Polski Związek Brydża Sportowego

PZBS

KRS 0000219753, NIP: 525-16-56-918, Organizacja Pożytku Publicznego

konto PZBS: 07 1240 6175 1111 0000 4577 6692

Pomoc dla Marka Schulza

 

... Od serca dla serca...

Aktualizacja z dn. 26 pazdziernika.


Witam ???? Jestem bardzo wdzięczna za wasze wpłaty i udostępnienia. Jestem szczęśliwa, że nie jesteście obojętni i staracie się nam pomóc, wesprzeć. Dziękuję :)
Tata od października przebywa na oddziale kardiologicznym w Gdańsku. Po specjalistycznych badaniach poinformowano nas, że zakwalifikował się na przyspieszoną listę oczekujących na transplantacje serca. Niestety tata na przeszczep nie może czekać we własnym domu. Cały ten okres musi przebywać pod stałą opieką lekarzy, póki co nadal w Gdańsku. Wiąże się to niestety nadal z dużymi kosztami. Dojazdy do Gdańska kosztują mame bardzo dużo pieniędzy. Dlatego nadal proszę o pomoc. Choćby symboliczna złotówka to dla nas bardzo dużo.

Pozdrawiam

By serce mogło jak najdłużej bić...

Jak to mawiał Bonaparte: 'Żeby prowadzić wojnę potrzeba trzech rzeczy: pieniędzy, pieniędzy i pieniędzy.' Ja bym jeszcze od siebie dodała, że potrzeba także szczęścia, pomyślności i duuuużo zdrowia oraz cierpliwości.

Mój TATA - niegdyś żołnierz na misji pokojowej w Libanie i w Iraku, dziś emerytowany, poturbowany przez poważną chorobę człowiek. W sumie to aktualnie cień człowieka ???? Teraz toczy osobistą wojnę z poważną chorobą. Ciężka niewydolność serca. Z każdym dniem, miesiącem jest coraz gorzej. Podczas ostatniego pobytu w szpitalu lekarze stwierdzili, że będzie potrzebna transplantacja serca, gdyż stan taty jest bardzo kiepski. Przez około 2 tygodnie miał robione w szpitalu badania potrzebne do kwalifikacji na listę oczekujących na przeszczep tego narządu. Wykonano także badanie koronarografii. Po tym badaniu stwierdzono, że jeszcze można spróbować wykonać jeden zabieg-angioplastykę. Po zabiegu jest odrobinkę lepiej, ale to i tak tylko chwilowa poprawa. W szpitalu powiedziano, że wszczepiony stent na jakiś czas pomoże, jednakże temat przeszczepu nadal jest aktualny. Słupski szpital decyzję pozostawil poradni kardiologicznej w Gdańsku. W trakcie pobytu włączono też do leczenia lek o nazwie Entresto. Według lekarzy jest to bomba kardiologiczna. Podobno w organizmie taty ten lek robi niezłą furorę. Jest tylko jeden problem. CENA. Lek nadal nie jest refundowany w Polsce. W przypadku taty miesięczna, a dokładniej 28 dniowa kuracja tym lekiem wynosi ponad 700 zł. A gdzie jeszcze inne leki na serce oraz na inną uciążliwą chorobę jaką jest dna moczanowa..? Dojazdy do Gdańska na konsultacje oraz specjalistyczne badania też będą dużo kosztować..

Mój tata to też mój bohater to on pierwszy pokazał mi ważne w życiu rzeczy. To dzięki niemu zaczęłam honorowo oddawać krew. On sam jej oddał tak dużo, że dostał najwyższe odznaczenie. Jednak medal to nic w porównaniu z dobrem jakie przekazał. Jego krew z pewnością pomogła wielu potrzebującym osobom. Może nawet Tobie albo twoim bliskim? Podobno dobra karma wraca.. I ja po cichu liczę na to, że i do taty wrócą te dobre rzeczy. Wierzę, że los już z nas nie zakpi tylko wręcz odwrotnie-uśmiechnie się ???? Mam nadzieję, że tata jeszcze długo będzie mógł być wśród nas. W końcu ma dla kogo żyć. Żona, 3 dorosłych dzieci, 5 słodkich wnucząt. Może nawet jak dzieci troszkę podrosną to uda się tacie zarazić ich pasją do swojego ukochanego brydża sportowego albo szachów. Kto wie ????

A teraz trochę historii...

12 lat temu życie mojego taty się diametralnie zmieniło. Dostał rozległego zawału, z którym chodził - uwaga! - 24 godziny. To nie żart.. Ekipa z pogotowia stwierdziła, że to tylko zgaga. Postawa lekarza rodzinnego to też jedna wielka kpina.. Ogólnie to raczej temat na książkę. Bilans na dziś jest taki że tata ma wszczepiony stymulator, dwie zastawki, bajpasy, no i teraz także stent. Kilka lat temu tata przeszedł bardzo ciężką operacje serca w klinice w Gdańsku i dzięki niej uniknął wtedy przeszczepu. Teraz już żadna operacja tacie nie pomoże. Tylko przeszczep. Ale to najlepiej odroczyc jak najdłużej, o ile jest to możliwe. W końcu przeszczep serca to bardzo ciężka, obarczona dużym ryzykiem operacja. To ostateczność. Według lekarzy lek Entresto daje tacie szansę na to, że jeszcze będzie mógł żyć trochę dłużej z własnym sercem. I własnie z tego powodu w imieniu swoim i mojej całej rodziny bym prosiła o pomoc w uzbieraniu potrzebującej kwoty na póki co roczną terapię lekiem Entresto oraz pokrycie dojazdów do Gdańska. Państwa datek tak bardzo pomógłby mojej rodzinie w tej ciężkiej sytuacji, także finansowej.

Lekarze przez 12 lat kazali 3 razy przygotować się na najgorsze. Było tak źle. Mimo, że strach zawsze pozostanie to mam nadzieję, że ten lek poprawi komfort życia mojego taty i wydłuży ten czas, gdy będzie wśród nas...