1114

O Podkowę Kasztanki Marszałka 2018

Zarząd PZBS już po raz trzeci zachęca do udziału w turniejach lokalnych pod wspólną nazwą "O Podkowę Kasztanki Marszałka". Tym razem ta nasza trzecia edycja zbiega się z okrągłą 100. rocznicą Odzyskania Niepodległości Polski. Turnieje na zapis maksymalny zgłoszone do "Pajączka", które będą rozpoczynały się między godz. 10:00 a 11:00 będą miały wspólną klasyfikację ogólnopolską.

W turniejach lokalnych należy rozegrać min. 30 rozdań. Do klasyfikacji ogólnopolskiej będą zaliczane tylko rozdania o numerach 1-30 rozegrane rozkładami pobranymi z "Pajączka", a ewentualne dalsze sesje nie będą uwzględniane. W drodze wyjątku, w przypadku rozegrania turnieju długości 16-18 rund (32-36 rozdań z Pajączka) zostaną zaliczone wszystkie rozdania (turnieje na zapis maksymalny).

Przewidujemy nagrody za klasyfikację ogólnopolską (podkowy dla trzech najlepszych par) i premie (aPKL) dla czołówki. Za klasyfikację ogólnopolską zgodnie z punktem 24. Regulaminu Klasyfikacyjnego ZG przyznaje premie aPKL w wysokości (w kolejności zajętych miejsc): 100, 90, 80, 75, 70, 65, 60, 55, 50 i dalej zgodnie z punktem 9. RK dla 50% uczestników klasyfikacji.

PZBS nie będzie pobierał za ten turniej żadnych opłat, organizatorzy nie ponoszą również opłat za "Pajączka".

Zgłoszone turnieje do edycji 2018

Przypomnę historię tego turnieju. Po raz pierwszy turniej odbył się lokalnie w Krakowie na Oleandrach (nieprzypadkowo) w 2014 roku. Turniej zorganizował Zbigniew Sagan i on wymyślił jego nazwę, i termin rozgrywania turnieju. Swoim pomysłem podzielił się z krakowskim brydżystą Tytusem Bispingiem. Wtedy okazało się, że babcia Tytusa była pierwszą właścicielką Kasztanki (wtedy Fantazji). Klacz została podarowana później Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu. Tytus Bisping objął Honorowy Patronat nad pierwszym turniejem i ufundował na nim nagrody. Pomysł takiego turnieju bardzo spodobał się nieżyjącemu już Janowi Blajdzie, który mocno propagował ideę rozegrywania go w całym kraju. Rozmawiał ze mną na ten temat przy każdej okazji zbliżającego się Święta Niepodległości. Jasiu, jak zwykle, dopiął swego - w 2016 roku odbyłą się pierwsza ogólnopolska edycja za sprawą platformy Bridge Spider.

A tak o pierwszym turnieju pisał Zbigniew Sagan:

11 listopada dla uczczenia Narodowego Święta Niepodległości rozegrany został w Krakowie, turniej brydżowy „O Podkowę Kasztanki Marszałka”. Dlaczego taki właśnie tytuł?

Kasztanka Marszałka to prawdopodobnie najsłynniejszy koń w Polsce. Klacz nie odznaczała się specjalnym przystosowaniem do warunków bojowych, ale przez wiele lat wiernie służyła Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu i tylko jego uznawała. Kasztanka przyszła na świat w folwarku w Czaplach Małych w hodowli prowadzonej przez Eustachego hr. Romera. Pierwotnie na Kasztance jeździła Maria hr. Romer Tytusowa Dunin z Gierałtowiczek (córka Eustachego hr. Romera) i to właśnie ona i Eustachy hr. Romer podarowali Kasztankę (wraz z piątką innych koni) żołnierzom „Kadrówki”, pod warunkiem zameldowania, że jest to dar dla ojczyzny. Pięć koni trafiło w ręce oficerów, Kasztanka zaś przypadła do gustu samemu Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu. Marszałek po raz ostatni dosiadał Kasztanki 11 listopada 1927 roku podczas defilady w Warszawie na Placu Saskim.

Jednym z krakowskich brydżystów jest Tytus Bisping. Maria hr. Romer Tytusowa Dunin z Gierałtowiczek, to babcia Tytusa, która wychowywała go na krakowskich Dębnikach. Kiedy rozmawialiśmy z Tytusem o bardzo ciekawej historii dotyczącej najsłynniejszego konia w Polsce, powstał pomysł, aby zorganizować turniej brydżowy o nieco żartobliwej nazwie „O Podkowę Kasztanki Marszałka”. Podkowy (jako nagrody dla trzech najlepszych par) zostały zakupione przez Tytusa w Krakowskich Sukiennicach, dodatkowo (zabutelkowany napój) nagroda dla najlepszej pary mikstowej, miała upamiętnić postać osobistego adiutanta Marszałka, którym był znany z hucznych zabaw, generał Bolesław Wieniawa-Długoszowski.

I tak nieco żartobliwie potraktowana „Historia Polski” – spotkała się z krakowskimi brydżystami. Dodatkowo, miejsce rozgrywek (Klub Cracovia 1906, budynek w Parku dr. Henryka Jordana) znajdował się nieopodal „Krakowskich Oleandrów”, skąd „Kadrówka” wyruszała na ziemie zaboru rosyjskiego.

Z kronikarskiego obowiązku dodać należy, że ten pierwszy, historyczny turniej wygrała para Aleksander Jezioro – Piotr Stopa (złote podkowy), srebrne podkowy otrzymali Robert Podsiadły i Zbigniew Sagan, natomiast brązowe: Marek Jaworski i Jarosław Posłuszny. Najlepszą parą mikstową była Marzena Kwiecińska-Wilk wraz z.... no kto to miał być jak nie Tytus Bisping!

 

 

Witold Stachnik