Polski Związek Brydża Sportowego

PZBS

KRS 0000219753, NIP: 525-16-56-918,

konto PZBS: 07 1240 6175 1111 0000 4577 6692

KMP na IMPy 5/2026 - analiza rozdań

Spis treści
KMP na IMPy 5/2026 - analiza rozdań
Rozdanie 2.
Rozdanie 3.
Rozdanie 4.
Rozdanie 5.
Rozdanie 6.
Rozdanie 7.
Rozdanie 8.
Rozdanie 9.
Rozdanie 10.
Rozdanie 11.
Rozdanie 12.
Rozdanie 13.
Rozdanie 14.
Rozdanie 15.
Rozdanie 16.
Rozdanie 17.
Rozdanie 18.
Rozdanie 19.
Rozdanie 20.
Rozdanie 21.
Rozdanie 22.
Rozdanie 23.
Rozdanie 24.
Rozdanie 25.
Rozdanie 26.
Rozdanie 27.
Rozdanie 28.
Rozdanie 29.
Rozdanie 30.

Rozdanie 2.

Rozdanie 2
Rozd. E,
po partii: NS
A 9 5 4
J 5
J 9 6 2
7 3 2
 
K J 10 7 3 2
A 3 2
10 7 4
6
rozd. 2
K Q 8 7 4
A 8 3
Q J 10 9 5
  Q 8 6
10 9 6
K Q 5
A K 8 4
 

 Na linii WE wychodzi przedpartyjna końcówka kierowa. Jednak niewiele par ją wylicytuje (słusznie), a jeszcze mniej wygra.

 Naprawdę trudno wyobrazić sobie racjonalną drogę, która doprowadziłaby parę WE do kontraktu 4. Może jedynie coś takiego:

W N E S
    1 pas (1)
1 (2) pas 2 pas
3 (3) pas 4 pas

(1)   Część z graczy S skontruje wywoławczo 1. Odzywka ta jak najbardziej wchodzi w rachubę.

(2)   Wnajpierw pokazuje swój niezły sześciokart, a fit kierowy ujawni za chwilę.

(3)   Inwit do końcówki, zwykle z fitem trzykartowym.

 Hurraoptymistyczna, ale w tym rozdaniu niezwykle trafna licytacja gracza W doprowadziła partnerów do optymalnego kontraktu. Teraz jeszcze trzeba to wygrać.

 S wychodzi królem karo, N zachęca dodając 2, a E przepuszcza. Druga lewa to D i teraz, by wygrać, ponownie trzeba dodać blotkę. Trzecie karo rozgrywający bierze asem i po przeprowadzeniu starannej analizy powinien dojść do wniosku, że największą szansę na wygraną daje założenie, iż gracz S ma asa i króla trefl.

 Tak jest w rzeczywistości, ale to jeszcze nie koniec. W trzeciej lewie gramy damę trefl. LHO bije ją podstępnie asem i wychodzi w atu. Teraz as i król kier, a potem ekspas króla treflowego. Wszystko kończy się szczęśliwie, gdyż N ma tylko dwa kiery i spokojnie możemy przebić czwartego trefla.

 A dlaczego konieczne było dwukrotne przepuszczenie kar? Bez tego dalsza dobra obrona wyglądałaby tak: E wziął asem pierwszą/drugą lewę karową i wyszedł D, S bierze i powtarza karo. Po zgraniu swoich lew w tym kolorze gracz N wychodzi trzynastym karem pod potrójny renons, a S kładzie 9. W ten sposób ze stołu „znika” as kier i w konsekwencji tego obrońcy gwarantują sobie kładącą lewę. Trzeba być naprawdę dalekowzrocznym, by przewidzieć taki przebieg wydarzeń.

 Większość zawodników E nie będzie jednak miała aż tak trudnego zadania, bo przy większości stołów grana będzie częściówka kierowa.