47. Drużynowe Mistrzostwa Świata w Herning – dzień 8
MAMY TO!!!!
Kobiety i miksty w półfinale Mistrzostw Świata!
Niestety z turnieju głównego odpadła reprezentacja seniorów. Trzymaliśmy mocno kciuki za naszych starszych Panów, ale intensywność gry i natężenie emocji wzięły tym razem górę. Austriacy okazali się też nader wymagającym przeciwnikiem, kto wie czy nie zagrali na nas swojego meczu życia. Na pewno to nie jest ostatnie słowo naszych seniorów – na każde kolejne mistrzostwa będą wciąż jeździli jako faworyci. Od dziś powalczą w transach.
Reprezentacja mikstowa swój mecz na Hong Kong wygrała pewnie i wyraźnie – Azjaci nie byli w stanie wygrać dzisiaj dziś żadnej składki. Łącznie, przez dwa dni, zdobyli tylko 170 impów – najmniej z wszystkich ćwierćfinalistów. Co ciekawe, w takiej klasyfikacji na podium - trzech najsłabszych teamów - znalazła się doskonale nam znana reprezentacja open... Szwajcarii - z wynikiem 181 impów. Dream team Pierra Zimmermana nie miał już zbyt udanych eliminacji, chociaż ostatecznie znalazł się w fazie pucharowej. Ale tutaj od razu poległ w meczu przeciwko Szwedom. Na tym etapie turnieju, z pewnością to największa sensacja. Wracając do naszego teamu mikst, jutro zaczynamy bój półfinałowy. Przeciwnikami jest kolejna reprezentacja z Azji: Chiny. W drugim półfinale USA1, po zwycięstwie z Rumunią, czeka mecz przeciwko Włochom, którzy w ćwierćfinale odprawili team USA2.
Nikogo z pewnością nie zdziwi, że największych emocji dostarczył nam turniej teamów kobiet. Przypomnę, że po pierwszym dniu prowadziliśmy z USA2 66 impami i wydawało się, że nie powinniśmy dać sobie wydrzeć tego zwycięstwa. Ale Amerykanie nie poddają się nigdy, a rutyny i ogrania, takich jak zawodniczki z USA2, nie ma zapewne nikt inny tutaj w Danii. Systematycznie, składka po składce, nasza przewaga malała, aż na koniec zniknęła zupełnie. Wyniki w Internecie wskazywały na porażkę JEDNYM impem. Ale grająca w pokoju otwartym Zosia Bałdysz, wychodząc liczyć wyniki, poinformowała nas o zgłoszonym proteście w rozdaniu numer 24. Nieprawidłowy zapis w karcie konwencyjnej przeciwniczek, informujący o wistach z sekwensu W10, wprowadził w błąd Zosię podczas rozgrywki 3BA w tym właśnie rozdaniu. Sędziowie byli dla Amerykanek bezlitośni i pomimo kwestionowania przez nie zasadności protestu oraz krytyki linii rozgrywki Zosi, wynik z rozdania zmienili, uzasadniając swój werdykt wprowadzeniem przeciwnika w błąd zapisami karty konwencyjnej. W rezultacie wygrywamy mecz różnicą trzech impów i jutro siadamy, identycznie jak miksty, do gry na reprezentację Chin. W drugim półfinale zwycięzca eliminacji - Niderlandy - będzie mierzył się z Francją.
Z kronikarskiego obowiązku, w turnieju Transnational, znakomitą formę utrzymuje team Grzegorza Głaska. SPS Construction jest drugi, a jutro kolejne ostatnie cztery mecze, po których wyłoniona zostanie najlepsza szesnastka. Drugi team z Polakami, czyli NIKOS braci Patreuhów, na razie poza strefą awansową.
Wyniki szczegółowe:
KOBIETY
Polska USA2 - 238 do 235 impów
Zagrają jutro w półfinale przeciwko Chinom
MIKSTY
Polska Hong Kong Chiny 271 do 170 impów
Zagrają jutro w półfinale przeciwko Chinom
SENIORZY
Polska Austria 186 do 309 impów. Polacy poddali ostatnią rundę.
Zagrają jutro w Transach
OPEN
Szwajcaria kontra Szwecja 181 do 254 impów
Zagrają jutro w Transach
TRANSMISJE
Na przekazie jutro (czwartek)
10.00 Miksty Polska Chiny
15.00 Miksty Polska Chiny
Dzisiaj bez analizy i opisania rozdań – wybaczcie. Rozpatrywanie protestu w meczu turnieju kobiet trwało bardzo długo i dostarczyło nam wszystkim tutaj potężnej dawki emocji. Kibicujcie jutro i trzymajcie kciuki za półfinalistów!
Z Herning Piotr Kołuda