mieć coś w karcie.


Rozdanie 24.

Rozdanie 24
Rozd. W,
po partii: -
K 9 7
A J 8 7 6 4
2
10 4 3
 
Q 10 8 3
Q 5 3
A 10 6
J 6 5
rozd. 24 4
K 10 9 2
K Q J 7 5 4
A K
  A J 6 5 2

9 8 3
Q 9 8 7 2
 

 Czy EW mogą nie wylicytować tu „odgórnej” końcówki bezatutowej? Oczywiście, że tak, a przeszkodzić im w tym może blokujące otwarcie gracza N.

W N E S
pas 2/ 3 pas
pas      

 Naprawdę trudno mieć zastrzeżenia do licytacji pary EW. Wprawdzie E mógł zakwalifikować swoją rękę jako „silny na karach” i dać kontrę objaśniającą lub W mógł zagrać va banque i po 3 partnera zalicytować 3BA, ale żadna z tych decyzji nie jest oczywista.

 Jeśli jednak N, z jakichś powodów nie zdecyduje się na otwarcie blokujące (słaby kolor otwarcia i trzeci honor w drugim starszym), to EW osiągną 3BA bez najmniejszego wysiłku. Gracz E, po dwóch pasach, otworzy licytację odzywką 1, a potem sprzeda dobrą rękę z sześciokartem karowym i „firmówka” stanie się kontraktem ostatecznym. 400/430 dla EW.

 Wniosek płynący z tego rozdania jest bardzo prosty – otwarcia blokujące utrudniają przeciwnikom wymianę informacji. Blokujmy więc jak najczęściej, jednak poziom agresywności naszych otwarć na wysokości dwóch i wyższej musimy uzgodnić z partnerem.


Rozdanie 25.

Rozdanie 25
Rozd. N,
po partii: EW
Q J 9 8 5
Q 8
K J 8
Q J 7
 
7 6 4 3 2
J
A 7
10 8 4 3 2
rozd. 25 K
A 7 6 2
Q 6 4 3
A K 6 5
  A 10
K 10 9 5 4 3
10 9 5 2
9
 

 Rozpoczynający w tym rozdaniu licytację gracz N, po przeliczeniu punktów stwierdzi, że ma ich aż dwanaście. Jedna kontrola (król karo) oraz przebogata kolekcja dam i waletów sprawia jednak, że z całą pewnością jego ręki nie można nazwać ładną. Otworzyć1  jednak trzeba, bo takie po prostu mamy zasady.

 Odzywka pierwszego obrońcy jest jeszcze bardziej oczywista, niż otwarcie e-N-a – na kontrę wywoławczą zdecydują się chyba wszyscy gracze zajmujący w tym rozdaniu pozycję E.

 Kolej na zawodnika S, który powinien pokazać swój sześciokart kierowy. To nie jest żadna ucieczka, ale licytacja obiecująca pewne wartości i niezły kolor. Jeśli zaś para stosuje po kontrze wywoławczej przeciwnika mechanizm transferowy, to jej możliwości licytacyjne poważnie rosną, gdyż dzięki transferowi można spokojnie opisać prawie każdą silną i niezrównoważoną rękę, a nie bazować wyłącznie na enigmatycznej rekontrze. Posłużę się przykładem ekstremalnym – mamy taką kartę A10  - K10xx  AKD10xxx, partner otwiera 1, a RHO daje kontrę wywoławczą lub, co gorsza „bi, a więc systemowo słabszą. Czy rekontra wniesie cokolwiek do wymiany informacji? Raczej nie, a tak możemy spokojnie zgłosić 1BA – transfer na trefle, a potem sforsować partnera rewersowym zgłoszeniem koloru karowego.

 W naszym rozdaniu jednak lepiej sprawdzi się rozwiązanie standardowe:

W N E S
  1 ktr 2
pas      

 Po takiej sekwencji gracz W może nie zdecydować się na zgłoszenie trefli, a po transferze będzie miał ciut łatwiej.

W N E S
  1 ktr 2 (1)
pas 2 pas pas
3 pas    
  1. Kiery.

 Teraz, gdy rozdanie zostało już w pełni zbilansowane, można już (choć wcale nie trzeba) powiedzieć 3, a potem kontrakt ten zrealizować. Wprawdzie NS mogą tu wygrać jeszcze trzy kiery, ale kto ma to zalicytować?


Rozdanie 26.

Rozdanie 26
Rozd. E,
po partii: obie
8 5 4
A 5 2
K
K Q 10 7 4 2
 
A Q 10 9 7 3 2
Q 8
A 6 2
A
rozd. 26 6
10 4 3
Q 10 9 4 3
J 9 6 5
  K J
K J 9 7 6
J 8 7 5
8 3
 

 Tu nie powinno wydarzyć się nic niezwykłego, a standardową licytację wyobrażam sobie tak:

W N E S
    pas pas
1 2 pas 2
3 pas    

 N wychodzi królem trefl, W bierze to asem, a potem kompletuje jeszcze osiem lew. Swoje i 140 dla EW, a odchylenia od tego zapisu to noty na linię NS za wpadki przeciwników. Niektórzy W otworzą bowiem na trzeciej ręce 4 i kontrakt ten przegrają, a będą i tacy, którzy wymyślą jakąś niesamowitą rozgrywkę trzech pików i również oddadzą zapis przeciwnikom.


Rozdanie 27.

Rozdanie 27
Rozd. S,
po partii: -
K 8 2
10 3
K 8 2
A 10 8 6 2
 
J 9 6
A Q 7 6 5
A Q 7
J 4
rozd. 27 A 10 4
J 9 4 2
6 4
Q 7 5 3
  Q 7 5 3
K 8
J 10 9 5 3
K 9
 

 Relaksujące rozdanie, w którym EW grają częściówkę kierową i biorą na nią dziewięć lew. Jedyną ciekawostką jest tu możliwość skorzystania z półbloku, czyli konwencji mixed raise.

W N E S
      pas
1 pas 3 (1) pas
3 pas    
  1. Półblok/mixed raise – około 7 PC z fitem 4+ w składzie różnym od 4333.

 Karty i punkty leżą w tym rozdaniu tak, że zwykłe dwa kier gracza E również wyłączy przeciwników z licytacji.


Rozdanie 28.

Rozdanie 28
Rozd. W,
po partii: NS
10 5 3
A J 8 4
A K J 9 8 3
 
A 9 8 6
9 7 5
Q 6 4
9 7 5
rozd. 28 J 4
6 2
7 5 2
K J 10 8 6 4
  K Q 7 2
K Q 10 3
10
A Q 3 2
 

 Ładny szlemik kierowy, do którego powinna dojść większość par NS. Warunek – N musi w drugim okrążeniu podnieść kolor partnera (kiery) z przeskokiem. Wtedy bowiem e-S-a już nic nie zatrzyma.

N S
1 1
3 (1) 4BA (2)
5 (3) 6
pas  
  1. Punktów wprawdzie tylko 13, ale deficyt siły w pełni rekompensuje układ i znakomita lokalizacja honorów. N ma to, co licytuje – kara+kiery.
  2. Pytanie o 5 wartości. Można oczywiście po trzech kierach użyć jakiejś skomplikowanej konwencji, ale S przy pomocy najprostszych środków zmierza do celu.
  3. Dwa asy bez damy atu.

 Ponieważ rozgrywka szlemika nie jest specjalnie skomplikowana, za chwilę NS wpiszą do pierniczka 1430.

 Zawodnik E, może próbować przeszkodzić przeciwnikom w osiągnięciu gry premiowej blokując licytację odzywką 3. Nie powinno to jednak wiele zmienić, gdyż wtedy będzie tak:

W N E S
pas 1 3 ktr
pas 4 pas 4BA
pas 5 pas 6
pas      

 I znowu 1430 dla pary NS.


Rozdanie 29.

Rozdanie 29
Rozd. N,
po partii: obie
K 10 3 2
7 5
10 8 6
Q 10 9 8
 
J 8 7 4
Q 8
5 4
A J 6 4 2
rozd. 29 9 6 5
A K 4
A Q 9 7 2
K 5
  A Q
J 10 9 6 3 2
K J 3
7 3
 

 N pasuje, a E otwiera 1BA – taki będzie początek tego rozdania przy prawie wszystkich stołach.

 Kolej na e-S-a który ma 11 PC i sześć kierów. Niby nieźle, ale jego karcie wyraźnie brakuje urody – kiery są słabe, układ najgorszy z możliwych, a punkty bezładnie rozrzucone. Poza tym partner jest już po pasie, więc wejście 2 (jeden starszy – standardowa obrona po otwarciu 1BA) wydaje się być dość ryzykowne.

 Potwierdzi to również praktyka, gdyż po 2 licytacja może potoczyć się tak:

W N E S
  pas 1BA 2
ktr (1) 2 (2) ktr/pas (3) pas
  1. 8+PC i możliwość skontrowania co najmniej jednego koloru starszego.
  2. Pasuj/skoryguj.
  3. Karna, choć skontrowanie częściówki z opozycją zaledwie trzykartową nie jest decyzją oczywistą. Gracz E może również spasować na 2 e-N-a i poczekać na dalszy rozwój sytuacji. Wtedy prawdopodobnie W powie 2, a E wiedząc o zaledwie czterech pikach (W nie pokazał piątki pikowej w pierwszym okrążeniu) w ręce partnera przeniesie to na 2BA.

 Dwa kier z kontrą przegrywa się bez dwóch za 500 (prawie maks dla EW), ale nawet obłożenie tego kontraktu bez jednej (+200) da parze EW wynik wyraźnie przekraczający średnią.

 Jeśli jednak S podaruje sobie pokazywanie szóstego waleta, to para NS, przy sprzyjających okolicznościach, może nawet zapisać coś po swojej stronie. Wymarzony scenariusz wygląda tak:

W N E S
  pas 1BA pas
2 (1) pas 2 pas
2BA pas 3BA (2) pas
  1. Stayman „z ciekawości”. Alternatywą jest PAS na 1BA.
  2. Otwierający ma 16 PC z niezłym pięciokartem karowym, więc przyjęcie inwitu jest rozsądną opcją licytacyjną.

 Końcówki wygrać jednak nie można i para NS zapisuje po swojej stronie 100 lub więcej punktów.

 W rozdaniu tym, wyjątkowo, zatriumfują więc gracze pasywni – S i W pasując na 1BA, a E nie przyjmując ewentualnego inwitu partnera.


Rozdanie 30.

Rozdanie 30
Rozd. E,
po partii: -
Q 8
A 2
K Q 10 4
A K J 9 3
 
9 2
K 6 3
8 7 6
Q 8 7 4 2
rozd. 30 A K 5 4
J 8 5
A J 5 2
10 6
  J 10 7 6 3
Q 10 9 7 4
9 3
5
 

 Teoretycznie nie powinno tu wydarzyć się nic niezwykłego, jednak w rozdaniach, w których jeden z partnerów jest bardzo silny, a drugi słaby i para nie ma żadnego sfitowanego koloru, dzieją się rzeczy różne i przeróżne.

 Dowolny system licytacyjny powinien zaprowadzić parę NS do optymalnego kontraktu taką drogą:

W N E S
    1 pas
1 ktr pas 1
pas 1BA (1) pas 2
pas 2 pas  
  1. 18-20 PC w składzie zrównoważonym.

 Dwa pik wygrywa się łatwo, a trafne rozegranie koloru kierowego daje nawet dziewięć lew.


Rozdanie 31.

Rozdanie 31
Rozd. S,
po partii: NS
A 8 7 3 2
9 7
Q J
A 10 8 2
 
K 9 4
Q J 10 4 2
9 7
K Q 4
rozd. 31 Q 10 6 5
A 8 6 3
A 8 6 5
5
  J
K 5
K 10 4 3 2
J 9 7 6 3
 

 Losy rozdania zostaną rozstrzygnięte już po pierwszej odzywce otwierającego licytację zawodnika S

 Jeśli NS grają silnym otwarciem 2BA to S nie ma żadnej alternatywy i na pierwszej ręce mówi po prostu PAS. Potem W otwiera 1 (tylko 11 PC, ale bardzo dobry kolor kierowy) i za chwilę EW grają końcówkę kierową. Trudno bowiem oczekiwać od gracza E, by po otwarciu partnera zatrzymał się poniżej czterech kierów.

 Wygrać tego nie można, więc NS zapisują 50 lub 100 po swojej stronie. Można jednak zreferować to rozdanie bardziej korzystnie dla graczy z NS.

 Jeżeli w systemie pary NS otwarcie 2BA oznacza słabą dwukolorówkę na młodszych, to S ma właśnie taką kartę. Gdybym tak grał, to w tych założeniach (NS po, EW przed) nigdy nie zdecydowałbym się na takie otwarcie. Sądzę jednak, że bezkompromisowych graczy we wszystkich ośrodkach KMP dość łatwo będzie znaleźć i licytację zaczynającą się od 2BA zobaczymy przy wielu stołach.

 W tym rozdaniu blok 2BA będzie „strzałem w dziesiątkę”, gdyż wyłączy on parę EW z licytacji i pozwoli zagrać spokojne 3, za które para NS zapisze 130 lub, po nieco gorszej rozgrywce 110.

 To, że bardzo kiepskie otwarcie 2BA pozwoliło osiągnąć sukces w tym rozdaniu nie oznacza jednak, że tak właśnie należy grać w brydża.


Rozdanie 32.

Rozdanie 32
Rozd. W,
po partii: EW
A 10 9 7 2
7 5 4
5
J 10 9 6
 
Q 8
9
A K 8 7 6 3 2
A 7 3
rozd. 32 J 5 4 3
A K 8 3 2
Q 9 4
2
  K 6
Q J 10 6
J 10
K Q 8 5 4
 

 Para EW z łatwością wygrywa tu 4BA i 5. Ponieważ rozgrywka każdego z tych kontraktów nie sprawia najmniejszego problemu, istotna jest tu tylko licytacja.

 Bez interwencji przeciwników może wyglądać ona na przykład tak:

W N E S
1 pas 1 pas
2 (1) pas 3 (2) pas
3BA (3) pas    
  1. Niektórzy pokuszą się o skok w trzy karo, ale moim zdaniem jest to jednak nadużycie.
  2. Chciałoby się powiedzieć coś więcej, ale na forsing do dogranej E ma ciut za mało.
  3. Jeżeli jedną z wchodzący w grę odzywek jest 3BA, to jest to zawsze odzywka dobra. (Bob Hamman).

 Dziesięć lew i 630 dla EW.

 Przy wielu stołach do licytacji włączą się jednak przeciwnicy. Pierwszy będzie gracz S, który nie zważając na poważne braki w urodzie jego karty zdecyduje się na pokazanie swoich trefli. Wtedy będzie nieco ciekawiej, ale EW i tak powinni wylicytować końcówkę.

 Jeśli N nie będzie zachowywał się zbyt agresywnie, to EW mogą nadal, postępując inteligentnie, osiągnąć „firmówkę”.

W N E S
1 pas 1 2
2 3 ktr (1) pas
3BA pas    
  1. Kontra nadwyżkowa, która ma 0% karności. E chce pokazać partnerowi kartę lepszą niż „przepychowe” 3.

 W przypadku, gdy N skoczy treflami grane będzie pięć karo.  

W N E S
1 pas 1 2
2 4 5 pas

 O tym co się zdarzyło się tu naprawdę opowie nam jednak dopiero protokół rozdania.


Rozdanie 33.

Rozdanie 33
Rozd. N,
po partii: -
K 2
K Q 6
K Q J 7
6 5 3 2
 
A J 8 7 5 3
4 3 2
A 6
A J
rozd. 33 Q 4
A 9 7 5
9 5
K Q 9 8 4
  10 9 6
J 10 8
10 8 4 3 2
10 7
 

 W ostatnim rozdaniu październikowego turnieju KMP o wszystkim ponownie zdecyduje licytacja. Para EW ma tu do wygrania bezproblemową w rozgrywce końcówkę pikową, ale nie wszystkim uda się ją osiągnąć. Początek licytacji powinien być jednak identyczny przy wszystkich stołach:

W N E S
  1 pas 1
1 pas 1BA pas
2 pas ???  

 Zawodnik W, przede wszystkim z uwagi na słabość koloru pikowego, nie może skoczyć po 1BA w trzy piki. Jego partner powinien jednak przez 3 końcówkę zainwitować, a to już wystarczy, by EW wylicytowali optymalny kontrakt. Czy jednak wszyscy gracze E tak postąpią? Wątpię.

 Prawdopodobnie wszyscy rozgrywający wezmą tu jedenaście lew, gdyż tylko pierwszy wist kierowy pozwala parze NS skompletować trzy lewy, ale N zapewne wyjdzie królem karo.  200 lub 450 dla EW.