KMP na IMPy 5/2026 - analiza rozdań
Rozdanie 6.
|
Rozdanie 6 Rozd. E, po partii: EW |
♠ A 5 4 2 ♥ 4 2 ♦ A K J 9 ♣ 10 8 3 |
|
|
♠ Q 9 ♥ K J 9 8 7 6 ♦ 7 5 ♣ A K 7 |
![]() |
♠ J 6 ♥ A Q 5 ♦ 10 8 6 4 2 ♣ 6 5 4 |
|
♠ K 10 8 7 3 ♥ 10 3 ♦ Q 3 ♣ Q J 9 2 |
W tym rozdaniu licytacja czwórki dżentelmenów wygląda tak:
| W | N | E | S |
|---|---|---|---|
| pas | pas | ||
| 1♥ | ktr | 2♥ | 3♠ |
| pas |
Każdy pokazał, co ma i wylicytowany został optymalny kontrakt.
Po sensownej, nietrudnej obronie (♣A, potem może być nawet król i zmiana na kiera) S odda cztery lewy i za chwilę wpisze do pierniczka +140. Potem wszyscy podziękują sobie za czas spędzony w tak miłej i przyjacielskiej atmosferze.
Oczywiście savoir-vivre nie będzie obowiązywał przy wszystkich stołach. Wyniknie to przede wszystkim z tego, że tu i ówdzie W powie cztery kier po trzech pikach. Teraz można go skontrować i zapisać +500, spasować za +200 lub zalicytować 4♠ (będą takie stoły) i przegrać to bez jednej za 50, a z kontrą za 100.
Zauważmy, że jeśli W ma na przykład układ 5-5 z treflami, to 4♥ zrealizuje z łatwością, a 4♠ z kontrą może być zaledwie za 300. Dlatego trudno mi potępić parę NS za przelicytowanie przeciwników. Słowa uznania należą się natomiast graczowi W za to, że trafnie zainwestował i ryzykując popartyjną wpadkę bez dwóch za 200/500, zamienił minus 140 na plus 50 (100).

