KMP na IMPy 5/2026 - analiza rozdań
Rozdanie 10.
|
Rozdanie 10 Rozd. E, po partii: obie |
♠ K J 10 ♥ J 9 8 4 ♦ ♣ A Q J 10 9 7 |
|
|
♠ A 9 4 2 ♥ K 3 ♦ A K 5 ♣ 8 5 4 2 |
![]() |
♠ 8 6 3 ♥ 10 6 5 ♦ Q J 10 9 7 2 ♣ 6 |
|
♠ Q 7 5 ♥ A Q 7 2 ♦ 8 6 4 3 ♣ K 3 |
E pasuje, a karta S to umiarkowanie urodziwych 11 PC. Nie wszyscy więc gracze zajmujący tę pozycję zdecydują się na otwarcie licytacji. Ten PAS na drugiej ręce sprawi niestety, że NS będą w poważnych tarapatach. Popatrzmy.
| W | N | E | S |
|---|---|---|---|
| pas | pas | ||
| 1♣ | 2♣ | pas | ? |
Jeśli NS mają ustalenie, że w tej sytuacji odzywka e-S-a 2♦ jest pytaniem o charakter ręki partnera, a nie naturalnym pokazaniem kar, to uda im się uzgodnić kiery i wylicytować końcówkę. Jeśli zaś nie stosują takiej konwencji, to S pewnie po 2♣ powie 2BA i znalezienie koloru kierowego będzie znacznie trudniejsze.
Jest jeszcze jeden, dużo groźniejszy dla pary NS scenariusz licytacyjny:
| W | N | E | S |
|---|---|---|---|
| pas | pas | ||
| 1BA (1) | ktr (2) | 3♣ (3) | ??? |
(1) Móżna? Można, wpisowe zapłacone.
(2) Starsza czwórka i młodsza piątka+.
(3) Transfer na kara. Po konwencyjnej kontrze na 1BA gramy tak, jakbyśmy jej wcale nie słyszeli. Oczywiście rekontra to dobra ręka z perspektywami skarcenia przeciwników.
Teraz S znalazł się w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Po pierwsze nie wiadomo, co miałaby teraz znaczyć kontra (honor treflowy, czy punkty), po drugie wywoływanie koloru starszego z trójką pików to ryzyko zagrania kontraktu na siedmiu atutach na wysokości trzech.
Zdecydowanie opowiadam się za wywoławczą kontrą na 3♣. Teraz wszystko w rękach partnera. Powie 3♥ po 3♦ gracza W – gramy końcówkę, spasuje – oni wygrają 3♦.
A co wydarzy się, gdy S otworzy 1♣ na pierwszej ręce? Licytacja, jak muzyka!
| W | N | E | S |
|---|---|---|---|
| pas | 1♣ | ||
| pas | 2♣ | pas | 2♥ |
| pas | 4♥ | pas |
+620 przełoży się na kilka impów dla NS.

