Polski Związek Brydża Sportowego

PZBS

KRS 0000219753, NIP: 525-16-56-918, Organizacja Pożytku Publicznego

konto PZBS: 07 1240 6175 1111 0000 4577 6692

Michał Wróbel radzi, jak korzystać z BBO

Nie milkną echa sukcesu Michała Wróbla, który w ubiegłym miesiącu, pokonując ponad cztery tysiące rywali z całego świata, wygrał wielki internetowy turniej, zorganizowany w trakcie MKOl-owskiego Tygodnia E-Sportów. Zwycięzca udzielił m.in. wywiadu dla BBO, którego najciekawsze fragmenty przetłumaczyliśmy poniżej.

34-letni dziś Michał odkrył brydża dwie dekady temu. – Pierwsze doświadczenia to spotkania z moim dziadkiem. Był wielkim pasjonatem brydża, dzięki niemu gram już tyle lat i nadal kocham tę grę. Niestety, on już nie żyje, ale ja kontynuuję rodzinne tradycje.

Oprócz osobistych osiągnięć sportowych Michał aktywnie działa na rzecz społeczności brydżowej w Polsce. Szkoli zarówno dorosłych, jak i młodych zawodników, w tym reprezentację Polski do lat 21. Zawodowo pracuje w sektorze bankowym, ale podjął już decyzję, aby skupić się wyłącznie na brydżu, zarówno trenowaniu innych, jak i grze w największych turniejach na całym świecie. – Uwielbiam uczyć i przekazywać wiedzę, sprawiać, że ludzie się uśmiechają i są szczęśliwi. Od października będę już tylko prowadził kursy brydża i występował jako zawodnik w najważniejszych imprezach w Polsce i zagranicą. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, żeby zawsze patrzeć na drugiego człowieka, a nie tylko na siebie.

Michał, który w czerwcu wygrał też polską Ekstraklasę wraz z koleżanką i kolegami z drużyny Eskom Warszawa, życiowy sukces międzynarodowy odniósł w turnieju granym wyłącznie z robotami. – Grę on-line zawsze traktowałem jako trening, więc nie nakładałem na siebie żadnej presji wyniku. Moja strategia przeciwko robotom jest prosta, ale skuteczna: nigdy się nie poddawaj. Kluczowe znaczenie ma odwaga w licytacji, a także solidna rozgrywka, lecz z podejmowaniem skalkulowanego ryzyka. W obliczu wyboru: wygrać kontrakt lub zaryzykować przegranie dla lepszego wyniku, zawsze wybieram pełną pulę. Statystycznie taka taktyka wynagrodziła mnie większą liczbą lepszych wyników niż złych.

Regularnie ćwiczy na BBO, aby przygotowywać się do gry na żywo. – Głównie w turniejach z robotami, tych całodziennych, w których udział można w każdej chwili zawieszać i do nich wracać. Zabawy z botami nie da się porównać do gry z ludźmi, ale osobiście bardzo lubię tę swoistą burzę mózgu i sprawia mi przyjemność, gdy udaje się je przechytrzyć. Polecam to jako jeden z kilku elementów treningu brydżowego – na przykład zawsze warto klikać w odzywki, żeby zobaczyć ich znaczenie, co pozwala łatwiej przyswajać systemy inne niż te, które przeważają w Polsce. A na BBO przygotowuję również turnieje treningowe dla młodzieży. Rozwija też korzystanie z ich programu Bridge Master i rozwiązywanie problemów rozgrywkowych.